Nieraz pisałam o Natalce, że to mały uparciuch, zadziorna, żywiołowa dziewczynka, która zawsze chce mieć swoje ostatnie zdanie. Rezolutna, stanowcza i zdecydowana.
Jeśli odbierasz na tych samych falach i potrafisz spełniać jej zachcianki, albo po prostu poświęcasz jej dużo czasu np. bawiąc się, to potrafi świetnie z Tobą współpracować, jest grzeczna, spokojna i uczynna ;))
Ale drugi raz do fryzjera za żadne skarby nie pójdzie!
Z powodu mojego powrotu do pracy, rano do przedszkola szykuje ją na przemian Emilka z tatusiem, ubiera, karmi i czesze i z tym ostatnim był problem, bo włosy musiały być zawsze rozpuszczone, tak jak noszą księżniczki ;) Ale długie, rozpuszczone włosy w przedszkolu, przy zabawie, przy jedzenie niestety przeszkadzają. Musiałam coś z tym zrobić.
Mimo oporów, udało mi się je ściąć, tłumacząc, że księżniczki też chodzą do fryzjera, tylko tym fryzjerem zostałam ja ;) Z żalem skróciłam ich długość i obcięłam grzywkę, dla której zawsze byłam przeciwna, no ale cóż Natalka wciąż jest piękną i moją kochaną córeczką.
Może nie zrobiłam tego po mistrzowsku, ale mnie się podoba jej nowa fryzurka ;)


I mi rowniez sie podoba! I to baaaardzo!
OdpowiedzUsuńNa plus!
PS Ja uwielbiam grzywki :)
o jak miło, że się podoba ;)
UsuńJest prześliczna :) Prawdziwa, mała księżniczka :) A Tobie pięknie wyszła jej nowa fryzurka :)
OdpowiedzUsuńDzięki ;)*
Usuńprzepieknie i jakby jej włoski pociemniały:)
OdpowiedzUsuńTeż mi się tak wydaje, ale to wciąż blondyna moja mała ;)
UsuńPięknej księżniczce we wszystkim ładnie. Natalka cudnie wygląda. Tak samo uważam,że rozpuszczone włoski do przedszkola to nie za dobry pomysł ;)
OdpowiedzUsuńAle jak owinęła sobie tatusia wokół palca, i wyprosiła, że nie chce żadnych gumek i spinek, to godził się na rozpuszczone włosy w przedszkolu ;))
Usuńślicznie ją obcięłaś :) swojego czasu ja tak samo,też sama moją Maję tak podcięłam.
OdpowiedzUsuńPiękna księżniczka :)
Och, ta Twoja Majka, jest fantastyczna, ciągle ją podglądam jak maluje ;)))
UsuńWygląda tak inaczej :) doroślej :)
OdpowiedzUsuńNooo ;))
UsuńZ krótką grzywką wygląda ślicznie!
OdpowiedzUsuńDzięki! ;)
UsuńMistrz z Ciebie a nie fryzjer. Natalka wyglada przeslicznie tak schludnie i uroczo teraz wloski odrazu widac ze zdrowsze.. Sie zrobily a nie takie druciki .. Utrzymuj jej ta dlugosc bo naprawde wyglada slicznie...
OdpowiedzUsuńTeż uważam, że włosy "odżyły", Natalka ma delikatne włoski, a jej końcówki były już nie za fajne, ale za skarby nie pozwoliła sobie z nimi nic zrobić. W końcu ją przekonałam!
Usuńfiiuu ile było gadania ;))
ślicznie wygląda z tą grzyweczką:) mała księżniczka;*
OdpowiedzUsuńPrawda, że fanie ;))
Usuńu nas z tym czesaniem tez okropny kłopot, ale spinamy bo inaczej byśmy się nie rozczesały nigdy
OdpowiedzUsuńJak byłam w domu codziennie na urlopie wychowawczym, to je spinałam, choć czasem i mnie próbowała przekabacić, teraz to robi z tatusiem i Emilką ;) W końcu zdecydowałam, ze ścinamy ;))
UsuńOj tak, Natalka wygląda jak księżniczka!! A czy nie ma przypadkiem księżniczek, co mają jednak upięte włosy?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Ona za przykład bierze księżniczkę Zosię ;) A ona zawsze ma rozpuszczone włosy ;))
UsuńKsiężniczka Zosia jest na bluzce Natalki .
piekna :D ale chyba wolałam bez :D zwłaszcza jak miała takie kitki w górę sterczące! :D i rozmierzwione wlosy nad czołem, wiem, że to napewno nie wygodne i nie praktyczne było..ale tak napisałam tylko.. :P
OdpowiedzUsuńJa też taką lubiłam, odkryte czoło, gdzie widać całą buzinkę i rozwiany włos, ale jakoś te włosy były ujarzmione . Natalka nie lubi grzebienia, spinek, gumek i chce nosić włosy rozpuszczone, w końcu musiałam je ściąć, by troszkę odżyły, bo niestety ma je bardzo delikatne, i robiły się trochę takie piórka ;)
UsuńAle jak tak na nią patrzę, to taka słodka jest w tej nowej fryzurce ;)
moja Ala uwielbia chodzić do fryzjera i uwielbia się w domu bawić we fryzjera nad czym ubolewają moje włosy :P natomiast Ala nie lubi włosów myć....ale potem lubi jak jej pryskam "księżniczkową chmurką" :) czyli jakiś jedwabiem bo ma bardzo cienkie włoski i bez tego robią jej się piórka .
OdpowiedzUsuńMoimi włosami też lubi się bawić ;))
UsuńJeśli chodzi o mycie, to Natalka też tego nie znosi, co to za księżniczkowa chmurka ? ;)
O Natalce też robiły się takie piórka, najbardziej końcówki musiałam je ściąć.
wygląda przeuroczo z grzywką :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Śliczna dziewczyneczka :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ;)
Usuń;)
OdpowiedzUsuńJak ja Cię rozumiem... też mi serce krwawi, jak muszę małej podciąć włosy z przodu, ale niestety nie akceptuje żadnych spinek czy gumek do włosów, to jedyny sposób, by jej włosy nie wpadały do oczu. No trudno, z czasem odrosną. Natalka i tak ma sporo włosów, mojej grzywka niestety robi się z 3/4 włosów na głowie,co powoduje, że z reszty są tylko nędzne strąki z tyłu. Meh, marne włosy po mamusi.
OdpowiedzUsuńNatalka nawet w "jeżu" wyglądałaby słodko:)
OdpowiedzUsuńPięknie wygląda. Zdolna z Ciebie fryzjerka
OdpowiedzUsuńCudownie wygląda i buźka całkiem inna taka poważniejsza :)
OdpowiedzUsuńPrzypomniało mi się jak z siostra do przedszkola biegałyśmy z takimi grzywkami :)
OdpowiedzUsuń