Jurek w trasie, na samotnej
wyprawie rowerowej. Ja na urlopie. Wykorzystuję maksymalnie każdą minutę, nie potrafię usiedzieć na tyłku i nic nie robić ;) Korzystam więc i zajmuję się tym co sprawia mi największą radość, bo w końcu mam czas na przyjemności i dla siebie, Szkoda, że tylko chwilowo ;) Kiedy dziewczyny są poza domem, ja maluję na biało wszystko to co nie dokończyłam zanim wróciłam do pracy, zaglądam do bloga, odwiedziłam w końcu fryzjera, posadziłam kwiatuszki w ogrodzie, ach braknie mi czasu...
Dawno nie było...zapisane chwile na karcie pamięci ;)
Świetnie wykorzystany czas :)
OdpowiedzUsuńAle lubię do Was zaglądać :) Pozdrawiam Was!
OdpowiedzUsuń;)*
UsuńPiękne dziewczyny i zdjęcia :) Cudnie jest mieć takie chwile :)
OdpowiedzUsuńAle cudowne zdjęcia, u mnie też powoli w domu robi się biało:)
OdpowiedzUsuńJa w tej bieli się zakochałam ;))
UsuńAle jesteście śliczne!!! Im jestem starsza, tym bardziej lubię wspominać... Mój Maciek jeszcze niedawno był mały, a teraz prawie dorosły... Za szybko te dzieci nam rosną...
OdpowiedzUsuńO tak za szybko i nam latka lecą...
Usuńmi też przydałby się taki krótki wypoczynek.... kilka dni poza praca, myśli i czyny poświęcone wyłącznie rodzinie i przyjemnościom, ach!
OdpowiedzUsuńjak zobaczyłam truskawki to aż mi ślinka pociekła ... moje ulubione owoce nadchodzą!
Takie zwykłe niezwykłe chwile są najlepsze....
OdpowiedzUsuńP.S.
Mój Karol był cały w kropki po zjedzeniu tych wczesnych truskawek, ale myślę, że za dużo ich zjadł po prostu...
Aż miło popatrzeć :))
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog, będę stałą czytelniczką, a w wolnej chwili zapraszam do mnie - dopiero zaczynam, ale obiecuję, że będzie tylko lepiej :) http://mammyokiem.blog.pl/
Tak dawno tu nie byłam, znalazłam wreszcie chwileczkę i odwiedzam, pięknie tu u Was jak zawsze, Natalka wyrosła, Emilka jeszcze piękniejsza niż była (o ile to możliwe) :) Pięknie :)
OdpowiedzUsuń