wtorek, 26 listopada 2013

Codzienność


Codziennie spacerujemy. Nie boimy się deszczu, wiatru i niskiej temperatury. Po spacerku lepiej się śpi, a mamie lepiej smakuje kawa. Spacer jest nam potrzebny. Cały dzień jesteśmy razem. Karmimy się, bawimy, śpimy, rozmawiamy, są to wspaniałe chwile i cieszę się, że jest mi dane je spędzać razem z Natalką. Ale prawda jest również taka, że czasem jestem tym po prostu zmęczona. Więc muszę wyjść się "przewietrzyć" i wychodzę z Natalką;)
Jurek jest w pracy 12 godzin, kolejny ma wolny, więc wówczas to on przejmuje pałeczkę, a Natalce to się podoba. Zabawa z tatą, jest najlepsza. Tatuś na wszystko pozwoli ;)
Oni się bawią, a ja nadrabiam zaległości w sprzątaniu, gotowaniu czy praniu, nie ma lekko, wciąż jest robota;) Dobrze, że prowadzę blog modowy, mam rozrywkę w postaci zdjęć i wychodzę na godzinkę z Emilką. Czasem udaje nam się wyskoczyć do naszej ulubionej lodziarni. Natalkę i Jurka zostawiamy w domu, a my idziemy na klachy ;) Cieszę się, że moja dorastająca córka mi ufa i się zwierza ze swoich smutków i radości ;)








Teraz czekamy na śnieg, żeby lepić bałwany, bawić się kulkami, niech się coś dzieje! Przed nami zima i długie ponure miesiące. Może być nawet mróz, ale obowiązkowo musi być słońce! One nastraja nas pozytywnie! Lepsza taka pogoda od deszczu, wilgoci i wiatru, a o braku słońca już nie wspominam ;(



Kinga z bloga "Niezwykłe życie" przeprowadziła ze mną wywiad ;)
Jeśli chcecie, bliżej mnie poznać, zapraszam tutaj 


37 komentarzy:

  1. Slodziudka Natalka!
    Mam nadzieje, ze tez za kilka lat bede mogla cieszyc sie tak wielkim zaufaniem Mikusia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mała, słodka Zadziora :-) Oczyska świadczą o ogromnym temperamencie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze to znam;) Kocham moje dzieci,uwielbiam spędzać z nimi czas w domu,jednak czasami potrzebuję urozmaicenia.Co najśmieszniejsze gdzie się nie ''wyrwę'' zabieram choć jednego z chłopców ;D Śliczną masz córeczkę. Obie dziewczynki są śliczne.
    http://wspolczesnamama.pl/dzieci-nie-ryby-swoj-glos-maja/

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwsze zdjęcie jest rozbrajające:))))
    identycznie spędzałam dzień z Maćkiem...też wychodzenie w każdą pogodę, karmienie kaczek, place zabaw...teraz mam w domu gimbusa, nigdzie już nie chce z matką chodzić;)) do tego zamkniętego w sobie, ale taki był zawsze, od malucha:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, aby moje córki chciały ze mną zawsze spędzać czas, ale obawiam się, ze jak dorosną będą miały towarzystwo swoich rówieśników ;) No cóż, taka kolej rzeczy;)

      Usuń
  5. Śliczna dziewczynka! My dodatkowo mamy psa podczas spacerów ;) co do karmiea ptaków: nie powinno im się dawać pieczywa. Podobno można dokarmianie pieczywem porównać do żywienia dzieci cukierkami. Lepiej dawać zboże lub surowe pokrojone warzywa jak buraki, marchew.

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, takie spacerki są miłe i potrzebne:) Po takim spacerku kawka czy herbatka smakuje o wiele lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcia uroczej dziewczynki :-) a skąd jest kurtka????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy;) Kurtka jest z Zary

      Usuń
    2. Bardzo ładne, klimatyczne zdjęcia i fajnie się Ciebie czyta. I okolice jakby trochę znajome :) I w ogóle - nawet czapka Natalki mi wygląda znajomo :) Miło tu u Ciebie i będę zaglądać :)

      Usuń
  8. Oliśka też czeka na śnieg:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna kurtka i czapa ! Natalka wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też bym chciała, żeby Maja ufała i zwierzała mi się w przyszłości. Zobaczymy jak będzie.
    Natalka ślicznie wygląda z tymi rumieńcami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się! Najważniejsze jest słonko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Spacer (czyt. oddech) jest baaaardzo potrzebny - i mamom i dzieciom ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzeba przewietrzyć głowę. :) Ja zawszę chodzę na spacery, bo bez tego boli głowa i ciężko się myśli.

    OdpowiedzUsuń
  14. Spacer musi być :) Ja też uwielbiam spacerować z małym.
    Dziękuję, że wspomniałaś o wywiadzie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. gdy byłam tylko E także żadna pogoda nam niestraszna, ale teraz gorzej.
    przez ciagłe deszcze siedzimy w domu, ja dostaję szału i E też.
    mam nadzieję na słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę że u was zamiłowanie do karmienia kaczek od dawna i nadal trwa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Urocza Natalka, a ta czapa dodaje Jej ogromnego uroku :)))
    Fajnie macie z tymi spacerami i kaczkami, my ciągle w domu chorujemy :(
    Już tysiąc razy obiecywałam sobie,że każda wolną chwilę będziemy spędzały na świeżym powietrzu.
    Niestety ciągle coś nam przeszkadza,a to pogoda do bani, a to ostry kaszel, czasami tez po przedszkolne zmęczenie dziecia mego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My się hartujemy ;)
      Na szczęście rzadko nas dopada choróbsko, wiec korzystamy i bawimy się dużo na świeżym powietrzu ;)

      Usuń
  18. super zdjęcia, my też niezależnie od pogody co dzień spacerujemy, bo po spacerkach lepiej się śpi i obiadek lepiej smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  19. U nas jeszcze jest "Twa, twa", a nie "Kwa, kwa", ale mostek podobny. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Przyznam, że brakuje mi trochę możliwość codziennych - (do południowych) spacerów, po pracy często pogoda się zmienia a i siły odchodzą :))) Ale pracujemy i nad tym :))) Pozdrawiam was piękne kobietki :)

    OdpowiedzUsuń