Jestem poza domem 11 godzin, kiedy wracam do niego przed 17 tą, nic mi się już nie chce, najchętniej olałabym wszystkie obowiązki i położyłabym się spać, lub po prostu zrobiłabym coś dla siebie, coś co sprawia mi przyjemność, coś przy czym odpoczywam i relaksuję się. Przeczytałabym książkę, lub zajęłabym się spokojnie blogami, które uwielbiam.
Niestety rzeczywistość jest inna, codzienność jeszcze bardziej przytłacza niż kiedyś, czasem nawet nie mam czasu odpowiedzieć na smsa koleżanki, a co dopiero napisać posta, czy zrobić na drugi dzień dobry obiad ;)
Wieczorem próbuję przygotować coś na bloga, ale zdążę odpowiedzieć tylko na maile, czy komentarze, potem zasypiam ;(
Budzę się po godzinie zła, że straciłam czas i sen. Zerkam na zegarek i myślę sobie, że za 4 i pół godziny muszę wstać do pracy! ;)) Kiedyś myślałam o połączeniu dwóch blogów, ale ten pomysł nie do końca mi się podoba, wolę je oddzielnie. Tutaj jest o moich dzieciach, a na blogu modowym o ciuchach, to dwa odrębne tematy. Niestety nie dam rady poświęcić tyle samo czasu dwóm blogom, wiec zapraszam na blog modowy, tam posty będą pojawiać się częściej ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości odnajdę się w końcu w nowej sytuacji i będzie tak jak kiedyś, albo choć trochę lepiej ;)
Ten blog jest dla mnie jak pamiętnik, jak album ze zdjęciami moich córek, w końcu tutaj się dzielę swoimi doświadczeniami jako mama, oraz smutkami i radościami związanymi z wychowaniem córek.
Mój powrót z pracy do domu zawsze zaczyna się od przytulania dziewczynek, wysłuchania ich żalów, smutków czy radości. Niestety zmęczenie daje się we znaki nie tylko mi, ale też Emilce, na którą spadły niektóre obowiązki związane z opieką Natalki, więc nie zawsze jest przyjemnie i różowo, nie będę tu przecież słodzić, jak słodko nie zawsze jest!.
Jednak poprawia nam się humor, widząc Natalkę, która przy bajce "Kraina lodu" tańczy i śpiewa w fioletowej sukience, w fryzurce własnego pomysłu i z białymi baletkami do ciemnych rajstopek, które założył jej tatuś.
Sukienki sama wybiera wertując je wszystkie w szafie, szuka najdłuższej, kolorowej, podobnej do tej, które noszą prawdziwe księżniczki. I tak jest codziennie ;)
Tutaj możecie zobaczyć i posłuchać jak Natalka się bawi ;)
Chciałam się pochwalić, że Emilka ma własny zespół "Anielice i Diabolice", składający się z samych pięknych dziewczyn, one grają na instrumentach, a Emilka jest wokalistką. Nie chcę jeszcze zapeszać, ale jak się uda, a to zależy od wielu czynników i przede wszystkim od determinacji i czasu Emilki, która jest przeszczęśliwa, to prawdopodobnie na jesień będą koncerty, a to wszystko pod kierunkiem jej nauczyciela śpiewu i gitary Pana Mariusza Śniegulskiego!
Emilka będzie śpiewać utwory wokalistów jak Amy Macdonald czy Norah Jones ;) Trzymamy kciuki!
Olu uwielbiam Twojego bloga:) Piszesz tak, że chce się czytać:) Czasem przyznaję,że gdy piszesz o "rozstaniu" z dziećmi ,z domem to przykro mi się robi.
OdpowiedzUsuńWidać jak bardzo kochasz swoje córki ona kochają Ciebie i z pewnością bardzo za Tobą tęsknią gdy jesteś w pracy.
Po powrocie faktycznie trudno nadrobić wszystkie zaległości w tak krótkim czasie bo tego się nie da ale ja zawsze mówię cieszmy się chwilą...każdą wspólną jaką mamy a dzieci zawsze będą o tym pamiętać nawet gdy nie uwiecznimy ich wszystkich na zdjęciach :)
Dziękuję ;)
UsuńTak masz rację, cieszmy się chwilą, a zdjęcia nie zawsze jest na nich ta najważniejsza chwila, wtedy nie chcę jej burzyć i odkładam aparat na bok ;)
Fajnie się bawi :-) Prawdziwa Księżniczka. A film to Diamentowy Pałac. Uwielbiany przez moje córki :-)
OdpowiedzUsuń;)
UsuńKochana, trzymam kciuki za odnalezienie tego złotego środka. Mnie się finalnie nie udało, dlatego wymyślam właśnie swój świat na nowo. I tak sobie myślę, że byle do wiosny. Wtedy wszystko rodzi się do życia. Pomysły i złote środki mam nadzieję też :) ściskam!!!
OdpowiedzUsuńTeż czekam na wiosnę, mam nadzieję, że doda mi energii i jakoś to wszystko powoli się ułoży ;)
UsuńLOVELY SESSION
OdpowiedzUsuńThank you ;)
UsuńWiem, że to brzydko, ale zachwycił mnie kot ( kotka )!!! Persik po wizycie u fryzjera :)).
OdpowiedzUsuńJoanna
ha, ha nie ma sprawy ;)
UsuńJa bardzo lubię naszą Fionkę, kiedy jest taka łysa, to jej drugi raz ;)
Olu moja Majka tak samo przed bajkami śpiewa, identycznie się stroi, mam nadziję że dobre dziewczynki z nich wyrosną ;-)
OdpowiedzUsuńJa również wracam do pracy, 24 pierwszy dzień... masakra... jak ja ogarnę moja dwojke malych szkrabow, Ty na szczescie masz Emilke.
Trzymaj się kochana , a złotego środka nie ma, ktos zawsze musi cierpiec mam takie wrazenie.
Pomyśl za to że jak dziewczynki podrosna beda Ci pomagac, wszystko jest przejsciowe:)
buziak
Trzymam za Ciebie kciuki!
UsuńTak, Emilka jest już duża, ale uwierz czasami więcej potrzebuje uwagi i wsparcia, teraz kiedy dorasta, że można to niestety przegapić..
Natalka bardzo ładnie tańczy i do tego oryginalnie ubrana :)
OdpowiedzUsuńżyczę znalezienia tego złotego środka by pogodzić wszystko i byśmy mogli częściej czytać Twoje wspaniałe posty
pozdrawiam :*
Oj, dziękuję Ci bardzo ;)
UsuńNatalka uwielbia śpiewać, po siostrzyczce ;)
Jak ja cię rozumiem.
OdpowiedzUsuńJa w ogóle nie mogę się odnaleźć po powrocie do pracy.Tylko,że ja pracuje na miejscu i w domu jestem o 16-tej.Mimo to doba za krótka.
Wiec doskonale mnie rozumiesz, oby było lepiej!
UsuńSkąd ja to znam :) Powoli sobie wszystko poukładasz a blogi zaczekają i my tez :) Gratuluje sukcesów Emilki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ;)
UsuńPiękne zdjęcia....nie pomogę bo sama nie pracuję.....w tej chwili gdy dzieciaczki są jeszce małe i potrzebuja ciągłej uwagi sama zastanawiam się co i kiedy? ..wstaję o 5 lub 6 rano i do 20 wieczorem mam jazdę bez trzymanki....czasem w dzień lili pójdzie spać na 30 min to sie rzucam na kompa....a wieczorem, gdy juz śpia jest tyle do zrobienia, że nie wiadomo za co się zabrać /obiad, prasowanie, sprzątanie a może książka/
OdpowiedzUsuńTo masz co robić ;) I wiesz...znam to bardzo dobrze ;))'
UsuńTeraz jestem na etapie ogarnięcia wszystkich obowiązków po pracy, tych samych co za dnia kiedy byłam z dziećmi, ale tak się już nie da!!
wkurzasz się i po czasie trzeba dać sobie na luz, czekam na ten moment ;)
w domu nie masz kontroli nad tym co się dzieje w domu, jest zupełnie inny
No właśnie pogodzenie tego wszystkiego jest bardzo trudne. Będę zatem zaglądała tam :) bo bardzo lubię Twój blogowy świat :)
OdpowiedzUsuńDziękuję ;)
UsuńZapraszam wiec na drugi blog, choć tutaj, tez będą wciaż posty, ale rzadziej, mam nadzieję, że na wiosnę się to poprawi ;)
Doskonale Cię rozumiem zresztą pewnie jak wszystkie pracujące mamy :)
OdpowiedzUsuń;)
UsuńJa też mam ogromne wyrzuty sumienia, że dzieci i dom nieogarnięte, wracam z pracy ok. 17.30 i ... kupa rzeczy do zrobienia.
OdpowiedzUsuńTak sobie ustalam, by mieć chociaż 1 dzień wolny w tygodniu (mogę tak robić, ale wiem, że z reguły praca od pon do pt czy weekendy), i właśnie w ten jeden dzień pralka chodzi na okrągło, odkurzacz w ręku, gotuję domowy obiad, dzieci odbiorę ze szkoły, pomogę w lekcjach, jakiś spacer, zakupy, czuję, że panuję nad wszystkim, aż do następnego dnia, kiedy znów wracam z pracy o 17.30... Wiem, że za mało czasu spędzam z dziećmi, ale nie ma na to niestety rady :(
Życzę powodzenia i oby do wiosny :) Dorota
MAsz cudowną rodzinę kochana!!! <3
OdpowiedzUsuńSuper
♥️
Wielkie pozdrowienia:*
Ola z Fashiondoll.pl
Mam podobne gry w domu :) ale ostatnio moje dzieciaki zajęły się tworzeniem własnych bajek :)szperałam w internecie, żeby znaleźć im coś pożytecznego i natchnęłam się na tą stronęhttp://bajkotwory.pl/
OdpowiedzUsuńZnacie może ją? Te kto to wymyślił naprawdę miał na względzie dobro dziecka:) to ma tak wiele zastosowań:) moje dziecko ma wadę wymowy i ćwiczę z nim na tym programie :) najlepsze jest to, że ono traktuje to jako zabawę i nawet nie wie, że wtedy ćwiczę z nim wymowę:) pozostałe zaś mają mi tworzyć scenki o dobrym wychowaniu :)
Yes, I follow you on gfc #337, follow back?
OdpowiedzUsuńhttp://www.itsmetijana.blogspot.com/
Nie jestem mamą ale samej czasami brakuje mi na wszystko czasu więc doskonale Cię rozumiem.
OdpowiedzUsuńPomyśl, że niebawem dni będą dłuższe i automatycznie będziemy mieć więcej energii na wszystko:)
Ola powoli wszystko ogarniesz:))
OdpowiedzUsuńNie popędzaj siebie i daj organizmowi czas żeby przyzwyczaił się do nowej sytuacji. Dasz radę!
Dziewczyny masz cudowne! Obie chyba będą piosenkarkami... Choć Natalka może tancerką:D
Buziole dla Was wszystkich:)))
Również doskonale rozumiem... :) Tak to już jest z dzećmi :)
OdpowiedzUsuńPrześliczne dziewczynki. Sama radość dla matki. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń