niedziela, 27 kwietnia 2014

Dzieci tu były ( kwiecień)

O dzisiejszym projekcie, który chcę  przedstawić przeczytałam po raz pierwszy u Magdy z bloga Szminka w Kurniku. Projekt nazywa się "kids were here".

Moje dziewczyny kocham nad życie, to jest jasne! Za naturalność, spontaniczność, za słodkie miny, za niewinność i przede wszystkim za to że są.Nigdy nie pomyślałam, że do tej listy dołożę bałagan, który potrafią codziennie zrobić nowy, jak nie ten sam ;)
Zawsze, każdego dnia, rano czy wieczorem popadam w frustrację, kiedy kolejny raz zbieram klocki rozsypane po całej podłodze, czy okruszki znalezione wszędzie, po bułce, którą Natalka nie może zjeść przy stole, tylko wędruje z nią wszędzie, mleko rozlane, czy wszystkie garnki wyciągnięte z szuflady a ja je potem na nowo układam.  Podobny bałagan robi Emilka mimo 9 letniej różnicy! Tornister leży w kuchni, o który ciągle się potykam, ciuchy rozrzucone w pokoju, które zbieram setny raz ;)

Bałagan, o którym napisałam wyżej, zarejastrowałam na zdjęciach. A kiedy je oglądam - tęsknię, uśmiecham się, śmieję czasem w głos i myślę sobie, że jest on twórczy, że to jest sztuka, że nigdy się nie powtórzy, że w przyszłości będę za nim tęsknić, kiedy dziewczyny opuszczą dom, a ja zostanę w nim sama z Jurkiem.
To wszystko o czym pisze, jest w krótkim fragmencie, który poniżej zacytuję :

Fragment Jude  Wood, jednej z 30 współautorów Kids were here: bardzo łatwo jest popaść we frustrację z powodu bałaganu, który jest rezultatem życia z dziećmi (…). Ale przyjdzie dzień, gdy zabawki wylądują w skrzynkach i nikt nie będzie się nimi bawił. Będę tęsknić za tym. Moje szczęście nie zależy od tego, że wszystko jest na swoim miejscu, a dom jest czysty i uporządkowany. 

Raz w miesiącu pojawi się post o tytule " dzieci tu były". Przedstawię  twórczy bałagan moich córek, nasze prawdziwe życie.













Od jutra nadrabiam zaległości blogowe, które nagromadziły się przez ostatnie parę dni, również za sprawką wyjazdu do stolicy i ograniczonego dostępu do netu ;)

55 komentarzy:

  1. Hahaha na wannie plaża nudystów. :D Bałagan po dzieciach ma różne odmiany, pewnie też się dołączę, piszęc wnuki tu były. Dzieci potrafią, my też. :) Czasem potrafię sama nabałaganić, dobrze że nikt za to na mnie nie krzyczy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, ha no ja też potrafię nabałaganić, no ale mój bajzel , nie jest tak twórczy, jak moich dziewczyn ;))

      Usuń
  2. fajny Tomek i te lalki gotowe do kąpieli, mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolekcja lalek barbie na wannie wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bosko, podoba mi się ten bałagan.

    OdpowiedzUsuń
  5. :))) barbi nad basenem :)))) fajne fotki

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam to co napisalas i sie usmiecham, wiesz czego mi najbardziej brakuje? Plecakow w kuchni o ktore sie potykalam. Jednak nie bede Cie pocieszac, nie mysl, ze z czasem bedzie lepiej. Teraz moje dzieci zostawiaja inny balagan Kinga sterte rzeczy na kanapie, bo pakuje sie do akademika, Kamil, porozrzucane buty, jakies kable nie wiem od czego. Ale czym bylby swiat bez nich, dzieci to najwieksze zyciowe trofeum nas matek. MILEGO PONIEDZIALKU OLU.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HA, ha ja też mam dziewczynę dorostającą i wiem co to bajzel 12 latki ;)
      Taaaak, porozrzucane rzeczy na kanapie, buty w przedpokoju, wszystkie możliwe wyciągnięte.. czekają nie wiem na co ;)) oj myślisz, że będzie mi tego brakowało ;)) ??

      Usuń
  7. ooooo świetny pomysł!nagusieńkie lalki rozbawiły mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. rozculiły mnie te lalki Barbie w łazience.
    swoją drogą przez dojrzałą urodę Emilki zapomina, że ona się jeszcze bawi taki rzeczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalki barbie są Natalki ;))
      Zawsze się z nimi kąpie, godzinami siedzi w wannie, zanim umyje wszystkim włosy ;))

      Usuń
  9. te golaski na wannie to dopiero :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ahh ta dziecięca beztroska... Tęskno za nią czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No najlepsze są Barbie na wannie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie to samo mimo iż córkę mam jedną ;) Czasami sama popadam w złość, bo wszędzie coś gdzieś zostawi. Jednak, gdy nie widać na horyzoncie porozrzucanych zabawek i innych śladów zabawy to człowiekowi jakoś tak smutno się robi. Oj nie zamieniłabym życia z dzieckiem/dziećmi na wygodne życie tylko z mężem.
    Piękny u Was ten "bałagan" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ,narzekamy na bałagan, ale nie wyobrażamy sobie zycie bez dzieci ;)

      Usuń
  13. Lale rewelacja i rozebranie się w miejscu z wszystkiego na schodach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olu pokaż nam wnętrze swojego domu;-) wydaję się bardzo przytulne. Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, jak będzie porządek ;))
      Dziękuję;)

      Usuń
  15. zdjęcie z łazienki mnie powaliło... świetne foty.
    cytat bardzo trafny. sama zdążyłam już doświadczyć prawie porządku w domu. 10-latek niewiele już potrzebuje zabawek i umie zapanować nad okruchami i kurtką. i rzeczywiście wynosząc kolejne pudło rozczuliłam się strasznie. no ale znowu mam dom oblepiony chlebem i chrupkami, wylanym mlekiem i podarte gazety w każdym kącie. taaa, szczęściara ze mnie, hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, ha i jakie to urocze, nawet jak się o tym czyta, prawda ? ;))

      Usuń
  16. mam bardzo podobne pierwsze zdjęcie :) mój faworyt lalki na golasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! śmiałam się na głos!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście bardzo twórczy ten bałagan a zdjęcie "golasów" jest najlepsze. Tak patrząc obiektywnie to Twoje dzieci wcale nie są bałaganiarzami, uwierz mi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to dopiero początek projektu, co będzie potem ;))

      Usuń
  18. Łazienka jak u mnie, tyle że jak na razie moja parka kąpie się razem i oprócz Barbie w wannie wałęsają się też samoloty i piłki....

    OdpowiedzUsuń
  19. ŚWIETNY WPIS MUSZĘ U SIEBIE TAKI TEŻ ZROBIĆ :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób! Z miłą chęcia pooglądam Wasz bajzel ;))

      Usuń
  20. Golaski w łazience wymiatają hehe:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Super, ja zazwyczaj sobie powtarzam przy sprzątaniu, że jeszcze zatęsknię za tym bajzlem ;)

    ps. Akcja super, chyba zacznę ją praktykować u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij! Bajzel pooglądam i u Ciebie ;))

      Usuń
  22. Wow ile lalek. Chyba się szykują do kąpieli. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wanna jest najlepsza...cudo zdjęcie!!!! A co do bałaganu to miałabym co fotografować.Pozdrawiam Ciebie serdecznie!!! Byłaś niedawni w Warszawie i się nie spotkałyśmy .......:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Marysiu byłam w Warszawie, ale nie było czasu, co i jak się spotkać, obiecuje następnym razem dać znać! ;)

      Usuń
  24. Najfajniejsze są te lale :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Skąd ja to znam. Temat rzeka :)
    Powiadasz, że kiedyś za tym zatęsknię? Nie sądzę!

    OdpowiedzUsuń
  26. co ja tez bym sie tak pobawila czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dobra, wchodzę w to! Świetny projekt:) i Wasz bałagan uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  28. hahaha! lalki na wannie najlepsze, zapewne wszystkie musiały zasięgnąć kąpieli, ah... skąd ja to znam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. kąpielowe lalki miażdżą system!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajna akcja na blogach. Mój Wojtuś też rozrzuca swoje zabawki gdzie tylko się da. :)
    Ale to takie słodkie. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. U Nas też wszystkie lalki chodzą "gołe". :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytam, oglądam i dochodzę do wniosku... jaki ten bałagan potrafi być piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Szmacianki mnie rozczuliły:D
    Za dziecięcym bałaganem tez można zatęsknić... Szczególnie jak dzieci dorastają...Ja mam już ciut inny...niestety bardziej śmierdzący, hihihi, gdy np. Maciek z treningu wróci i porozrzuca swoje klamoty:D

    OdpowiedzUsuń
  34. Nawet nie przypuszczałam że bałagan może być tak twórczy hihi. Ujęcia fantastyczne! Szkoda że nie potrafię w takich kategoriach patrzeć na bałagan pozostawiany po moich dzieciakach ;-) pozdrawiam i zapraszam do Majerankowa, bo my się chyba jeszcze nie znamy :-)

    OdpowiedzUsuń