Nie zdążyłam ich Wam pokazać!
Mowa o zdjęciach na których są moje dziewczynki, ale w wersji light ;)
Czyli lato, wakacje i krótkie sukienki!
Oczywiście nasze wspólne spacery, lody, lizaki i truskawki!!
Tęsknię za tą słoneczną codziennością i mimo wielu obowiązków, jakoś było łatwiej, prościej, radośniej.
Zajęć przybyło, dzień krótszy się zrobił, Emilka w szkole, spacery już nie te same, lodów mniej, truskawek brak, balkon zamknięty i kot leniwie leży na sofie, zamiast brykać po ogródku!
Olu za pare miesiecy znowu wyciagniemy krotkie kiecki i pojdziemy na lody a poki co zycze pieknej zlotej jesienii,jak zwykle pozdrawiam,Gosia
OdpowiedzUsuńTak, jednak perspektywa zimy mnie odstrasza, lato kocham ;)
Usuńpozdrawiam
Ja też tęsknię za bosymi stopami, szukaniem chłodu w cieniu drzew i taplniu w wodzie....
OdpowiedzUsuńJest do czego tęsknić i co wspominać, no i oczywiście planować kolejne letnie przygody...
Sielskie te wasze fotki :)
aj jak fajnie fajnie :)
OdpowiedzUsuńtak się miło letnio poczułam
Świetne zdjęcia. :) Pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńLato zbyt krótkie jest stanowczo!! Już mi go brakuje a tak daleko do następnego jeszcze. Dziewczynki piękne jak zawsze!!
OdpowiedzUsuńPiękne te Twoje dziewczyny :)
OdpowiedzUsuńIm po prostu do twarzy ze spacerami, słońcem, lodami i truskawkami :))
cudowne foteczki :)) Masz bardzo ładne córeczki :)
OdpowiedzUsuńmiło popatrzeć i powspominać lato.
OdpowiedzUsuńniesttey jesień już pełną gębą, a takie zdjęcia poprawiają nastrój :)
I u mnie tona nieopublikowanych latowych - i zamierzam się nimi właśnie pocieszać przez te długie jesienne wieczory :)) Czy mówiłam już - że są cudowne?
OdpowiedzUsuńPiękne Masz córeczki,mój synek też uwielbia maliny,mamy koło domu krzaczek i od czasu kiedy zaczął chodzić tam go można znaleźć jak mi czmychnie - tylko jedna rzecz jest smutna,niedługo sezon malinowy będziemy wspominać z sentymentem.
OdpowiedzUsuńSłoneczka życzę:-)
Za rok znów będzie lato ;)
OdpowiedzUsuńte zdjęcia będą niesamowitą pamiątką "na stare lata"":D
OdpowiedzUsuńdziewczynki masz wspaniałe!!! obie śliczne! rozczulił mnie kombinezonik Natalki...cudny!!!
Nie cierpię zimowych kurtek. Najpierw samemu wbijam się w te szale, kozaki, czapy i rękawiczki. Potem wbijam w ten zimowy zestaw moich chłopców. Nerwy przy tym... I zaraz gorąco się robi. No ale nic to, będzie trzeba szukać pozytywów zimowych klimatów ;-)
OdpowiedzUsuńNo piekne te Twoje córy, aż milusio się Was ogląda :)
OdpowiedzUsuńPiękne dziewczynki :)
OdpowiedzUsuńLATO... wróć :(!!!
Ja też już tęsknię za latem...
OdpowiedzUsuńDziewczynki cudowne :)
OJEJ!!! jakie śliczne pociechy i super zdjęcia...normalnie aż mi się znowu ciepła zachciało :( a na dworze deszcz i chłód i tylko czasami słoneczko się uśmiechnie :(
OdpowiedzUsuńCudowne zdjęcia, aż bije od nich ta beztroska o której wspominasz.
OdpowiedzUsuńKombinezonik z Zary - cudny - też się czaiłam, ale w końcu nie wzięłam.
Ja już chce lato :( . Nie lubie zimna pluchy , szarości . Jak tak patrze na cudne dziewczynki i to co bije z tych zdjęć wracają wszystkie wspomnienia z wakacji :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog.:) Piękne zdjęcia i śliczne córki.:) Pozdrawiam, mama pół rocznej Marty.:);)
OdpowiedzUsuń