poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wracamy do rzeczywistości

Dzisiejszy post jest dla mnie ważny, więc to samo co tu,  przeczytacie na blogu modowym:

Kiedyś wspominałam, że mój Jurek to zapalony kolarz. Rower to jego wielka pasja. Dla Jurka jazda na rowerze daje poczucie wolności i niezależności. Rowerem jeździ cały rok, nawet zimą oczywiście kiedy nie ma śniegu. Na wyciągnięcie ręki mamy góry Beskidy, to dla niego raj, bo on uwielbia się zmęczyć, uwielbia wysiłek;) Zdjęcia możecie oglądać tu.

Jakiś czas temu objechał dookoła Polskę na rowerze. Sam w dwa tygodnie. 1 maja robi powtórkę. Tym razem w odwrotną stronę. Dziennie planuje  przejechać 200 km ,wiem że mu się to uda, bo jest w tym dobry. Spać będzie po namiotem, tam gdzie znajdzie miejsce i kiedy zrobi się ciemno. Bierze ze sobą aparat, jak wróci, będzie o tym post gościnny u mnie na blogu rodzinnym ;) Więc trzymajcie za niego mocno kciuki, żeby się udało i przede wszystkim, żeby szczęśliwie wrócił!

Po świętach wracamy do rzeczywistości, codzienność ta sama, ale od 1 maja dwa tygodnie bez Jurka;(
Na pocieszenie, początkiem maja na parę dni wyjeżdżam z dziewczynkami i babcią odpoczywać tu, to miejscowość przez Zakopanem  ;)

Dziś spacer z ulubioną Lalą Natalki, o której dość często pisałam np tu ;) Niezbyt urocza, duża i ciężka, ale najukochańsza ;)












31 komentarzy:

  1. Wow! Trzymam kciuki jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Natalką ciągnie tą lale za sobą :) chyba naprawdę ciężka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, przecudowna jest;)
      A Jurek na pewno da rade i ani się obejrzysz, a razem będziecie oglądać zdjęcia z wyprawy!:)

      Usuń
    2. Taaa, lalka jest do kochania czasem inaczej ;))

      Usuń
  3. Dobrze, że lalka nie ma wlosów - u nas króluje lala z włosami i własnie za nie jest najczęściej trzymana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. trzymam kciuki! u nas reaktywacja rowerowa za ok tydzien, dwa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. 3mam mocno kciuki za Jurka!
    ps. uwielbiam ten sweter Natalki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mocno trzymam kciuki za Jurka :) i za Ciebie żebyś wytrzymała jakoś te dwa tygodnie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzyma kciuki za rajdowca i "somianą..." Pozdrawiamy ciepło :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna ta lala :)
    Powroty do rzeczywistości są koszmarne.

    OdpowiedzUsuń
  9. cudny spacer
    moja E. dalej nie cierpi takich bobasów...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam takie zdjęcia!!!!!!!!!!!!!!!!! trzymamy kciuki oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  11. trzymamy kciuki! powodzenia dla Jurka
    zdjęcia przeurocze i ta lala zahaczająca o schody:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka ona piękna z tą lalą.
    Trzymam kciuki za powodzenie wyprawy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymamy kciuki, szacun za takie ambitne plany :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję wszystkim w imieniu Jurka, cieszy się, że ma takie wsparcie wśród kobiet! ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. super, trzymam kciuki za Jurka:) Natalka cudnie wyglada z tą lalą:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pod wrażeniem:) i tak sobie myślę,że właśnie to kochamy w mężczyznach.Pasje i to w jaki sposób im się 'oddają' . Zdjęcia,po prostu rewelacja.Nawet Gdańsk ujrzałam :))) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie Natalka to niesamowity luzak życiowy i piękna mała królewna. Widać w Niej charakter i inteligencję w oczach:)i ja równiez trzymam kciuki za Twojego Jurka:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Obie lale:D Natalka fajnie ją ciąga za sobą:D
    A męża masz super! Fajnie, że ma taką pasję!

    OdpowiedzUsuń
  19. Natalka jaka opiekuńcza dla lali :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam widok małych dziewczynek bawiących się w mamę i pchających malutkie wózeczki z lalkami :) Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  21. uuu jak facet poczuł chęć wolności i niezależności to chyba bym sie bała :)

    OdpowiedzUsuń