Ostatnio zauważyłam, że Natalka upodobała sobie największą, najcięższą, trochę już zniszczoną i nie zbyt uroczą lalkę;)
Kiedyś bawiła się nią Emilka, choć wielką miłością jej nie darzyła, w przeciwieństwie do Natalki. Nie wiem skąd u dzieci upodobania do rzeczy, o których nigdy nam się nie śniło, że będą im aż tak bliskie? ;)
Natalka chce z lalką wszystko robić, nawet się kąpać, czy dzielić się jedzeniem, lubi też bardzo oglądać z nią bajki, najlepiej siedząc na moich kolanach, jednak w pobliżu musi być dzidzia - tak ją właśnie nazywa;)
Emilka zaś w wieku Natalki, nosiła ze sobą różową walizeczkę, w której miała miniaturki teletubisiów, nie rozstawała się z nią na krok, zresztą kiedyś o tym pisałam, a tu możecie zobaczyć jej zdjęcia.
Wasze dzieci też mają ulubione przytulanki?
Sprawdzanie co ten pilot mieści w środku;)
Do czego służy i jak go obsługiwać, to nadzwyczaj szybko załapała;)
moja E. często nosi chi chi love ale nie zawsze... i ostatnio koniecznie jak wychodzi musi mieć czapę Hk tą co jej zrobiłam innej za nic nie założy :)))
OdpowiedzUsuńlubi też nosić do przedszkola rzeczy co jej robię i się zwyczajnie chwalić!
ale Natusia urosła :*
uroczo wygląda z laleczką, śliczna jest "))
OdpowiedzUsuńśliczna jest!!
OdpowiedzUsuńŚliczna !!!:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :))
Słodko z lalą :) U nas ulubioną zabawką na chwilę obecną jest chyba Troskliwy Miś, ale to się szybko Martynce zmienia więc za kilka dni może być coś innego ;)
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcia i bardzo fajny blog!:)
OdpowiedzUsuńhttp://freshisyummy.blogspot.com/2013/09/going-to-hell.html
mój syn do spania układał się z trzynastoma maskotkami ! każda miała swoją kolejność:D oczywiście wszystkie 13-cie trzeba było zabierać, gdy gdzieś wyjeżdżaliśmy;))
OdpowiedzUsuńJa też lubiłam takie lalki ;)
OdpowiedzUsuńmój jaśko kocha resoraki i ma jedna przytulankę za to Alka to kocha wszystkie lalki i misie jest taka opiekuńcza heh ;)
OdpowiedzUsuńU nas nieodwołalnie rządzi pluszowy tygrysek z Kubusia Puchatka.
OdpowiedzUsuńNatalka uroczo wygląda z tą lalą :)
Miałam podobną lalkę w dzieciństwie :)
OdpowiedzUsuńMoja ma ulubionego misia i poduchę sowę,z którymi się nie rozstaje i zawsze z nimi śpi ..
OdpowiedzUsuńE ma także swoją ulubioną lalkę i często ją zabiera na spacer :)
OdpowiedzUsuńA u nas MIS - ŚTAŚ - i foczka z Wakcji - i To wszystko ( + jeszcze "piupiu" -pieluszka ląduje często w nocy w naszym łóżku :)) Co zrobić? - kochać ich wszystkich :)))
OdpowiedzUsuńKlasyka! U mnie młodszy syn adoptował po starszym niezbyt atrakcyjnie wyglądającego miśka Kubę. Choć ostatnio Kuba ma konkurencję - mały samochodzik marki Citroen. Samochodzik towarzyszy synkowi wszędzie. Dosłownie wszędzie.
OdpowiedzUsuńArt ma swojego ukochanego misia, jeżeli go nie ma to nie ma spania... i tu mam problem, bo nie wiem kiedy misia uprać ;)
OdpowiedzUsuńczęsto chce żeby go wyjąć z łóżeczka i chodzi z nim po mieszkaniu, rzuca na podłogę i się na nim kładzie :)
a co do pilota to czasem je przynosi i pokazuje na telewizor żeby włączyć ;) sam jeszcze nie potrafi go obsługiwać, ale też szybko nauczył się do czego piloty są.