Jurek pojechał na rowerze dookoła Polski na dwa tygodnie, więc Majówkę spędziłyśmy razem z dziadkami.
Odpoczywaliśmy pięć dni w gospodarstwie agroturystycznym pod Gronikami. Wspaniale było spędzić czas na wsi, wśród zieleni, lasów i gór. Rodzina, która prowadzi pensjonat wyjątkowo dobrze dba o swoich gości. Wszyscy mogą czuć się jak u siebie w domu. Dobrze pojadłam, pooddychałam świeżym powietrzem, spacerowałam razem z córkami, mieszkałam w przytulnym pokoju z łazienką z widokiem na góry.
Powyżej pensjonatu znajdują się góry Groniki, skąd można obserwować panoramę Tatr. Zimą zaś można jeździć na nartach na prywatnym wyciągu, który przeznaczony jest wyłącznie dla gości. To tu moja Emilka spędziła ferie i jeździła na nartach z koleżanką i jej rodzicami, zresztą znamy się od lat ;)
Najważniejsze jednak jest to, że moim córkom się tak podobało, że nie chciały wracać do domu.
Pensjonat jest przyjazny dzieciom, jest plac zabaw, trampolina, tyrolka, quady, w karczmie która jest oddzielnym budynkiem, jest grill całoroczny, kuchnia do dyspozycji gości, stołówka gdzie jadłam domowe pyszne jedzenie, są gry planszowe i inne z których korzystały dziewczyny świetnie się bawiąc. Natalka była zachwycona ciuchcią, którą baca sam zrobił! Na górce pasły się barany, były małe kotki, które niedawno się urodziły. Właściciele zorganizowali dla nas ognisko w lesie, więc uwierzcie nigdzie nie byłoby nam lepiej, jak tam.
Wszystko zarejstrowałam na zdjęciach ;)
Takie huśtawki na terenie pensjonatu są dwie ;)
Gdyby tylko Natalka pozwoliła mi na nich odpocząć, to już byłaby pełnia satysfakcji ;)
Ja również na tyrolce się bawiłam ;)
Ciuchcia, którą Natalka była zachwycona.
Wiecie, że Natalka uwielbia je oglądać na bajkach, w książkach, bawić się nimi, a co dopiero przejechać się na żywo :)
Jest huśtawka!
Spacery, które dla mnie są najlepszą formą wypoczynku. Tam we wsi Podszkle, mogłam podziwiać piękne widoki, nigdzie się nie śpieszyłam, mogłam w spokoju i ciszy pooddychać świeżym powietrzem ;)
Sama na spacer 1,5 godzinny też się wybrałam!
Idziemy do sklepu na skróty..
przez kładkę...po lody ;))
Bawimy się na ognisku i jemy pyszne kiełbaski!
Najpiękniejsze uśmiechy..
radości...
chwile spokoju..
I fajne byłoby zdjęcie do ramki gdyby nie .. ;))
W karczmie znajduje się:
stołówka, to tu jedliśmy domowe jedzenie
kuchnia, zawsze do naszej dyspozycji ;)
Grill całoroczny
I nasz pokoik ;)
żegnamy gości..
Sami widzicie, ile tam jest atrakcji ;)
A to jedna z nich..kałuże...
Mieliśmy dwa dni słońca i dwa dni deszczu, ale całe szczęście nie cały dzień, mimo to było co robić!
Zobaczcie sami ;))
Są małe urocze kotki ;)
W tych widokach można się zakochać!
Co wydarzyło się w sobotę, będziecie mogli w szczegółach przeczytać na facebooku
W jednym słowie Natalka zwichnęła rączkę podczas zabawy.
Wspomnę, że to jej drugi raz ;)
Rączkę nastawiła "babcia" we wsi, do której o pomoc w takich sprawach udaje się cała wieś.
Prześwietlenie potwierdziło, że jest z rączką wszystko dobrze ;)
Zapraszam wszystkich do pięknej krainy, którą własnymi rękami stworzyła rodzina Spiszaków ;)
* post nie jest sponsorowany!!!







Pięknie!
OdpowiedzUsuńMarzę o takim wyjeździe!!! Tak bardzo bym chciała odpocząć:)
OdpowiedzUsuńŚwietne kadry!
Pakuj się i jedź, zarezerwuj miejsce i odpocznij.
UsuńOj wierzę Ci, ja też za tym tęskniłam, zresztą wciąż w biegu zyję i chciałabym więcej móc odpoczywać ;)
majówka pierwsza klasa, pięknie tam mieliście, super wyjazd! Nie dziwię się, że ciężko było wracać :)
OdpowiedzUsuńOj dziewczyny mogłyby tam jeszcze zostać, zwłaszcza Natalka, która miała tam moc atrakcji ;)
UsuńAle fajna wycieczka...Taka sielska...Dobrze, że Natalka tej łapki nie złamała i wszystko dobrze się skończyło:) Po mince widać, że , to żywe sreberko:D
OdpowiedzUsuńObie Twoje dziewczynki są śliczne! Lubię na nie patrze...namiastka córeczki, której mi brak...
A widoki tam naprawdę wspaniałe! Dobrze wiedzieć o takim sprawdzonym miejscu:)))
Wiesz Edyta, nie wiem czy czytałaś całość na fb, ale lekarz w papierach napisała podejrzenie złamania, wiec już sama nie wiem. Najważniejsze że już jest po wszystkim. Stresu mnie to kosztowało, oj dużo.
UsuńPensjonat polecam, spędzisz tam miło czas, zapewniam Cię ;)
ale świetna relacja a zdjęcia super...widać ,że bawiłyście się cudownie
OdpowiedzUsuńcudowny czas :)
OdpowiedzUsuńCzarowne relacja, a samo miejsce jakby "poza czasem" kuszące :)
OdpowiedzUsuńBo tak jest, tam czas płynie wolniej ;)
Usuńoj kusisz tymi górami!:)piękną majówke miałyście
OdpowiedzUsuńFajnie, uwielbiam góry :)
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce Olu. A Ty swoimi zdjęciami niesamowicie dodałaś mu uroku !
OdpowiedzUsuńW takich miejscach można dopiero odpocząć. Czas toczy się jakby wolniej, nic nie trzeba, wszystko można... Aż zazdroszczę wam tego pobytu ;)
OdpowiedzUsuńO tak, dobrze to ujęłaś w słowach ;)
UsuńWystarczy spojrzeć na zdjęcia i człowiek już czuje się wypoczęty a co dopiero tam być :)
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia! ;-)
OdpowiedzUsuńhttp://monika-jb.blogspot.com/
urokliwe miejsce :)
OdpowiedzUsuńAle super ta Wasza majówka, a zdjęcia piękne, sama radość i szczęście na nich widać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
a jak ręka Natalki?
OdpowiedzUsuńKasia, wszystko jest ok, nie wspomina o tym ani słowem.
UsuńPrzeżyła swoje biedulka, ja jej o to nie pytam, żeby nie przypominać ;)
jak ja CI zazdroszczę!!!! cudownie....
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, widać że odpoczęłyście. Ja uwielbiam góry :)
OdpowiedzUsuńCoś wspaniałego! Moje klimaty jak nic! Marzę o kolejnym wyjeździe, chociąż teraz każdy weekend w rozjazdach. Nosi mnie no! ;)
OdpowiedzUsuńCoś czuję, że to miejsce odwiedzisz;)
UsuńMira tam jest pięknie, polecam!
czytam właśnie jaką fajną majówkę spędziłaś,
OdpowiedzUsuńpoczytam o tym miejscu
dziewczynki masz przepiękne!
Czytaj, czytaj bo warto ;)
Usuń