Post inspirowany projektem "kids were here".
czwartek, 26 czerwca 2014
Dzieci tu były (czerwiec)
Kolejna tym razem czerwcowa odsłona bałaganu moich dziewczyn :) Ja go nazywam twórczym, bo kto ma takie pomysły jak nie nasze dzieci, żeby np, pomalować ścianę kredkami, albo przylepić nalejki do podłogi, których potem za cholerę nie mogłam odkleić ;))
Post inspirowany projektem "kids were here".
Post inspirowany projektem "kids were here".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
no to ściana świetna:D jaka ozdoba :D super focie :D a dziewczynki są bardzo kreatywne:*
OdpowiedzUsuńPicasso Ci rośnie jak nic!
OdpowiedzUsuńHaha, dzieci jak dzieci. :D Ja chyba zrobię post ,,ja tu byłam". :D Przed podróżą trudno mi się ogarnąć. :D
OdpowiedzUsuń;))
Usuńu mnie też ostatnio były naklejki na podłodze... odklejanie tego to masakra!
OdpowiedzUsuńTo prawda, nie potrafiłam ich odkleić, musiałam moczyć, kombinowałam płynem do naczyń, no masakra ;)
Usuńskąd taka ładna kołyska dla lalek??? Ktora córcia jezdzi na rolkach???
OdpowiedzUsuńKołyska jest jeszcze po Emilce, to chyba jak pamiętam baby born, Emilka dostała ją od swojej kuzynki, teraz ma ją Natalka ;)
UsuńA rolki również po Emilce, teraz chce jeździć w nich Natalka, ale są jeszcze za duże, wiec tylko próbuje z pomocą mamy czy taty ;)
Piękny bałagan twórczy :D moja M teraz jest na etapie, że wszędzie są naklejki :D
OdpowiedzUsuńDobrze, że Miłosz jeszcze nie wpadł na pomysł przyklejania naklejek gdzie popadnie. na razie robi to na kartce:)
OdpowiedzUsuńBiedny kotek nie ma teraz gdzie spać :P I ten pantofelek kopciuszka cudeńko :)
OdpowiedzUsuńO kota się nie martw, on sobie zawsze gdzieś znajdzie miejsce ;))
Usuńte naklejki zostawiające cały swój klej na parkiecie.....ehh skąd ja to znam! ;)
OdpowiedzUsuńLubię ten wasz cykl.
OdpowiedzUsuńZawsze jak oglądam zdjęcia to zerkam na swój bałagan i próbuję zachować spokój ale jakoś trudno mi idzie.
Wasz bałagan jakiś taki wcale nie bałaganiarski:)
E czasami jest sajgon, uwierz, ale nie zawsze pamiętam o foce ;)
Usuń:-)))
OdpowiedzUsuńu nas jak dzieci "przejdą " to jak po huraganie :D
pozdrawiam
Świetne zdjęcia :) "Twórczy" bałagan jest najlepszy;)
OdpowiedzUsuńPodobno to my mamuśki mamy zbyt realne okulary, powinnyśmy patrzeć bardziej na wszystko z przymrużeniem oka .... bo gdzie tu bałagan?
OdpowiedzUsuńto ścianę Natalka pokolorowała :)
OdpowiedzUsuńwlasnie, tez sie zastanawiam :P
UsuńTak chwila nie uwagi i kredki poszły w ruch, ale nie tam gdzie trzeba ;)
UsuńAle ja się nawet cieszę, bo chcę przemalować przedpokój i kuchnie od dawna ;))
To się nazywa nieład kontrolowany, a nie bałagan :)
OdpowiedzUsuńArtystyczny nieład :)
OdpowiedzUsuńOstatnie, kocia własność czy dzieciowa? :)
OdpowiedzUsuńMój kiedyś uwielbiał chować wszystko w psim legowisku. Kiedyś schował tam moje kluczyki od samochodu.
Kocia, kot tam się czasami chowa przed Natalką, ale teraz biedny nie miał gdzie ;))
UsuńKoci domek najlepszy! :)
OdpowiedzUsuńTeż mam wrażenie ,że w każdym kącie jest coś mojego dziecka :) Ona jest wszędzie :)
OdpowiedzUsuńhttp://swiatamelki.blogspot.com/
Oj wszędzie ;))
UsuńJak Maciek był mały, to też bałaganił po całym mieszkaniu! Nie było sensu zbierać wszystkich zabawek:D
OdpowiedzUsuńA teraz, gdybyś weszła do jego pokoju, to byś się w progu przewróciła, hahaha... Mam oczywiście zakaz ruszania jego rzeczy, więc bałagan jest spory;)
Były były i czasem sie zastanawiam czy jedno - czy cała armia :)))
OdpowiedzUsuńte zdjęcia sa świetne,w ogóle pomysł na uchwycenie takich chwil-rewelacja! kwintesencja słodkiego dzieciństwa :) szkoda,że ja nie porobiłam takich zdjęć,ale teraz z ciekawości zerknę,może coś się uchowało przypadkiem :))
OdpowiedzUsuńFiono, moje koty łączą się z Tobą w bólu PEACE!
OdpowiedzUsuńno nie mów!!! Myślałam że tylko Chłopcy tak rozrabiają;)))) Co ja się z Nimi mam każdego dnia...
OdpowiedzUsuńMy się Mamy nie nudzimy;))))
Serdeczne gratulacje dla Córeczki!!! Czerwony pasek brawo!