piątek, 1 listopada 2013

1 listopada

Wszystkich Świętych. To dzień refleksji, melancholii, zadumy.
Dziś zapaliłam świeczkę i pomodliłam się za tatę, za moje babcie, za dziadków i wujków.
Tata, którego nie zdążyłam dobrze poznać, a już pożegnałam dwa lata temu. Na łożu śmierci, w chorobie,  trzymałam za rękę i obiecałam, że zobaczy Natalkę. Byłam wtedy w ciąży, a to wszystko w moje urodziny. W nocy zmarł..
Babcia Agnieszka najbliższa mojemu sercu, to z nią plotłam wianki z polnych kwiatów, oglądałam Flipa i Flapa, to ona dla mnie piekła zajączka na Święta Wielkanocne.
Dziadki jeden duży, drugi mały. Oba kochane tak samo.
Babcia Zosia, która plotła mi warkocze..
Wujek Zenek,  w samochodzie słuchał Bob Marleya, zawsze wesoły i uśmiechnięty.
Wujek Romek i jego broda, dobry i spokojny, takiego go pamiętam.
Brakuje mi Was  wszystkich bardzo...

Zostawiam Was z moim ulubieńcem Markiem Grechutą
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy 

7 komentarzy:

  1. "Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą / zostaną po nich buty i telefon głuchy..." ks. Jan Twardowski

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyłączam się do wspomnień...

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki czas wspomnień o tych, którzy już odeszli... Na szczęście ja nie miałem jakiejś tragedii związanej z nagłą śmiercią kogoś bliskiego. A że ludzie starsi odchodzą - taka kolej rzeczy.

    Przesyłam:
    http://www.youtube.com/watch?v=fcz7klh-qdI

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo to takie dni teraz i uważam , że są nam bardzo potrzebne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że jest chociaż taki jeden dzień w roku, że się możemy na chwilę zatrzymać, powspominać, odwiedzić tych którzy odeszli. W codziennej gonitwie nie zawsze łatwo znaleźć na to czas

    OdpowiedzUsuń