W domu mieszka z nami kotka, która wabi się Fiona. Niektórzy z Was już ją znają;)
To nasza kochana pupilka, która wcale nas nie słucha, robi co jej się żywnie podoba. Chodzi własnymi ścieżkami. Kotkiem opiekuje się Emilka, czesze ją, karmi, i zmienia żwirek w kuwecie.
Fiona latem cały dzień biega po ogródku, goniąc za ptaszkami, obserwując owady, lub zagląda za ogrodzenie, ciekawa innego świata ?;) Teraz, kiedy zimno, a balkon zamknięty, kotka nasza się nudzi! Nic nie robi tylko cały dzień leży, na sofie! Mruczy, czasem chrapie - dosłownie! Nawet oka nie otworzy, żeby zobaczyć kto usiadł obok!
Jest puszysta, ma długie kolorowe włosy i trzeba ją czesać. Codziennie, niestety. Szybko robią się jej kołtuny, wówczas weterynarz pomaga nam w pozbyciu się ich, a jak już się nie da nic z nimi zrobić to w domu mamy kangura, lub pudelka ;)
Oczywiście, że Fiona jest najlepszą zabawką dla Natalki! Czasami się zastanawiam, dlaczego nie ucieka przed nią, ale daje się złapać Natalce za ogon! A potem tylko miauczy w niebo głosy! Kotka nigdy celowo, nie zrobiła jej krzywdy, a mówię Wam, że czasem lecą kudły! Złości się, kiedy Fiona jest poza jej zasięgiem np na szafie ;)
Uważam, że zwierzęta pozytywnie wpływają na rozwój dziecka. Dzieci uczą się troski o innych, odpowiedzialności, wykształca się w nich poczucie obowiązku. Uczą się wrażliwości, współczucia, zrozumienia danej sytuacji np. jak kotek choruje, to rozumieją, że podobnie jest z ludźmi. Ze zwierzętami nasze dzieci czują się bardziej bezpieczne, mniej samotne w różnych, czasem trudnych dla nich okolicznościach.
Jak superaśna kicia :D ja mam psa :) Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńZgadzam się w 100% że zwierzęta bardzo dużo uczą dzieci. My mam kota i 3 psy hehe + dwa konie i Bąbel niesamowicie z nimi wszystkimi bawi, nawet z konikami.
OdpowiedzUsuńO jaki u Was fajny zwierzyniec! I Koniki są, a Natalka je uwielbia, ale by się cieszyła, gdyby miała swojego; )
Usuńu nas jest dużo zwierząt: kot przytulas Momo, mały kot Feliks, dwa bernardyny Bella i Fabio, no i oczywiście chomik Mike,
OdpowiedzUsuńnasza Zośka uwielbia wszystkie stwory z wzajemnością:-)
Wasz kotek super! pozdrawiam
To ja się umywam z tym jednym kotkiem w porównaniu do Was ;))
Usuńja też uwielbiam kiciole! :) prześliczny blog.
OdpowiedzUsuńKiedyś marzył mi się taki koooooot :D
OdpowiedzUsuńImię kotka kojarzy mi się odrazu z bajką 'Shrek ' :) , jednak Wasza kotka jest przeurocza ! :)
OdpowiedzUsuńPo mimo tego , że boję się kotów , Fiona jest idealna ! :)
My mamy w domu psa , ale myślę że by się zaprzyjaźniły !
Pozdrawiam i zapraszam do Nas :)
JA też kiedyś myślałam ,że kotów się boję. nic bardziej mylnego ;))
UsuńBoskiego macie kota. Jaka to rasa? Ja uwielbiam koty. W domu mamy dachowca ze schroniska, Maxa.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :):):)
Soniu, to pers ;))
UsuńAle niesamowity kociak!!! Woooww
OdpowiedzUsuń♥
wielkie pozdrowienia:*
OLA
Zgadzam się w 100%. Zwierzęta to ważni członkowie rodziny. U na tak traktujemy psy-jak pełnoprawnych członków rodziny.
OdpowiedzUsuńKota nigdy nie miałam ale może kiedyś to nadrobię.
Wasz cudny.
Śliczny kociak.
OdpowiedzUsuńU nas w domu zawsze było jakiś pies. Zgadzam się z Tobą, że dzieci rozwijają się lepiej ze zwierzętami. Uczą się odpowiedzialności. No i podobno są odporniejsze :)
Fajny! Jaka to rasa, norweski? Widziałem już tu gdzieś zdjęcie jak się na siebie z Natalką patrzą z bliska, super foto! Ja też miałem kontakt z kotami, jak jeździłem na wieś do rodziny. Nie tak dawno miałem znajome koty uliczne, które u mnie w domu spały, bawiły się. Ale niestety ostatni zginął ponad rok temu i teraz zostało dokarmianie bardziej dzikich kotów ulicznych.
OdpowiedzUsuńTeż myślę, że zwierzęta są bardzo dobre dla dzieci. Uczą je odpowiedzialności, czy empatii. :)
A dodatkowo Fiona może robić za miotełkę do kurzu. ;)
UsuńTo rasa pers ;))
UsuńFiona to nasza taka przytulanka ;)
A, dzięki. Później się skapnąłem, że norweskie mają inne ryjki.
UsuńWspaniale gdy dzieci mają w domu zwierzęta - my mamy 2 kotki - i psa - ale nie mieszkają z nami :)) Mąż uwielbia koty i marzy o takim leniuchu w domu... w przeszłości myślimy także o piesku dla synka :))
OdpowiedzUsuń;)
UsuńNo jakbym naszą Sophi zobaczyla ;) chyba nasze kotki maja coś wspolnego z soba :) wygladaja identycznie ;))
OdpowiedzUsuńZapraszamy na naszego bloga ;)
http://juliettafashionbaby.blogspot.com/
O, może faktycznie rodzinka ;)
Usuńpiękna ta sesja z kotką, taka subtelna:)
OdpowiedzUsuńi zgadzam się z powyższymi opiniami, że dziecko wychowane wśród zwierząt dużo zyskuje, uczy się czułości, odpowiedzialności, przywiązania i szacunku do istot ludzkich
100% racji!
UsuńJakie piękny kotuś ;)
OdpowiedzUsuńPiękna ta Wasza Fiona :)) Takie kota to i ja mogłabym mieć w domu, a Tola byłaby w 7niebie :))
OdpowiedzUsuńPatrząc na to piękne wyczesane futro mam ochotę od zaraz wtulić się w tego zwierzaka ;)
Fiona uwielbia się tulić i łasić ;)
UsuńSuper ta wasza kotka, my planujemy zakup psa:)
OdpowiedzUsuńkochany kociak :)
OdpowiedzUsuńpiękna jest Wasza Fiona!
OdpowiedzUsuńmój Maciej mówi do swojego Reksia - braciszku:D
OdpowiedzUsuńBardzo ładna i przytulaśna ta Wasza Fiona :))
My mamy dwa duuuuże koty: main coon'a i norweskiego. Też znoszą przytulanki Oldusi dzielnie, chociaż czasem zrobią coś złośliwego. Oj potrafią...
Piękna Fiona :) Chciałabym mieć kiedyś kota, ale ciężko mogłoby być bo psy nie nauczone i obce koty jak na ogród wejdą to gonią aż się kurzy ;)
OdpowiedzUsuńAle masz wspaniałą rodzinkę!!!
OdpowiedzUsuńzazdroszczę,że dzieci jeszcze takie małe :)
podziwiam kotka,tez jestem kociara,mam Lucusia :)
cudny puszysty kociak:)
OdpowiedzUsuń