środa, 18 czerwca 2014

Słoneczny zestaw kosmetyków na podróż, czy spacer



Idzie lato, wakacje, a my już początkiem lipca wyjeżdżamy! Nie wyobrażacie sobie jak się cieszę. Bo na wakacjach relaksuję się, odprężam, regeneruję siły, wyciszam się, odpoczywam od domu i obowiązków. Mimo, że dzieci zabieram ze sobą ;)
Jedziemy na Chorwację w to samo miejsce co rok temu. Wiem, wspominałam  o Czarnogórze, ale plany  pokrzyżowały się i mam nadzieję, że w przyszłym roku pojedziemy nad Zatokę Kotorską, bo tam jest pięknie! Nigdy nie wracamy do tego samego miejsca, ale tym razem jest inaczej. Podporządkowujemy się Natalce. Emilka jest też zadowolona, więc czego nie robi się dla dzieci ;)
Ale o naszej podróży, jeszcze wspomnę w kolejnym poście.

Dziś chciałam napisać o mleczku do opalania, które koniecznie musimy ze sobą zabrać, szukałam odpowiedniego dla bladej i delikatnej skóry mojej Natalki, oczywiście z wysokim filtrem SPF 50+.
Takich olejków jest  mnóstwo na rynku, więc trudno mi było wybrać, w końcu zdecydowałam się, na mleczko z apteki, firmy Mustela. Znam tą firmę i lubię, bo miałam od nich kremy pielęgnacyjne do ciała, a nawet mydło. W aptece znalazłam fajny słoneczny zestaw w przezroczystej kosmetyczce, w której oprócz wodoodpornego i hypoalergicznego mleczka do opalania, jest żel do mycia ciała i włosów i płyn bez spłukiwania. Płyn jest również rewelacyjny, bo szybko i skutecznie oczyści  skórę bez konieczności spłukiwania, przydatny tam gdzie nie ma bieżącej wody.

To zestaw  idealny na nasz wakacyjny wyjazd, świetnie sprawdzi się w podróży, teraz nosimy go na spacery ;)





















35 komentarzy:

  1. Kosmetyki przeciwsłoneczne dla dzieci zawsze wybieram apteczne.
    Musieli jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia ,napatrzeć się nie mogę .Jestem u Was pierwszy raz ,ale na pewno będę częstym gościem :)
    swiatamelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, na pewno do Ciebie zajrzę ;)

      Usuń
  3. Jaka dama - noga na nogę...przesłodka jest:)
    Krem w tubce ale widzę, że ma fajny aplikator, takie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wygodny w użyciu, szybko i łatwo, a oto chodzi przy dzieciach ;)

      Usuń
  4. Fajny ten zestawik. Natalka słodka jak ta truskawa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super fotki :) Ile zapłaciłaś za kosmetyki Musteli? Nigdy ich nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Panieneczka z okieneczka :) Super fotki :) I zazdroszczę wakacji ja mam nadzieje na wypad nad nasze morze ale na razie nie wyobrażam sobie 9 godzin jazdy z Alą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z niej to dopiero laleczka:) śliczne zdjęcia:)

    http://nataliamumtobe.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  8. Też koniecznie muszę już kupić na ten rok.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka ona jest urocza!!! wspaniała mała dama;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też mam wakacje w lipcu,razem z córcią wyjeżdżamy 5-tego też do Chorwacji :)) ale na wycieczkę objazdową :)
    Miłej zabawy więc!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczne zdjęcia - cudne...a musteli zaufaliśmy już dawno :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodziutka królewna. u nas Karolek dziś jadł truskawki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mała ogrodniczka:D Słodziutka!!!!
    Ale Ci zazdroszczę Olu! Ja dopiero w sierpniu wyjeżdżam i chyba do Łeby znowu. Też podporządkowujemy się dziecku;) Choć moje już nieco bardziej wyrośnięte:D
    Krem z filtrem być musi! Jak Maciek był mały, to nie było zmiłuj. Teraz udaje mi się go zmusić do smarowania tylko na wakacjach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już będę po wakacjach, a przed Tobą wyjazd, i wtedy ja będę Ci zazrościć ;))
      Ja muszę Natalkę smarować, ona ma delikatną, bladą skórkę, szybko łapie słońce, więc na początek olejek musi być ;)

      Usuń
    2. Już nie mogę się doczekać na Twoją relację z wakacji:)))

      Usuń
  14. Ja kiedyś czytałam, że SPF 30 to już niemal bloker słoneczny i nie ma sensu kupować wyższych filtrów. Nam te 30 wystarczają, więc teorii nie potwierdzałam.
    A czy ta mustela ma filtr chemiczny czy mineralny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynam od 50, a potem juz biorę mniejszą ochronę - to dla dzieci, a zwłaszcza dla Natalki, która ma delikatną skórę ;) Mustela ma filtr mineralny.

      Usuń
  15. cudne fotki:) my się tez kremujemy...ostatnio kobieta z dzieckiem rocznym, pyta się czy ja smaruję dzieci kremem przeciw słonecznym, potwierdziłam a ona na to..aa to ja chyba też zacznę :/ okazuje się że niektórzy nie korzystają ze specjalnych kremów na słońce

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie jej w tym kapelutku! Przeurocza dziewczynka. Mustela, bardzo dobre kosmetyki, sama stosuję dla moich pociech.

    OdpowiedzUsuń
  17. kupiłam krem z filtrem 50.
    działa. chodzi mi głownie o ochronę Heleny, ona ma delikatną, jasną karnację i cienką skórę.

    OdpowiedzUsuń
  18. :) Natalka wygląda cudownie :)
    my też lubimy Mustelę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ ona jest do Ciebie podobna;)
    śliczna panieneczka!
    obie śliczne zresztą...nie nawet wszystkie trzy!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam Mustelę i nawet miałam tą konkretną rok temu, ale jednak to opakowanie (leżące, jak tubka) nie było dla mnie dość poręczne. Teraz wybrałam też apteczne Avene dla dzieci w spray'u z wysokim SPF i bardzo sobie chwalę.

    Piękna truskawkowa panienka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tej firmie, ale może warto wypróbować.

      Usuń
  21. Cudna ta Wasza Natalka :)
    I zajada truskawki, mój Fabiś chce jeść, tylko jabłko i banan i koniec.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale ta Twoja Natalka jest słodka! Pozazdrościć.
    Zazdroszczę wakacji.
    Pozdrawiam Olu!

    OdpowiedzUsuń