piątek, 5 września 2014

Raz z górki raz pod górkę



Dziękuję za liczne komentarze, pod ostatnim postem. Wasze słowa otuchy, jak również podobne doświadczenia związane z przedszkolem, pomogły mi  przejść przez ten trudny, pierwszy okres. Zaś moja cierpliwość i konsekwencja przyczyniły się do tego, że Natalka trochę się uspokoiła, nasze poranki są mniej nerwowe, płacz nie jest już taki paniczny, zamienia się czasem w pytania, typu idziemy poszukać tatę. Wie, że jak go poprosi to on zostawi ją w domku. I ma rację, bo tatuś wszystko dla niej zrobi, dlatego umówiłam się z nim, że to ja ją odprowadzam do przedszkola. Kiedy rano wstajemy Jurek jest w pracy, albo jeździ już od rana na rowerze ;) Wieczorami jest czasem niespokojna, trochę popłacze, ale jest już lepiej. Natalka zaczyna rozumieć o co w tym wszystkim chodzi, że Emilka idzie do szkoły, tata i mama do pracy, więc ona musi iść do przedszkola. Jest bardzo mądra i poddała się całej tej nowej dla niej sytuacji. Nie walczy już tak bardzo z nami, nie krzyczy, nie protestuje, czasem tylko prosi czy może jednak zostać w domku. Mam nadzieję, że tylko będzie lepiej i potrzeba czasu, żeby przedszkole stało się przyjemną codziennością.
Zastanawiam się, czy po weekendzie coś się zmieni?

Emilka zaczyna 6 klasę, czekają ją w tym roku egzaminy. Obiecała mi, a przede wszystkim sobie, że będzie uczyć się na bieżąco ;) No zobaczymy ;) Jestem z niej dumna tak samo jak z Natalki, że ma chęci, żeby nie mieć żadnych zaległości, żadnego gonienia za nauką. Uczy się sama, czasem tylko przyjdzie do mnie z czymś trudniejszym. Uczy się systematyczności i organizacji. To trudna sprawa, bo i ja wciąż z tym mam problemy ;))

Narazie wszystko jest na dobrej drodze, ale wiecie jak to jest w życiu i tak jak napisałam w tytule, raz z górki raz pod górkę ;)




Więcej zdjęć z Emilką możecie oglądać na jej blogu . Zapraszam. 



23 komentarze:

  1. Czuję w kościach, że będzie dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. brawo Ola, brawo Natalka. Nad systematycznością to i ja pracuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie są śliczne jak z reklamy. Myślę że będzie z górki, początki są najtrudniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ktoś napisał, że będzie już z górki. Nie do końca. W poniedziałek po 2 dniach w domu, znowu może być płacz. Ale z dnia na dzień będzie lepiej :) Trzymaj się i bądź twarda. Świetnie sobie radzisz. U mnie to mąż był twardzielem, bo ja jestem miękka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie znowu boję się tego poniedziałku ;)

      Usuń
  5. Oby dalej było tylko lepiej :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Super. Zobaczysz, przyjdzie czas, że i tata odprowadzi Natalkę.... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narazie to wykluczone ;)
      Za miękki jest ;))

      Usuń
  7. Śliczne dziewczynki , jak zwykle wtulone w siebie ;) Wydaje mi się ,że Natalka to cała mama :)
    http://swiatamelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. No widzisz! Natalka, to mądra dziewczynka! Jeszcze pewnie będzie się buntowała, ale powoli się wdroży:))
    Emilka, to widać, że poukładana dziewczyna - masz pociechę z córy! Z obu!
    Mój czort w szóstej klasie opuścił się w nauce, ale w teście osiągnął jeden z najlepszych wyników w klasie;) Teraz czekają go gimnazjalne...wolałabym, żeby zaczął się ciut uczyć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zobaczymy czy te obietnice Emilki się spełnią ;)

      Usuń
  9. ooo,widzę jakieś dobre wieści,to super :)
    moje motto-wszystko jest trudne nim stanie się proste :)
    proste słowa a warto o nich pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamietam!
      A moje motto:
      To co mnie nie zabije, to mnie wzmocni ;)

      Usuń
  10. z każdym dniem bedzie lepiej, Natalka to mądra dziewczynka :)
    to Emilka teraz do gimnazjum? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne masz córki! Na pewno Natalka szybko polubi przedszkole :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. cudne dziewczynki... ja się boję panicznie jutra...właśnie Denisek chodzi w kółko i powtarza , że do przedszkola nie chce iść..co jakiś czas wpada w histerię...okropnie boję się jutra :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Z dnia na dzień na pewno będzie lepiej i jeszcze przyjdzie dzień, kiedy Natalka będzie Cię popędzać rano żeby szybciej być w przedszkolu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cieszę się,że u was lepiej.
    U nas dzisiaj było super. Ala ma urodziny i dumnie kroczyła z cukierasami. Nie wiem czy to ją tak pozytywnie zmotywowało czy po prostu już tak zostanie.
    Ślicznie te twoje dziewczynki.

    OdpowiedzUsuń
  15. My też posłaliśmy w tym roku synka pierwszy raz do przedszkola. Nerwy i stres ogromne, ale o dziwo! Udało się i obyło się bez płaczu. Mam cichą nadzieję, że polubi przedszkole:-)
    Pozdrawiam ciepło
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń