Zabraliśmy ze sobą babcię, która towarzyszyła Natalce na mini karuzelach;)
My w tym czasie bawiliśmy się już na tych dużo większych!
Jednak mam zastrzeżenia co do miejsca które pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Oprócz kolejek do kasy po bilet, które kiedyś były naprawdę długie - teraz ich nie ma za sprawą jednego biletu, na którym korzystamy praktycznie ze wszystkiego. Bilet jest drogi, 50 zł osoba dorosła, 35 zł do 10 lat. Moja Emilka się nie załapała na ulgowy, a na większość karuzel i tak nie została dopuszczona ze względu na wiek , który zazwyczaj obowiązywał od 12 lat, lub wiele karuzel było po prostu nieczynnych ;(
Mimo upału i zmęczenia bo Natalka po 100 razy chciała jeździć np na motorze czy koniku, lub kąpała się w kolorowych piłeczkach, to wspominamy ten dzień bardzo miło! Zabawa była przednia również dla mnie!
Jeździłam na takich karuzelach, gdzie byłam do góry nogami i nie miałam ich dość!
Niestety mam mało zdjęć, bo upał doskwierał, a my chcieliśmy korzystać z zabawy ;)
A więc zapraszam TU.


cudnnne są, wprost do schrupania Wasze dziewczynki:) zabawa musiała byc przednia:)
OdpowiedzUsuńOjjj, nie byłam tam wieki. Mam tak blisko, a ciężko się wybrać.
OdpowiedzUsuńPoza tym, tak jak piszesz, drogo i sporo atrakcji nieczynnych więc nie zachęca to do przyjazdu:(
Powtórzę się po raz kolejny, ale strasznie zazdroszczę Wam tego aktywnie spędzanego czasu ! Świetne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńuwielbiam wesołe miasteczka.
OdpowiedzUsuńszkoda, że u nas nie ma takiego wypasionego.
co roku wiosną we Wrocławiu jest takie duże, raz na studiach odważyłam się na ekstremalne atrakcje, było fantastycznie.
Miło spędzony czas i świetne zdjęcia. :)
OdpowiedzUsuńEch... oj jak ja bym poszalała w wesołym miasteczku... Fajnie Wam.
OdpowiedzUsuńCzasem miło znów poczuć się dzieckiem ;) a na instagramowe zdjęcia czekam tu ;)
OdpowiedzUsuńA ja nie lubię wesołego miasteczka bo po tych wszystkich atrakcjach bardzo źle się czuję. Jako dzieciak często chodziłam ale teraz już nie mogę bo potem mam mega ból głowy!
OdpowiedzUsuńAle mąż i Oskar to by chętnie poszaleli :)
Dziewczynki są takie fotogeniczne :)
OdpowiedzUsuńŚlicznie, dziewczynki jak malowane, po Mamusi :) Uwielbiam wesołe miesteczka i kulki :) Pozdrawiam Was
OdpowiedzUsuńŚwietnie że dużo zwiedzacie, korzystacie ....
OdpowiedzUsuńsuper spędzacie czas!
OdpowiedzUsuńja uwielbiam wesołe miasteczka byłam na kilku w Niemczech czy USA, wspomnienia i adrenalina niezpomniana :)
Jak ja dawno nie byłam w wesołym miasteczku. Ale te nasze, łódzkie, raczej nie zachęca. Większość karuzeli nieczynna i w ogóle nic się tam nie zmieniło od 20 lat. A szkoda...
OdpowiedzUsuńDziewczyny śliczne jak zawsze :)
Ja byłam w Chorzowie 3 lata temu i niestety też byłam zawiedziona ... połowa karuzel wtedy była nieczynna :/ z dzieciństwa pamiętałam całkiem inny obraz tego miejsca
OdpowiedzUsuńświetne fotki!
pozdrawiam
ale szczęśliwe dziewczynki :)
OdpowiedzUsuńByłam tam wieki temu i już wtedy była forma jednego biletu na wszystko co jest fajne bo można jeździć do woli a nie płacić 500 razy :D u mnie pobyt tam łączył się jeszcze z przejazdem kolejka linową aż nad stadion. Polecam !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
http://lenka2013.blogspot.com/
Lubię wesołe miasteczka, nawet dorośli mają dużą frajdę:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ja także uwielbiam wesołe miasteczka i synek wdał się w mamę w tej materii - bo tatuś mam problem z błędnikiem ")))
OdpowiedzUsuńOlu prze śliczne te Twoje dziewczynki są:)))
OdpowiedzUsuńświetne zdjęcia, wesołe miasteczka są takie bajeczne:) pięknie:*
OdpowiedzUsuńuwielbiam wesole miasteczka. w niedziele chcieliśmy zabrać milosza na kulki do bzikolandu, niestety nagła wizyta w szpitalu pokrzyzowala nam szyki, ale wspaniale ogladać wasze roześmiane buzie:)
OdpowiedzUsuńfajny blog;) kolorowy i super zdjęcia ;) zapraszam ;)
OdpowiedzUsuńCzas rewelacyjnie spędzony :) Uwielbiam takie wypady :)
OdpowiedzUsuńzdjęcia przepełnione pozytywną energią! super że wypad do miasteczka wesołego się udał:)
OdpowiedzUsuńbuziaki
Ja z dzieciakami uwielbiamy wesołe miasteczka-bardzo fajna zabawa i mile spędzony czas;)
OdpowiedzUsuń