Z okazji dnia babci i dziadka, życzymy 100 lat i więcej w zdrowiu, w spokoju i uśmiechu !
Bo uśmiech, obok zdrowia jest najważniejszy i to że kochamy Was!
Emilka i Natalka
Natalka sama maluje laurki, ja jej tylko troszkę pomogłam ;)
Emilki nie ma z nami, jest do końca tygodnia w górach na nartach, ale na pewno jak wróci,
podaruje laurki dla kochanych dziadków;)
Wczoraj robiłyśmy razem babeczki, Natalka mieszała masę, wlewała ją do foremek i sypała sama pokruszoną czekoladę.
Potem pilnowała ich, żeby się nie przypiekły za bardzo ;)
To dla Was kochani dziadkowie ;)

piękna laurka
OdpowiedzUsuńu nas też będą robione laurki- uważam, że jest to najlepszy sposób w który dziecko może przekazać co chce dziadkom :-)
OdpowiedzUsuńA dzieło Natalki pierwsza klasa :-)
Tak, zawsze uważam, że własnoręczne laurki sąnajpiękniejsze!
UsuńLaurki wyjątkowe bo nie do podrobienia;) ale mnie i tak najbardziej zawsze rozczulają kapcioszki:)
OdpowiedzUsuńha,ha ja też je lubię;)
UsuńPiekne laurki. Moje malenstwo jeszcze nie potrafi rysowac, wiec mama musi sie troche wykazac kreatywnoscia :) zapraszam do mnie HTTP://mumandbabyworld.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńNatalka jaka zdolna dziewczynka:) piękne laurki zrobiłyście !
OdpowiedzUsuńpiękne :-)))
OdpowiedzUsuńciasteczka wyglądają pysznie
OdpowiedzUsuńSłodkie dziewczynki:)
OdpowiedzUsuńhttp://nnnnatalie.blogspot.co.uk/
Ja tez robilam z synem laurki ;)
OdpowiedzUsuńA co do kapcioszkow... haha sama kiedys takie mialam ;) i za kazdym razem gdy je widze to az sie usmiecham pod nosem;)
pozdrawiam cieplo!
Śliczna laurka :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne dzieła!!!! BRAWO!!!
OdpowiedzUsuńNatalka jest prześliczna i jaka zdolna :) Wyrosła Pannica że hej!
OdpowiedzUsuńWojtuś jeszcze sam nie potrafi. Ale za rok na pewno coś stworzy. Z małą pomocą mamy :D
OdpowiedzUsuńmy też (tzn. Milosz robił) laurki:) czekamy tylko na prezent, który dotrze do nas z małym opóźnieniem:) Wasze są przepiekne:)
OdpowiedzUsuńAleż słodkie te laurki. Cudnie :) My na razie wręczaliśmy tylko laurkę synka bo Luśka jeszcze nie chce w tej kwestii współpracować ;) I u nas też były serduszka.
OdpowiedzUsuń