Codziennie spacerujemy. Nie boimy się deszczu, wiatru i niskiej temperatury. Po spacerku lepiej się śpi, a mamie lepiej smakuje kawa. Spacer jest nam potrzebny. Cały dzień jesteśmy razem. Karmimy się, bawimy, śpimy, rozmawiamy, są to wspaniałe chwile i cieszę się, że jest mi dane je spędzać razem z Natalką. Ale prawda jest również taka, że czasem jestem tym po prostu zmęczona. Więc muszę wyjść się "przewietrzyć" i wychodzę z Natalką;)
Jurek jest w pracy 12 godzin, kolejny ma wolny, więc wówczas to on przejmuje pałeczkę, a Natalce to się podoba. Zabawa z tatą, jest najlepsza. Tatuś na wszystko pozwoli ;)
Oni się bawią, a ja nadrabiam zaległości w sprzątaniu, gotowaniu czy praniu, nie ma lekko, wciąż jest robota;) Dobrze, że prowadzę blog modowy, mam rozrywkę w postaci zdjęć i wychodzę na godzinkę z Emilką. Czasem udaje nam się wyskoczyć do naszej ulubionej lodziarni. Natalkę i Jurka zostawiamy w domu, a my idziemy na klachy ;) Cieszę się, że moja dorastająca córka mi ufa i się zwierza ze swoich smutków i radości ;)
Teraz czekamy na śnieg, żeby lepić bałwany, bawić się kulkami, niech się coś dzieje! Przed nami zima i długie ponure miesiące. Może być nawet mróz, ale obowiązkowo musi być słońce! One nastraja nas pozytywnie! Lepsza taka pogoda od deszczu, wilgoci i wiatru, a o braku słońca już nie wspominam ;(
Kinga z bloga "Niezwykłe życie" przeprowadziła ze mną wywiad ;)
Jeśli chcecie, bliżej mnie poznać, zapraszam tutaj
cudowna jest! ;*
OdpowiedzUsuńSlodziudka Natalka!
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze tez za kilka lat bede mogla cieszyc sie tak wielkim zaufaniem Mikusia...
śliczna! I te oczy... :)
OdpowiedzUsuńMała, słodka Zadziora :-) Oczyska świadczą o ogromnym temperamencie!
OdpowiedzUsuńOj, tak temperament ma ogromny!
UsuńJak dobrze to znam;) Kocham moje dzieci,uwielbiam spędzać z nimi czas w domu,jednak czasami potrzebuję urozmaicenia.Co najśmieszniejsze gdzie się nie ''wyrwę'' zabieram choć jednego z chłopców ;D Śliczną masz córeczkę. Obie dziewczynki są śliczne.
OdpowiedzUsuńhttp://wspolczesnamama.pl/dzieci-nie-ryby-swoj-glos-maja/
Ślicznotka *-*
OdpowiedzUsuńpierwsze zdjęcie jest rozbrajające:))))
OdpowiedzUsuńidentycznie spędzałam dzień z Maćkiem...też wychodzenie w każdą pogodę, karmienie kaczek, place zabaw...teraz mam w domu gimbusa, nigdzie już nie chce z matką chodzić;)) do tego zamkniętego w sobie, ale taki był zawsze, od malucha:D
Chciałabym, aby moje córki chciały ze mną zawsze spędzać czas, ale obawiam się, ze jak dorosną będą miały towarzystwo swoich rówieśników ;) No cóż, taka kolej rzeczy;)
UsuńŚliczna dziewczynka! My dodatkowo mamy psa podczas spacerów ;) co do karmiea ptaków: nie powinno im się dawać pieczywa. Podobno można dokarmianie pieczywem porównać do żywienia dzieci cukierkami. Lepiej dawać zboże lub surowe pokrojone warzywa jak buraki, marchew.
OdpowiedzUsuńO tak, takie spacerki są miłe i potrzebne:) Po takim spacerku kawka czy herbatka smakuje o wiele lepiej:)
OdpowiedzUsuńpiękne zdjęcia uroczej dziewczynki :-) a skąd jest kurtka????
OdpowiedzUsuńDziękujemy;) Kurtka jest z Zary
UsuńBardzo ładne, klimatyczne zdjęcia i fajnie się Ciebie czyta. I okolice jakby trochę znajome :) I w ogóle - nawet czapka Natalki mi wygląda znajomo :) Miło tu u Ciebie i będę zaglądać :)
UsuńOliśka też czeka na śnieg:)
OdpowiedzUsuńCudna kurtka i czapa ! Natalka wygląda bosko!
OdpowiedzUsuńcukierek :*
OdpowiedzUsuńTeż bym chciała, żeby Maja ufała i zwierzała mi się w przyszłości. Zobaczymy jak będzie.
OdpowiedzUsuńNatalka ślicznie wygląda z tymi rumieńcami :)
Fajna ta wasza codzienność:)
OdpowiedzUsuńZgadzam się! Najważniejsze jest słonko :)
OdpowiedzUsuńSpacer (czyt. oddech) jest baaaardzo potrzebny - i mamom i dzieciom ;)
OdpowiedzUsuńTrzeba przewietrzyć głowę. :) Ja zawszę chodzę na spacery, bo bez tego boli głowa i ciężko się myśli.
OdpowiedzUsuńSpacer musi być :) Ja też uwielbiam spacerować z małym.
OdpowiedzUsuńDziękuję, że wspomniałaś o wywiadzie :)
Pozdrawiam!
;)*
Usuńgdy byłam tylko E także żadna pogoda nam niestraszna, ale teraz gorzej.
OdpowiedzUsuńprzez ciagłe deszcze siedzimy w domu, ja dostaję szału i E też.
mam nadzieję na słońce :)
Doskonale Cię rozumiem ;)
UsuńWidzę że u was zamiłowanie do karmienia kaczek od dawna i nadal trwa :)
OdpowiedzUsuńJest taka śliczna !
OdpowiedzUsuńUrocza Natalka, a ta czapa dodaje Jej ogromnego uroku :)))
OdpowiedzUsuńFajnie macie z tymi spacerami i kaczkami, my ciągle w domu chorujemy :(
Już tysiąc razy obiecywałam sobie,że każda wolną chwilę będziemy spędzały na świeżym powietrzu.
Niestety ciągle coś nam przeszkadza,a to pogoda do bani, a to ostry kaszel, czasami tez po przedszkolne zmęczenie dziecia mego ;)
My się hartujemy ;)
UsuńNa szczęście rzadko nas dopada choróbsko, wiec korzystamy i bawimy się dużo na świeżym powietrzu ;)
that's so nice!I REALLY LOVE IT!
OdpowiedzUsuńFOLLOW ME ON FACEBOOK
CHIC STREET CHOC
super zdjęcia, my też niezależnie od pogody co dzień spacerujemy, bo po spacerkach lepiej się śpi i obiadek lepiej smakuje:)
OdpowiedzUsuńU nas jeszcze jest "Twa, twa", a nie "Kwa, kwa", ale mostek podobny. Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że brakuje mi trochę możliwość codziennych - (do południowych) spacerów, po pracy często pogoda się zmienia a i siły odchodzą :))) Ale pracujemy i nad tym :))) Pozdrawiam was piękne kobietki :)
OdpowiedzUsuńŚlicznie Natalka wygląda;)
OdpowiedzUsuń