środa, 30 października 2013

FIONA




W domu mieszka z nami kotka, która wabi się Fiona. Niektórzy z Was już ją znają;)
To nasza  kochana pupilka, która wcale nas nie słucha, robi co jej się żywnie podoba. Chodzi własnymi ścieżkami. Kotkiem opiekuje się Emilka, czesze ją, karmi, i zmienia żwirek w kuwecie.
Fiona latem cały dzień biega po ogródku,  goniąc za ptaszkami, obserwując owady, lub zagląda za ogrodzenie, ciekawa innego świata ?;)  Teraz, kiedy zimno, a balkon zamknięty, kotka nasza się nudzi! Nic nie robi tylko cały dzień leży, na sofie! Mruczy, czasem chrapie - dosłownie! Nawet oka nie otworzy, żeby zobaczyć kto usiadł obok!
Jest puszysta, ma długie kolorowe włosy i trzeba ją czesać. Codziennie, niestety. Szybko robią się jej kołtuny, wówczas weterynarz pomaga nam w pozbyciu się ich, a jak już się nie da nic z nimi zrobić to w domu mamy  kangura, lub pudelka ;)



Oczywiście, że Fiona jest najlepszą zabawką dla Natalki! Czasami się zastanawiam, dlaczego nie ucieka przed nią, ale daje się złapać Natalce za ogon! A potem  tylko miauczy w niebo głosy!  Kotka nigdy celowo, nie zrobiła jej krzywdy, a mówię Wam, że czasem lecą kudły! Złości się, kiedy Fiona jest poza jej zasięgiem  np na szafie ;)


Uważam, że zwierzęta pozytywnie wpływają na rozwój dziecka. Dzieci uczą się troski o innych, odpowiedzialności, wykształca się w nich poczucie obowiązku. Uczą się wrażliwości, współczucia, zrozumienia  danej sytuacji np. jak kotek choruje, to rozumieją, że podobnie jest z ludźmi.  Ze zwierzętami nasze dzieci czują się bardziej bezpieczne, mniej samotne w różnych, czasem trudnych  dla nich okolicznościach.




37 komentarzy:

  1. Jak superaśna kicia :D ja mam psa :) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w 100% że zwierzęta bardzo dużo uczą dzieci. My mam kota i 3 psy hehe + dwa konie i Bąbel niesamowicie z nimi wszystkimi bawi, nawet z konikami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaki u Was fajny zwierzyniec! I Koniki są, a Natalka je uwielbia, ale by się cieszyła, gdyby miała swojego; )

      Usuń
  3. u nas jest dużo zwierząt: kot przytulas Momo, mały kot Feliks, dwa bernardyny Bella i Fabio, no i oczywiście chomik Mike,
    nasza Zośka uwielbia wszystkie stwory z wzajemnością:-)
    Wasz kotek super! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się umywam z tym jednym kotkiem w porównaniu do Was ;))

      Usuń
  4. ja też uwielbiam kiciole! :) prześliczny blog.

    OdpowiedzUsuń
  5. Imię kotka kojarzy mi się odrazu z bajką 'Shrek ' :) , jednak Wasza kotka jest przeurocza ! :)
    Po mimo tego , że boję się kotów , Fiona jest idealna ! :)
    My mamy w domu psa , ale myślę że by się zaprzyjaźniły !
    Pozdrawiam i zapraszam do Nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA też kiedyś myślałam ,że kotów się boję. nic bardziej mylnego ;))

      Usuń
  6. Boskiego macie kota. Jaka to rasa? Ja uwielbiam koty. W domu mamy dachowca ze schroniska, Maxa.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale niesamowity kociak!!! Woooww

    wielkie pozdrowienia:*
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się w 100%. Zwierzęta to ważni członkowie rodziny. U na tak traktujemy psy-jak pełnoprawnych członków rodziny.
    Kota nigdy nie miałam ale może kiedyś to nadrobię.
    Wasz cudny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kociak.
    U nas w domu zawsze było jakiś pies. Zgadzam się z Tobą, że dzieci rozwijają się lepiej ze zwierzętami. Uczą się odpowiedzialności. No i podobno są odporniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny! Jaka to rasa, norweski? Widziałem już tu gdzieś zdjęcie jak się na siebie z Natalką patrzą z bliska, super foto! Ja też miałem kontakt z kotami, jak jeździłem na wieś do rodziny. Nie tak dawno miałem znajome koty uliczne, które u mnie w domu spały, bawiły się. Ale niestety ostatni zginął ponad rok temu i teraz zostało dokarmianie bardziej dzikich kotów ulicznych.
    Też myślę, że zwierzęta są bardzo dobre dla dzieci. Uczą je odpowiedzialności, czy empatii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dodatkowo Fiona może robić za miotełkę do kurzu. ;)

      Usuń
    2. To rasa pers ;))
      Fiona to nasza taka przytulanka ;)

      Usuń
    3. A, dzięki. Później się skapnąłem, że norweskie mają inne ryjki.

      Usuń
  11. Wspaniale gdy dzieci mają w domu zwierzęta - my mamy 2 kotki - i psa - ale nie mieszkają z nami :)) Mąż uwielbia koty i marzy o takim leniuchu w domu... w przeszłości myślimy także o piesku dla synka :))

    OdpowiedzUsuń
  12. No jakbym naszą Sophi zobaczyla ;) chyba nasze kotki maja coś wspolnego z soba :) wygladaja identycznie ;))

    Zapraszamy na naszego bloga ;)
    http://juliettafashionbaby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna ta sesja z kotką, taka subtelna:)

    i zgadzam się z powyższymi opiniami, że dziecko wychowane wśród zwierząt dużo zyskuje, uczy się czułości, odpowiedzialności, przywiązania i szacunku do istot ludzkich

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna ta Wasza Fiona :)) Takie kota to i ja mogłabym mieć w domu, a Tola byłaby w 7niebie :))
    Patrząc na to piękne wyczesane futro mam ochotę od zaraz wtulić się w tego zwierzaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super ta wasza kotka, my planujemy zakup psa:)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękna jest Wasza Fiona!
    mój Maciej mówi do swojego Reksia - braciszku:D

    OdpowiedzUsuń

  17. Bardzo ładna i przytulaśna ta Wasza Fiona :))
    My mamy dwa duuuuże koty: main coon'a i norweskiego. Też znoszą przytulanki Oldusi dzielnie, chociaż czasem zrobią coś złośliwego. Oj potrafią...

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna Fiona :) Chciałabym mieć kiedyś kota, ale ciężko mogłoby być bo psy nie nauczone i obce koty jak na ogród wejdą to gonią aż się kurzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale masz wspaniałą rodzinkę!!!
    zazdroszczę,że dzieci jeszcze takie małe :)
    podziwiam kotka,tez jestem kociara,mam Lucusia :)

    OdpowiedzUsuń