środa, 24 września 2014

Jak spędzamy czas na rowerze, Natalka w przyczepce rowerowej czy w foteliku



Żegnam lato rowerowo!
Ci którzy są długo z nami, wiedzą, że Jurek to zapalony kolarz. Przypomnę choćby jego samotną podróż dookoła Polski w dwa tygodnie. Rower to jego druga miłość ;))
Ale nie tylko ona go kocha, my dziewczyny również!
Zawsze nam towarzyszy w piękny słoneczny dzień i nie tylko, bo zabieramy go nawet na wakacje.
W weekendy nasze wycieczki rowerowe są całodniowe, gdzie na liczniku jest 50 km. Emilka świetnie sobie z nim radzi i ma super kondycję, Natalka zaś wygodnie siedzi w przyczepce rowerowej, gdzie zabiera ze sobą ulubione zabawki.
Zapytacie się mnie czy marudzi i wytrzymuje podróż? Odpowiem tak. W zeszłym roku nie było tak dobrze jak w tym, ale praktyka czyni mistrza. My po prostu dużo jeździmy na rowerze i ona się do tego przyzwyczaiła, wszczepiliśmy jej tą pasję i czasami sama domaga się, żeby wsiąść na rower.
Kiedy w tygodniu Jurek jest w pracy jeździmy same, już nie z przyczepką rowerową, ale fotelikiem, który Natalka też akceptuje. Bardzo to lubimy, to taka odskocznia od codzienności, to ukojenie nerwów, uwolnienie stresu, to lepsze samopoczucie, ale również utrzymanie dobrej kondycji ;)
Zostawiam wtedy obowiązki w domu, zabieram dziewczyny na rower i dwie godzinki, właśnie w ten sposób spędzamy wspólnie czas!
Na spacery, Natalka zamiast wózka, zabiera ze sobą swój rowerek, który uwielbia . Nie ma czterech kółek, ale na dwóch jeszcze nie potrafi jeździć. Jak sobie radzi zobaczcie sami ;)

Już tęsknie za tymi chwilami, kiedy wiatr rozwiewa włosy, kiedy mogę oddychać świeżym powietrzem, delektując się pięknymi widokami, kiedy słońce opala mi ramiona, ale przede wszystkim kiedy widzę radość moich dziewczynek. Mówię Wam to świetna zabawa, to cudowne wspólne spędzanie czasu.










31 komentarzy:

  1. Rowery to świetna sprawa dla całej rodziny. My w tym roku zaniechaliśmy z powodu mojej ciąży, ale w przyszłym nie odpuścimy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam w ciaży z Natalką też miałam przerwę, le jak TY nie mogłam się doczekać, kiedy wsiądę na rower ;)

      Usuń
  2. Kijek przy rowerze to podstawa :) u nas jeszcze 4 kółka i nie zapowiada się żeby szybko dało się je odpiąć..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalka jeszcze trochę i będzie już śmigać na dwóch, to zasługa taty, albo ma to po tacie ;)

      Usuń
  3. Takie wspólne wycieczki na pewno muszą być super!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super!! już się nie mogę doczekac naszych wycieczek! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :) my też uwielbiamy wycieczki rowerowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam jeździć na rowerze,jak tylko nasz synek troszkę podrośnie będzie jeżdził z nami:)

    OdpowiedzUsuń
  7. My też zawsze żegnamy lato. Wycieczka na Czantorię, do Wisły i obiadem w Ochodzitej.
    Mam tylko nadzieję, że do niedzieli się wykujuję, bo dawno nic mnie tak ni echwyciło jak teraz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale polubiłam Waszą rodzinkę :) Mój mąż też kolaż i my także lubimy wycieczki rowerowe, Otylka do przyczepki i w trasę . Emilka w bluzce w serca wygląda przesłodko. Pozdrawiam , bardzo się cieszę ,że tu trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi bardzo miło ;)
      O to jest nas więcej - kolaży ;)

      Usuń
  9. Mnie nie musisz tego mówić, hi hi. Nam już zwykłe wycieczki nie wystarczają, musi być jakiś dodatkowy bonus, cel. Z małą jest trudniej, bo trzeba częściej robić postoje na wybieganie, ale sami często poznajemy naszą okolicę. Cmentarze wojenne, zapomniane kościółki, wszelkie mniejsze i większe ruiny, stacje kolejowe. Wszystko jest takie ciekawe, jak się mu przyjrzeć z bliska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wy jesteście pod tym względem the best! ;)

      Usuń
  10. Piękne widoki,lubię oglądać was jak jesteście wszyscy razem:) Pięknie wyglądacie pozdrawiam :) Ps.szkoda lata ono tak szybko odchodzi ,a zima się ciągnie i ciągnie .Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, lato się skończyło.
      Dziękuję.

      Usuń
  11. No super,nie dosc,że to sposób na scalanie rodziny to jeszcze samo zdrowie :)
    Fajne tam macie okoliczności przyrody ,zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak widoki mamy piękne!
      Beskidy ;)
      Górki, z górki, trasy cudne!

      Usuń
  12. Mnie też szkoda lata....
    A Wasza rodzinna pasja jest naprawdę godna pozazdroszczenia! Takie sprawy łączą rodzinę:))

    OdpowiedzUsuń
  13. super pasja :-))))

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. Słodko wygląda w tej dżokejce;)
    A pasja świetna, fajnie że zaraziliście nią córki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. pieknie wygladacie ! juz nie moge doczekac sie mojej córeczki .. ;)
    >> mój blog <<

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba muszę sobie sprawić taką przyczepkę do roweru :)

    OdpowiedzUsuń
  17. My tez uwielbiamy rodzinne wycieczki rowerowe, niestety ostatnio pogoda nie dopisuje :(

    OdpowiedzUsuń
  18. rewelacyjny sposób na spędzanie wspólnych chwil....sama bym pojeździła w takiej przyczepce :]

    OdpowiedzUsuń
  19. na wiosnę mamy w planch zakup rowerów i krzesełek. wtedy Helena będzie dostateczna duża, by móc z nią jeździć.
    Olu a nie potrzeba kasku dla Natalki?

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne okoliczności przyrody! I wyrobią kondycję.

    OdpowiedzUsuń
  21. Super rodzina i fajnie spędzany wspólnie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jakie lato na zdjęciach, aż mi się smutno zrobiło, że już jesień… zastanawialiśmy się nad przyczepką, ale w końcu stanęło na foteliku, Borysek uwielbia w nim jeździć

    OdpowiedzUsuń