niedziela, 22 lutego 2015

Jakiś złoty środek?

Jak pogodzić pracę z wychowaniem dzieci, a w tym wszystkim odnaleźć czas dla siebie? Jest jakiś złoty środek?

Jestem poza domem 11 godzin, kiedy wracam do niego przed 17 tą, nic mi się już nie chce, najchętniej olałabym wszystkie obowiązki i położyłabym się spać, lub po prostu zrobiłabym coś dla siebie, coś co sprawia mi przyjemność, coś przy czym odpoczywam i relaksuję się. Przeczytałabym książkę, lub zajęłabym się spokojnie blogami, które uwielbiam.
Niestety rzeczywistość jest inna, codzienność jeszcze bardziej przytłacza niż kiedyś, czasem nawet nie mam czasu odpowiedzieć na smsa koleżanki, a co dopiero napisać posta, czy zrobić na drugi dzień dobry obiad ;)

Wieczorem próbuję przygotować coś na bloga, ale zdążę odpowiedzieć tylko na maile, czy komentarze, potem zasypiam ;(
Budzę się po godzinie zła, że straciłam czas i sen. Zerkam na zegarek i myślę sobie, że za 4 i pół godziny muszę wstać do pracy! ;)) Kiedyś myślałam o połączeniu dwóch blogów, ale ten pomysł nie do końca mi się podoba, wolę je oddzielnie. Tutaj jest o moich dzieciach, a na blogu modowym o ciuchach, to dwa odrębne tematy. Niestety nie dam rady poświęcić tyle samo czasu dwóm blogom, wiec zapraszam na blog modowy, tam posty będą pojawiać się częściej ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości odnajdę się w końcu w nowej sytuacji i będzie tak jak kiedyś, albo choć trochę lepiej ;)
Ten blog jest dla mnie jak pamiętnik,  jak album ze zdjęciami moich córek, w końcu tutaj się dzielę swoimi doświadczeniami jako mama, oraz smutkami i radościami związanymi z wychowaniem córek.





Mój powrót z pracy do domu zawsze zaczyna się od przytulania dziewczynek, wysłuchania ich żalów, smutków czy radości.  Niestety zmęczenie daje się we znaki nie tylko mi, ale też Emilce, na którą spadły niektóre obowiązki związane z opieką Natalki, więc nie zawsze jest przyjemnie i różowo, nie będę tu przecież słodzić, jak słodko nie zawsze jest!.
Jednak poprawia nam się humor, widząc Natalkę, która przy bajce "Kraina lodu" tańczy i śpiewa w fioletowej sukience, w fryzurce własnego pomysłu i z białymi baletkami do ciemnych rajstopek, które założył jej tatuś.
Sukienki sama wybiera wertując je wszystkie w szafie, szuka najdłuższej, kolorowej, podobnej do tej, które noszą prawdziwe księżniczki. I tak jest codziennie ;)



Tutaj możecie zobaczyć i posłuchać jak Natalka się bawi ;)




Chciałam się pochwalić, że Emilka ma własny zespół "Anielice i Diabolice", składający się z samych pięknych dziewczyn, one grają na instrumentach, a Emilka jest wokalistką. Nie chcę jeszcze zapeszać, ale jak się uda, a to zależy od wielu czynników i przede wszystkim od determinacji i czasu Emilki, która jest przeszczęśliwa, to prawdopodobnie na jesień będą koncerty, a to wszystko pod kierunkiem jej nauczyciela śpiewu i gitary Pana Mariusza Śniegulskiego!
Emilka będzie śpiewać utwory wokalistów jak Amy Macdonald czy Norah Jones ;) Trzymamy kciuki!


32 komentarze:

  1. Olu uwielbiam Twojego bloga:) Piszesz tak, że chce się czytać:) Czasem przyznaję,że gdy piszesz o "rozstaniu" z dziećmi ,z domem to przykro mi się robi.
    Widać jak bardzo kochasz swoje córki ona kochają Ciebie i z pewnością bardzo za Tobą tęsknią gdy jesteś w pracy.
    Po powrocie faktycznie trudno nadrobić wszystkie zaległości w tak krótkim czasie bo tego się nie da ale ja zawsze mówię cieszmy się chwilą...każdą wspólną jaką mamy a dzieci zawsze będą o tym pamiętać nawet gdy nie uwiecznimy ich wszystkich na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Tak masz rację, cieszmy się chwilą, a zdjęcia nie zawsze jest na nich ta najważniejsza chwila, wtedy nie chcę jej burzyć i odkładam aparat na bok ;)

      Usuń
  2. Fajnie się bawi :-) Prawdziwa Księżniczka. A film to Diamentowy Pałac. Uwielbiany przez moje córki :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, trzymam kciuki za odnalezienie tego złotego środka. Mnie się finalnie nie udało, dlatego wymyślam właśnie swój świat na nowo. I tak sobie myślę, że byle do wiosny. Wtedy wszystko rodzi się do życia. Pomysły i złote środki mam nadzieję też :) ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czekam na wiosnę, mam nadzieję, że doda mi energii i jakoś to wszystko powoli się ułoży ;)

      Usuń
  4. Wiem, że to brzydko, ale zachwycił mnie kot ( kotka )!!! Persik po wizycie u fryzjera :)).
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, ha nie ma sprawy ;)
      Ja bardzo lubię naszą Fionkę, kiedy jest taka łysa, to jej drugi raz ;)

      Usuń
  5. Olu moja Majka tak samo przed bajkami śpiewa, identycznie się stroi, mam nadziję że dobre dziewczynki z nich wyrosną ;-)
    Ja również wracam do pracy, 24 pierwszy dzień... masakra... jak ja ogarnę moja dwojke malych szkrabow, Ty na szczescie masz Emilke.
    Trzymaj się kochana , a złotego środka nie ma, ktos zawsze musi cierpiec mam takie wrazenie.
    Pomyśl za to że jak dziewczynki podrosna beda Ci pomagac, wszystko jest przejsciowe:)
    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za Ciebie kciuki!
      Tak, Emilka jest już duża, ale uwierz czasami więcej potrzebuje uwagi i wsparcia, teraz kiedy dorasta, że można to niestety przegapić..

      Usuń
  6. Natalka bardzo ładnie tańczy i do tego oryginalnie ubrana :)
    życzę znalezienia tego złotego środka by pogodzić wszystko i byśmy mogli częściej czytać Twoje wspaniałe posty
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dziękuję Ci bardzo ;)
      Natalka uwielbia śpiewać, po siostrzyczce ;)

      Usuń
  7. Jak ja cię rozumiem.
    Ja w ogóle nie mogę się odnaleźć po powrocie do pracy.Tylko,że ja pracuje na miejscu i w domu jestem o 16-tej.Mimo to doba za krótka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiec doskonale mnie rozumiesz, oby było lepiej!

      Usuń
  8. Skąd ja to znam :) Powoli sobie wszystko poukładasz a blogi zaczekają i my tez :) Gratuluje sukcesów Emilki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia....nie pomogę bo sama nie pracuję.....w tej chwili gdy dzieciaczki są jeszce małe i potrzebuja ciągłej uwagi sama zastanawiam się co i kiedy? ..wstaję o 5 lub 6 rano i do 20 wieczorem mam jazdę bez trzymanki....czasem w dzień lili pójdzie spać na 30 min to sie rzucam na kompa....a wieczorem, gdy juz śpia jest tyle do zrobienia, że nie wiadomo za co się zabrać /obiad, prasowanie, sprzątanie a może książka/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz co robić ;) I wiesz...znam to bardzo dobrze ;))'
      Teraz jestem na etapie ogarnięcia wszystkich obowiązków po pracy, tych samych co za dnia kiedy byłam z dziećmi, ale tak się już nie da!!
      wkurzasz się i po czasie trzeba dać sobie na luz, czekam na ten moment ;)

      w domu nie masz kontroli nad tym co się dzieje w domu, jest zupełnie inny

      Usuń
  10. No właśnie pogodzenie tego wszystkiego jest bardzo trudne. Będę zatem zaglądała tam :) bo bardzo lubię Twój blogowy świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Zapraszam wiec na drugi blog, choć tutaj, tez będą wciaż posty, ale rzadziej, mam nadzieję, że na wiosnę się to poprawi ;)

      Usuń
  11. Doskonale Cię rozumiem zresztą pewnie jak wszystkie pracujące mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też mam ogromne wyrzuty sumienia, że dzieci i dom nieogarnięte, wracam z pracy ok. 17.30 i ... kupa rzeczy do zrobienia.
    Tak sobie ustalam, by mieć chociaż 1 dzień wolny w tygodniu (mogę tak robić, ale wiem, że z reguły praca od pon do pt czy weekendy), i właśnie w ten jeden dzień pralka chodzi na okrągło, odkurzacz w ręku, gotuję domowy obiad, dzieci odbiorę ze szkoły, pomogę w lekcjach, jakiś spacer, zakupy, czuję, że panuję nad wszystkim, aż do następnego dnia, kiedy znów wracam z pracy o 17.30... Wiem, że za mało czasu spędzam z dziećmi, ale nie ma na to niestety rady :(
    Życzę powodzenia i oby do wiosny :) Dorota

    OdpowiedzUsuń
  13. MAsz cudowną rodzinę kochana!!! <3
    Super
    ♥️
    Wielkie pozdrowienia:*
    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam podobne gry w domu :) ale ostatnio moje dzieciaki zajęły się tworzeniem własnych bajek :)szperałam w internecie, żeby znaleźć im coś pożytecznego i natchnęłam się na tą stronęhttp://bajkotwory.pl/
    Znacie może ją? Te kto to wymyślił naprawdę miał na względzie dobro dziecka:) to ma tak wiele zastosowań:) moje dziecko ma wadę wymowy i ćwiczę z nim na tym programie :) najlepsze jest to, że ono traktuje to jako zabawę i nawet nie wie, że wtedy ćwiczę z nim wymowę:) pozostałe zaś mają mi tworzyć scenki o dobrym wychowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Yes, I follow you on gfc #337, follow back?

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jestem mamą ale samej czasami brakuje mi na wszystko czasu więc doskonale Cię rozumiem.
    Pomyśl, że niebawem dni będą dłuższe i automatycznie będziemy mieć więcej energii na wszystko:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ola powoli wszystko ogarniesz:))
    Nie popędzaj siebie i daj organizmowi czas żeby przyzwyczaił się do nowej sytuacji. Dasz radę!
    Dziewczyny masz cudowne! Obie chyba będą piosenkarkami... Choć Natalka może tancerką:D
    Buziole dla Was wszystkich:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Również doskonale rozumiem... :) Tak to już jest z dzećmi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Prześliczne dziewczynki. Sama radość dla matki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń