piątek, 25 października 2013

Co daje mi blogowanie


Kładę się bardzo późno spać, dlatego rano lubię pospać dłużej. O dziwo, Natalka mi czasem na to pozwala, bo śpi o bok mnie, przyklejona do cyca;)  Nigdy nie byłam śpiochem i zawsze wstawałam z kurami. Odkąd zaczęłam blogować, to wszystko się zmieniło.  Tylko noce mi zostały, by prowadzić moje dwa blogi, a jak sami wiecie, to ciężka praca. Oprócz prowadzenia domu, porządków, gotowania, prasowania, prania, a przede wszystkim opiekowania się dziećmi, którym trzeba najwięcej poświecić swojego czasu - mam pracę, mimo, że jestem na urlopie wychowawczym;)
 Mam ją z własnego wyboru, nie muszę tego robić, ale jeśli sprawia mi wiele radości i satysfakcji, to czemu nie? Jeśli jeszcze mnie finansowo wspiera, to tym bardziej staram się to robić na bieżąco, dokładnie i profesjonalnie - tu mam też na myśli mój drugi blog modowy. Zagospodarowanie mojego czasu i Emilki, która robi mi zdjęcia stylizacji i tak w napiętym harmonogramie dnia to nielada sztuka ;) 
 Oczywiście, prowadzę moje blogi przede wszystkim dla samej siebie, dla swojego komfortu psychicznego żeby po prostu " nie dać się zwariować" w życiu codziennym;)  Wieczorami, kiedy cały dom śpi, mam czas na blogowanie, poznawanie nowych ludzi, których w rzeczywistości udaje mi się spotkać, uczę się od innych, lub dzielę się moimi doświadczeniami, w przypadku bloga modowego kształtuję swój styl  ;)




34 komentarze:

  1. Też zarywam noce ale już raczej z przyzwyczajenia niż z obowiązków. Zaczęło się bezsennością, skończyło na blogowaniu. ;)) Ale za to jakie to miłe. :)) I tak trzymaj, nie daj się codzienności, pozdrowienia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja to robię nie z obowiązku, tylko dla przyjemności. Wręcz czekam na te wieczory!;)

      Usuń
  2. ja czsami zarywam no, ale rzadko mi się to zdarza.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj to jak u mnie :) Tylko, że dziś moja L się zbuntowała i obudziła dużo za wcześnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też bloguję raczej nocami (a w ciągu dnia z komórki ;). Jestem na macierzyńskim i jest to dla mnie nie tylko rodzaj rozrywki, oderwania się, uzewnętrznienia się, ale także możliwość poznawania nowych ciekawych ludzi i ich pasji i spojrzenia na świat.
    Nie ma z tego pieniędzy i pewnie nie będzie, ale nie to było celem. Lubię to strasznie, a z każdego komentarza i nowego obserwatora cieszę się jak dziecko! :D
    Blog miał być tylko o produktach, które kupuję dzieciom, ale pisanie o wszystkim innym wciąga mnie coraz bardziej :)))) Ot, taka mamoholiczka ze mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też jestem mamą 2,5 rocznego synka, czasami już nie mam siły na blogowanie, dom, rano szkoła, wieczorem praca, kiedy zaczęłam blogować nie zdawałam sobie sprawy ile on wymaga poświęceń i czasu. Czasmi mam ochotę wszystko rzucić, ale ile kroć próbowałam nigdy tego nie zrobiłam, jedyne co to dawałam sobie chwile odpoczynku od netek i to pomagało, wracałam z większą siłą, energią i pomysłami. Tak naprawdę dzięki blogowi zmienił się mój styl, poznałam mase kreatywnych ludzi, zaczełam łączyć ze sobą różne faktury. Z drugiej strony jak dla mnie blog ma też złą stronę, ponieważ byłam zakupoholiczką, a teraz ten stan się tylko pogłębił! Także sa te złe i dobre rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dzięki blogu modyfikuje się mój styl ;))

      Usuń
  6. Skąd ja to znam! Odkąd Mati zrobił się bardziej absorbujący kolejne nocki zarwane. Ale potrzeba blogowania silniejsza :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też jakoś wyrywam chwile z dnia na blogowanie, które trzeba powiedzieć sobie prawdę, jest strasznie wciągające ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super post:)

    http://freshisyummy.blogspot.com/2013/10/halloween.html

    Jeśli możesz obejrzyj ten filmik:)
    http://youtu.be/exNc0vQEsB8

    OdpowiedzUsuń
  9. wiem, wiem, że późno chodzisz spać, bo jak dostaję komentarz po 12 w nocy to zaraz myślę, że to pewnie od Oli:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. ja bloguję ponieważ...uzależniłam się od tego jak od kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo fajny pomysł na bloga ;) podsyłam go moim siostrom, która już są mamusiami a sama zmykam na Szafę Aleksandry ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja bloguję bo teraz inaczej nie umiem hihihi
    nałogowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, ja się uzależniłam od blogowania :) Najważniejsze jest to abyśmy robiły to co lubimy i nie zatraciły się w tym. Buziaki i tak dalej Olu :* Uwielbiam zaglądać do Was :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Blogowanie to pasja! :) I zdecydowanie uzależnia i zajmuje baardzo dużo czasu!:)
    Ale daje dużo satysfakcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie uzależnienia są ok. Nie potrzeba na nie żadnej odtrutki.

      Usuń
  15. Bloga tylko pozazdrościć. Schludnie, ciekawie, systematycznie. Czytam ;-) Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  16. Blogowanie wciąga :)) Mnie cieszy najbardziej,że blogować może każdy nie zależnie od płci, wieku i zainteresowań :))
    Co prawda w realnym świecie jeszcze często spotykam się z dziwnymi reakcjami typu wielkie oczy i pytanie,no ale po co Ci to całe blogowanie... Jednak jeśli ktoś nie spróbuje to nigdy nie zrozumie blogujących ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. cudny post ! ja Olu juz z rok wchodze na Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wiem o czym piszesz Kochana, bo prowadze bloga od kilku miesiecy a wiem ile czasu kosztuje odpisywanie na komentarze, wstawianie nowych notek, obrabianie zdjec, to sprawia ogromna frajde ale.. no wlasnie ale :( ja musze klasc sie spac przed polnoca (chociaz zazwyczaj jest to troche po polnocy)bo moj budzik dzwoni do 4:10 -> czas do pracy... po pracy jest tyle zajec ze do domu wracam ok. 20 wieczorem. trezba ugotowac obiad, poprac, cos poprasowac, posprzatac mieszkanie - dokladnie to o czym mowisz :) czasem czuje sie zmeczona ale wiem ze warto :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja czytam Twoje blogi od niedawna i nie moge doczekac sie kolejnego wpisu!jestesmy w podobnym wieku,nasze dzieci rowniez no i zazdroszcze Ci figury i gustu!!!!!!!poydrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Pisz dalej, podejmujesz fajnie i nie błahe tematy( chociaż błahe też niczego sobie:).
    Czytelniczka:)

    OdpowiedzUsuń