Kładę się bardzo późno spać, dlatego rano lubię pospać dłużej. O dziwo, Natalka mi czasem na to pozwala, bo śpi o bok mnie, przyklejona do cyca;) Nigdy nie byłam śpiochem i zawsze wstawałam z kurami. Odkąd zaczęłam blogować, to wszystko się zmieniło. Tylko noce mi zostały, by prowadzić moje dwa blogi, a jak sami wiecie, to ciężka praca. Oprócz prowadzenia domu, porządków, gotowania, prasowania, prania, a przede wszystkim opiekowania się dziećmi, którym trzeba najwięcej poświecić swojego czasu - mam pracę, mimo, że jestem na urlopie wychowawczym;)
Mam ją z własnego wyboru, nie muszę tego robić, ale jeśli sprawia mi wiele radości i satysfakcji, to czemu nie? Jeśli jeszcze mnie finansowo wspiera, to tym bardziej staram się to robić na bieżąco, dokładnie i profesjonalnie - tu mam też na myśli mój drugi blog modowy. Zagospodarowanie mojego czasu i Emilki, która robi mi zdjęcia stylizacji i tak w napiętym harmonogramie dnia to nielada sztuka ;)
Oczywiście, prowadzę moje blogi przede wszystkim dla samej siebie, dla swojego komfortu psychicznego żeby po prostu " nie dać się zwariować" w życiu codziennym;) Wieczorami, kiedy cały dom śpi, mam czas na blogowanie, poznawanie nowych ludzi, których w rzeczywistości udaje mi się spotkać, uczę się od innych, lub dzielę się moimi doświadczeniami, w przypadku bloga modowego kształtuję swój styl ;)
Też zarywam noce ale już raczej z przyzwyczajenia niż z obowiązków. Zaczęło się bezsennością, skończyło na blogowaniu. ;)) Ale za to jakie to miłe. :)) I tak trzymaj, nie daj się codzienności, pozdrowienia. :)
OdpowiedzUsuńAle ja to robię nie z obowiązku, tylko dla przyjemności. Wręcz czekam na te wieczory!;)
UsuńJa tak samo. :)
Usuńja czsami zarywam no, ale rzadko mi się to zdarza.
OdpowiedzUsuńoj to jak u mnie :) Tylko, że dziś moja L się zbuntowała i obudziła dużo za wcześnie ;P
OdpowiedzUsuńJa też bloguję raczej nocami (a w ciągu dnia z komórki ;). Jestem na macierzyńskim i jest to dla mnie nie tylko rodzaj rozrywki, oderwania się, uzewnętrznienia się, ale także możliwość poznawania nowych ciekawych ludzi i ich pasji i spojrzenia na świat.
OdpowiedzUsuńNie ma z tego pieniędzy i pewnie nie będzie, ale nie to było celem. Lubię to strasznie, a z każdego komentarza i nowego obserwatora cieszę się jak dziecko! :D
Blog miał być tylko o produktach, które kupuję dzieciom, ale pisanie o wszystkim innym wciąga mnie coraz bardziej :)))) Ot, taka mamoholiczka ze mnie ;)
Wciąga, prawda? Ale ile daje radości;)
UsuńOj tak :))
UsuńJa też jestem mamą 2,5 rocznego synka, czasami już nie mam siły na blogowanie, dom, rano szkoła, wieczorem praca, kiedy zaczęłam blogować nie zdawałam sobie sprawy ile on wymaga poświęceń i czasu. Czasmi mam ochotę wszystko rzucić, ale ile kroć próbowałam nigdy tego nie zrobiłam, jedyne co to dawałam sobie chwile odpoczynku od netek i to pomagało, wracałam z większą siłą, energią i pomysłami. Tak naprawdę dzięki blogowi zmienił się mój styl, poznałam mase kreatywnych ludzi, zaczełam łączyć ze sobą różne faktury. Z drugiej strony jak dla mnie blog ma też złą stronę, ponieważ byłam zakupoholiczką, a teraz ten stan się tylko pogłębił! Także sa te złe i dobre rzeczy:)
OdpowiedzUsuńTak, dzięki blogu modyfikuje się mój styl ;))
UsuńSkąd ja to znam! Odkąd Mati zrobił się bardziej absorbujący kolejne nocki zarwane. Ale potrzeba blogowania silniejsza :))
OdpowiedzUsuń;))
UsuńJa też jakoś wyrywam chwile z dnia na blogowanie, które trzeba powiedzieć sobie prawdę, jest strasznie wciągające ;)
OdpowiedzUsuńSuper post:)
OdpowiedzUsuńhttp://freshisyummy.blogspot.com/2013/10/halloween.html
Jeśli możesz obejrzyj ten filmik:)
http://youtu.be/exNc0vQEsB8
wiem, wiem, że późno chodzisz spać, bo jak dostaję komentarz po 12 w nocy to zaraz myślę, że to pewnie od Oli:))))
OdpowiedzUsuńTak, to moje komentarze ;))
Usuńja bloguję ponieważ...uzależniłam się od tego jak od kawy ;)
OdpowiedzUsuńbardzo fajny pomysł na bloga ;) podsyłam go moim siostrom, która już są mamusiami a sama zmykam na Szafę Aleksandry ;D
OdpowiedzUsuńMiło mi ;))
Usuńa ja bloguję bo teraz inaczej nie umiem hihihi
OdpowiedzUsuńnałogowo ;)
Oj, ja się uzależniłam od blogowania :) Najważniejsze jest to abyśmy robiły to co lubimy i nie zatraciły się w tym. Buziaki i tak dalej Olu :* Uwielbiam zaglądać do Was :D
OdpowiedzUsuńDziękuję Asiu:)
UsuńBlogowanie to pasja! :) I zdecydowanie uzależnia i zajmuje baardzo dużo czasu!:)
OdpowiedzUsuńAle daje dużo satysfakcji :)
Takie uzależnienia są ok. Nie potrzeba na nie żadnej odtrutki.
UsuńBloga tylko pozazdrościć. Schludnie, ciekawie, systematycznie. Czytam ;-) Tak trzymać!
OdpowiedzUsuńWow! Dziękuję ;)
UsuńBlogowanie wciąga :)) Mnie cieszy najbardziej,że blogować może każdy nie zależnie od płci, wieku i zainteresowań :))
OdpowiedzUsuńCo prawda w realnym świecie jeszcze często spotykam się z dziwnymi reakcjami typu wielkie oczy i pytanie,no ale po co Ci to całe blogowanie... Jednak jeśli ktoś nie spróbuje to nigdy nie zrozumie blogujących ;)
Pozdrawiam
cudny post ! ja Olu juz z rok wchodze na Twojego bloga :)
OdpowiedzUsuńwiem o czym piszesz Kochana, bo prowadze bloga od kilku miesiecy a wiem ile czasu kosztuje odpisywanie na komentarze, wstawianie nowych notek, obrabianie zdjec, to sprawia ogromna frajde ale.. no wlasnie ale :( ja musze klasc sie spac przed polnoca (chociaz zazwyczaj jest to troche po polnocy)bo moj budzik dzwoni do 4:10 -> czas do pracy... po pracy jest tyle zajec ze do domu wracam ok. 20 wieczorem. trezba ugotowac obiad, poprac, cos poprasowac, posprzatac mieszkanie - dokladnie to o czym mowisz :) czasem czuje sie zmeczona ale wiem ze warto :)
OdpowiedzUsuńPewnie, że warto ;)
Usuńa ja czytam Twoje blogi od niedawna i nie moge doczekac sie kolejnego wpisu!jestesmy w podobnym wieku,nasze dzieci rowniez no i zazdroszcze Ci figury i gustu!!!!!!!poydrawiam
OdpowiedzUsuńO rety, dziękuję bardzo!
UsuńPisz dalej, podejmujesz fajnie i nie błahe tematy( chociaż błahe też niczego sobie:).
OdpowiedzUsuńCzytelniczka:)