Uważam, że nauka języka obcego jest bardzo ważna w naszym życiu.
Pomaga nam zdobyć lepszą pracę, a nasze podróże po świecie są łatwiejsze.
Pomaga nam zdobyć lepszą pracę, a nasze podróże po świecie są łatwiejsze.
Emilka oprócz nauki języka w szkole, ma także lekcje prywatne - doskonale sobie radzi.
Natalka dopiero zaczyna - małe dzieci chłoną wszystko co do nich mówimy, obserwują otaczający je świat, w tym mowę, w ten sposób uczą się języka obcego.
Świetnym sposobem nauki jest, kiedy rodzice są dwujęzyczni.
Inny sposób, to np oglądanie bajek po angielsku, my oglądamy tak teletubisie;)
Inny sposób, to np oglądanie bajek po angielsku, my oglądamy tak teletubisie;)
Dziś jednak chciałam Wam przedstawić karty obrazkowe do nauki języka angielskiego
dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat.
Dzięki nim można nauczyć dziecko ponad 108 słówek i podstawowych zwrotów w języku angielskim.
Poradnik zawiera aż 50 gier i zabaw opartych na pracy z kartami obrazkowymi ;)
W zestawie mamy również płytę CD, a na niej piosenki, rymowanki i słowniczek.
Niedawno je testowałyśmy!
Przedstawiam przykładowe nasze wspólne zabawy..
Emilka jest lepsza ode mnie z języka angielskiego, więc to ona przejęła pałeczkę, a ja robiłam zdjęcia;)
Rozłożyłyśmy na podłodze 5 kart. Wskazując palcem poszczególne słówko Emilka wypowiadała je w języku angielskim, a Natalka powtarzała je za siostrą, bawiąc się przy tym świetnie!
Zresztą sami posłuchajcie na poniższym filmiku ;)
Karty zawierają 12 grup tematycznych, jak np części ciała.
Natalka powtarzając je po angielsku, pokazywała gdzie się znajdują ;)
Tak samo było z kolorami;)
Ale świetnie, kiedy będziemy zwracać się do dziecka po angielsku np.
What colour is this?
This is pink..
What's your favourite color?
Inna zabawa, to karty z ubraniami, Emilka pytała o poszczególne części garderoby, a Natalka powtarzała za nią. Można zadawać pytania po angielsku, często je powtarzając, dzieci chłoną nasze słowa jak gąbkę, a jeszcze bardziej kiedy wypowiada je starsza siostra, która jest autorytetem Natalki;))
Natalka ma za zadanie wskazać ubrania o które pytamy i powtarzać ich nazwę po angielsku;)
Przy kolejnej zabawie było bardzo wesoło!
Przyniosłam zabawki, a Natalka powtarzała po angielsku ich nazwy, najlepszy był żywy kot! ;))
Wesoła jest również zabawa, z kartą zgadulą.
Natalka miała zamknąć oczka, oczywiście podglądała;)
Z Emilką przetasowałyśmy parę kart i jeden z obrazków przykryłyśmy kartą zgadulą.
Przesuwając po nim, pytałyśmy Natalkę What is whis?
Naprawdę niewiele potrzeba, żeby zobaczyć radość dziecka i jeszcze się przy tym uczy!
Uczucia np. smutny czy szczęśliwy, rysujemy na kartce i powtarzamy po angielsku jak HAPPY!
Rozłożyłyśmy kilka kart, po czym Emilka mówiła do Natalki np "put the window into the bag" ;))
Przedstawiłam Wam tylko kilka, spośród 50 zabaw, dzięki którym razem z dzieckiem możemy się uczyć języka angielskiego;)
Poradnik może być przeznaczony do nauki w domu czy podróży, ale również w przedszkolu i szkole.
Słownicto dotyczy najblizszego otoczenia dziecka jak liczenie, zabawki, jedzenie, kolory, dom, itp.
Możecie go znaleźć na tej stronie
http://dreamteampl.shoparena.pl/pl/p/ZESTAW-RODZINNY/100
Ja i moje dziewczynki polecamy!
Ja i moje dziewczynki polecamy!
wpis sponsorowany
jaka niunia słodka! <3
OdpowiedzUsuńkot jest boski :D
Zgadzam sie,dzieci bardzo szybko uczą sie języków obcych. Moj syn po dwóch latach przebywania w niemieckim przedszkolu mówi już płynnie po niemiecku.
OdpowiedzUsuńTak, chciałabym tak chłonać szybko języki, jak małe dzieci ;)
UsuńZdolne dziewczyny. :)
OdpowiedzUsuńJak się ładnie we dwie bawią. Nie podejrzewałabym... moje się kłócą :P
Usuńsuper sprawa, lecz my najpierw musimy nauczuc sie po polsku mowic.
OdpowiedzUsuńAle to nie ma znaczenia ;)
UsuńDziecko nie wie czy mówisz do niego po polsku czy po angielsku, ono po prostu uczy się mówić i powtarza za nami rodzicami.
Po polsku będzie mówił przez całe życie ;)
Też uważam że w pierwszej kolejności język polski. Dziecko może mieć później problem z prawidłowym wysławianiem się i tworzeniem zdań, myli słowa polskie z angielskimi, nie wie że mówi źle,powtarza po prostu bezwiednie słowa jak mówisz. Dzięcko ma się nauczyć mówić poprawnie a nie bez sensu powtarzać. A to także ma swoje odzwierciedlenie w przyszłości w tym jak się będzie wysławiać. Nie do końca wciskanie dziecku angielskiego od początku jest takie dobre. Wiele dzieci z rodzin dwujęzycznych lub które wróciły z zagranicy ma taki problem. Więc należy być ostrożnym żeby nie przedobrzyć:)
UsuńNiestety nie zgadzam się z tą opinią , dzieci doskonale radzą sobie z dwoma językami- im wcześniej tym lepiej – najlepiej w formie zabawy. Są bajki dla dzieci od 2,5 lat do nauki angielskiego , są przedszkola w których od 3 lat uczą języka angielskiego poprzez zabawę. Ewa
UsuńTeż uważam, że znajomość języka obcego jest w obecnych czasach bardzo ważna. Też oglądamy bajki po angielsku, a karty są świetne. Dziewczynki jak zwykle rozbrajające :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajne karty :)
OdpowiedzUsuńRewelacja! A Natalka jak pięknie i czysto mówi :) Musimy też spróbować :)
OdpowiedzUsuńOna świetnie powtarza słówka po angielsku, musicie spróbować ;)
UsuńOd podstawówki rodzice posyłali mnie na dodatkowy angielski i pomimo tego, iż zawsze szło mi bardzo dobrze nie przepadałam za tym. Poliglotą nigdy nie będę i cieszę się, że w pracy posługuję się tylko polskim;) Mam ścisły umysł więc bardziej lubię cyferki niż literki;)
OdpowiedzUsuńDlatego warto już uczyć właśnie takie maluchy;)
UsuńBardzo fajna sprawa. Ja się boję do synka mówić po angielsku żeby nie złapał mojego paskudnego ruskiego (według mojego męża) akcentu :-D No i zmuszam męża do mówienia po czesku, ale bardzo się zapiera...
OdpowiedzUsuńCzeski to też język obcy! ;))
UsuńFajne te karty, nie tylko do nauki języka angielskiego :)
OdpowiedzUsuńDzieci w mig uczą się języków - Artur chodzi dwa razy w tygodniu po dwie godziny do żłobka i zawsze wraca z nowymi słówkami.
U nas z tym językiem wygląda to trochę inaczej, na emigracji Artur i tak nauczy się języka angielskiego w przedszkolu, szkole, z prawidłową wypowiedzią i akcentem, więc ja w ogóle go nie uczę w domu. Za to muszę pielęgnować język ojczysty - który Artur będzie znał tylko z domu właśnie. Jesteśmy w odwrotnej sytuacji :)
Wiem o czym mówisz, bo mam w rodzinie kuzynów w podobnej sytuacji co Wy')
UsuńTeż wykorzystuję potencjał małych dzieci. Zapisałam je do angielskojęzycznego przedszkola. Zestaw jest świetny, chyba też sprawię juniorowi. Ja na jutro też planuję wpis "po angielsku", tyle, że dla starszaków.
OdpowiedzUsuńAngielskie przedszkole wg mnie to świetna sprawa!
UsuńTO JEST GENIALNE!!!!! muszę koniecznie nabyć dla dzieciaków!!! dzięki :-)))
OdpowiedzUsuńKarty są naprawdę świetne, przy okazji ja też przypominam sobie j. angielski! ;)
UsuńOne naprawdę uczą.
Super te karty, chyba się skuszę :)) My też się uczymy angielskiego, ale takie karty na pewno w tym pomogą!
OdpowiedzUsuńPolecam!
Usuńświetne zabawy:) ja czytam B. książeczki po angielsku i słuchamy piosenek w tym języku:) kiedy będzie większy będziemy właśnie tak się bawić:))
OdpowiedzUsuńKsiążki po angielsku, to też super sprawwa!
UsuńWygląda na to, że dziewczynki pysznie się przy tym bawiły :) Muszę jeszcze trochę poczekać i też kupię synkowi ;)
OdpowiedzUsuńZabawa rrównież jest super!
UsuńJa też uważam, że nauka języka od najmłodszych lat jest bardzo ważna. Zwłaszcza teraz, kiedy pracuję w szkole językowej i widzę jak maluchy, które się u nas uczą, szybko chłoną wiedzę:) Martynka od września też zaczyna naukę taką prawdziwą:) a teraz dzięki mamie, potrafi powiedzieć sama i w odpowiednim momencie : I love You, goodbye, bye, bye :D
OdpowiedzUsuńUwazam, że to najlepszy by oswoić się z językiem, dzieci chłoną szybko słówka, a takie przedszkole to świetna sprawa;)
Usuńwidać że fajne te karty może w przyszłości się skusimy na nie :)
OdpowiedzUsuńmoja E po Polsku nie potrafi mówić, to nie będę jej narazie absorbować angielskim, ale z czasem na pewno spróbuję.
OdpowiedzUsuńSpróbuj naprawdę warto! Zabawa zmusza do myślenia i rozmowy;)
Usuńps. Natalka ma śliczna koszulę, genialny motyw piórek. skąd ona?
OdpowiedzUsuńWójcik, kupiłyśmy ją w zeszłym roku na przecenie ;)
Usuńwspaniały pomysł na rozwój dziecka pod kątem języków obcych
OdpowiedzUsuńnauka przez zabawę dla dzieci to najlepsze :)
O tak;)
Usuńteż praktykujemy, jednak zapominam o tym dość często, mały ma za to poloty na francuski, szkoda, że umiem tylko parę słów ;/
OdpowiedzUsuńha, ha ja francuski zawsze chciałam znać;)))
UsuńUważam, że dziecko j. obcego powinno uczyć się jak najwcześniej , mam przykłady w rodzinie siostra w Niemczech, a brat w USA- do swoich dzieci mówili w dwóch językach . Dzieci doskonale mówią w jednym i drugim. Ala
OdpowiedzUsuńOto doskonały przykład, że można w dwóch językach rozmawiać z dzieckiem ;)
UsuńSuper sprawa. Nie miałam nigdy czegoś takiego, ale mój brat już nieco młodsze pokolenie, miał podobną grę i dzięki temu idąc do szkoły miał jakiekolwiek pojęcie o j.angielskim. Miłego wieczoru :)
OdpowiedzUsuńhttp://femmexlikexme.blogspot.com/
;)
UsuńKarty fajna sprawa, choć wolalabym je jednak po polsku przynajmniej na naszym etapie. Uważam, to indywidualna sprawa w jakim wieku zacząć dziecku podsuwac obcy język, przecież niektóre trzylatki dopiero uczą sie budować zdania po polsku a inne już świetnie opowiadają historyjki.
OdpowiedzUsuńJasne, że indywidualna sprawa ;) Moje zdanie jest jednak odmienne ;)
Usuńpozdrawiam!
Kochane zapraszam Was do udziału w konkursie :)
OdpowiedzUsuńhttp://kulleczki.blogspot.com/2014/01/konkurs-kochani-z-tego-wzgledu-ze-nie.html
super sprawa. my też stawiamy na języki obce. Nasz native zaproponowal nam aby puszczać mlodemu bajki po angielsku i tak też robimy od dawna. u nas na razie peppa pig, bo na dłuższych Miłosz sie nudzi;)
OdpowiedzUsuńTak, bajki po angielsku to też świetny sposób na naukę.
UsuńJęzyk obcy wcale nie jest bardzo ważny w obecnych czasach. Jest niezbędny! A nauka przez zabawę (czegokolwiek) to najlepszy z możliwych sposobów.
OdpowiedzUsuńMasz rację jest niezbędny!
UsuńPomysł z kartami bardzo mi się podoba. Ja mojemu dziecku puszczałam piosenki dla dzieci po angielsku (bardzo wcześnie zaczęliśmy). Teraz dodaję do tego jeszcze bajki. Chodzi też na zajęcia. Warto inwestować w naukę języków obcych.
OdpowiedzUsuńWarto!
Usuńrecezja cudna! wow jak pięknie opisane , podziwiam ja tak ladnie nie umiem opisac :(
OdpowiedzUsuńMoże ja się wypowiem . Mieszkam w kraju poliglotów ,gdzie norma jest ze 3-5 latki mówią w 2-3 językach , ucząc się ich właściwie równoległe , moje córki są ...
OdpowiedzUsuńHMmm starsza dwujezyczna , swietnie mówi po polsku i luksembursku, rozumie tez po francusku , który zna tylko ze słyszenia ... Na ulicy . W wrześniu zacznie szkole ucząc się po niemiecku ...
Moja prawie 4 latka mówi po polsku, francusku i coraz lepiej po Luksemburgu .
Starsza nie chodziła dl francuskojezycznego żłobka .
Dzieci chlona języki i są wstanie uczyć się równoległe , wcale nie ich nie mieszając .
Poznają gramatykę i skladnie niezależnie ...
Maja doskonale rozeznanie , jak tłumacze symultaniczni ;)
Bajki , piosenki to świetny sposób na stymulowanie dziecka
Jesteś doskonałym przykładem, że się da!
UsuńDzięki za ten komentarz!
Szkoda, że nie potrafię biegle mówić po angielsku, to w domu bym wprowadziła naukę dwóch języków;)
;) niestety to tak nie działa . Ja mówię biegle po francusku , ale Ola nie chce ze mną mówić po francusku , złości się . Mama to mama ;) my mówimy inaczej ;) chyba żeby wprowadzić to od samego początku życia ... Ale wtedy jeszcze tego nie wiedzieliśmy ;)
UsuńAle słyszę jak bawi się z dziećmi ;)) obie przechodzą płynnie na inny język kiedy bawią się z innymi dziećmi , w szkole czy do naszych obcojezycznych znajomych
Natalka jest rozbrajająca...śliczna:)))
OdpowiedzUsuńMój uparciuch nie chciał uczyć się w przedszkolu języka...w domu nie chciał nawet jako maluch uczyć się czytania;) twierdził, że nauczy się w szkole:D no i nauczył się;)
gorzej jest z językiem;)
Po pierwsze piękne dzieci!!! :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie mam swoich dzieci, ale już teraz wiem, że będę starała się od samego początku uczyć je języków obcych, ponieważ sama w dorosłym życiu doświadczyłam tego, że ich znajomość jest niezwykle przydatna. Na dodatek tak małe dzieci są jak gąbka - chłoną wszystkie informacje i nauka poprzez zabawę nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie.
Pozdrawiam! :)
Fajne te karty :) Mam znajomą Polkę, której mąż jest Marokańczykiem mówiącym po francusku. Mają 4 letnią córkę i mieszkają w Londynie. Dziecko mówi w 3 językach (polski, francuski, angielski) i nie ma problemu z przełączeniem się na odpowiedni w zależności do kogo mówi. Nieraz miesza słowa, ale myślę, że to się jej uporządkuje. Coś niesamowitego :)
OdpowiedzUsuńJakie słodkie karty. Świetny sposób na naukę :D
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńSuper sposób na naukę. Też to stosowałam i dzieciaczki bardzo szybko zapamiętują.
Nauka od najmłodszych lat w domu języka to dobry pomysł :) Nawet zapamiętanie pojedynczych słówek pomaga :) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuń