Nie mówię już o dokładnej dacie, to dziś jest 22 czy 25 sierpnia? Muszę zajrzeć do telefonu, lub kalendarza, żeby się o tym przekonać;)
Nie narzekam, że mi źle!
Przede mną jeszcze wiele lat pracy, więc póki mogę korzystam, a najbardziej zadowolone są dziewczynki, to przecież dla nich zostałam w domu;)
Czasem jednak pogrążona w dziecięcym świecie, brakuje mi towarzystwa dorosłych, pogaduszek z koleżanką, czy oderwania się od rzeczywistości w której jestem.
Jednak ta myśl szybko mija, bo po prostu nie mam czasu na gdybanie, dziewczyny mi na to nie pozwalają ;)
Cieszę się, że odkryłam znaczenie bloga, mogę się z Wami dzielić smutkami i radościami, natomiast blog modowy mobilizuje mnie, aby pozostać wciąż atrakcyjną kobietą, nie tylko zmęczoną mamuśką ;)
To dobra terapia dla samej siebie;)


Ha! Ja tak funkcjonuję od 2 lat. Zawieszona w czasoprzestrzeni... jedynie pory roku rozróżniam ;)
OdpowiedzUsuńKażda mama chyba tak czasami ma ;) Ja siedzę w domu od ponad 4 lat z córcią :) Czasami coś tam ponarzekam że tylko w domu a nie właśnie do pracy iść i pogadać z kimś w swoim wieku ;) No ale cieszę się i dziękuję Bogu i Mężowi że możemy pozwolić sobie na to abym siedziała w domu z córcią :) Śliczne te Twoje dziewczyny :)
OdpowiedzUsuńZapraszam - http://nasz-maly-raj.blogspot.com/
Tylko na zaproszenie ;)
Chętnie do Was zajrzę;)
UsuńŚliczne dziewczynki! :) Też poświęciłam wszystko,żeby zostać z córkami w domu. Ale czasami ciągnie do ludzi...
OdpowiedzUsuńone sa cudowne! <3
OdpowiedzUsuńja jednak cieszyłam się, że tak szybko wróciłam do pracy. Lubię jak coś się dzieje...lubię ludzi...lubię awansować...lubię swoją pracę. Nie wyobrażam sobie siedzenia w domu z dzieckiem i tylko tyle... ty rzeczywiście prowadzisz aktywnie dwa blogi, który zyskały wielu fanów. Masz kontakt z ludźmi, wokół Ciebie sporo się dzieje:)))) Gdyby nie było blogowania pewnie inaczej byś się czuła. A dla dziewczyn to bardzo ważne, że mają mamusię przy sobie:)
OdpowiedzUsuńmi też brakuje towarzystwa rówieśników, innych tematów niż dzieciowe itd.
OdpowiedzUsuńale córy rekompensują mi te braki :)
Czas tak szybko pędzi a dzieci rosną w tak zastraszającym tempie, że nie ma co żałować. Tak jak piszesz jeszcze się napracujesz a te chwile już nie wrócą bo one codziennie będą starsze.
OdpowiedzUsuńJa po pierwszej ciąży o dziwo chciałam wrócić do pracy a teraz w ogóle nie biorę tej myśli pod uwagę i cieszę się, że w końcu państwo dało mi wybór i że mogę zdecydować co robić.
Ciesz się Olu tym czasem bo bardzo szybko minie.
Haha Mam tak samo jak Ty ;) Ale podoba mi się to ! Bo każdy dzień z moją córką jest najwspanialszym ! Śliczne córy ;]
OdpowiedzUsuńśliczne są te Twoje córunie... żal mi troszeczkę, że nie mam dziewuszki, ale tak mi się ułożyło... podobnie jak z pracą; w zasadzie przez pracę męża, ciągłe przeprowadzki, zostałam w domu, ale przecież nie na tym życie polega żeby narzekać...trzeba się cieszyć z tego co mamy...Olu masz świetne podejście do życia:)))
OdpowiedzUsuńTego czasu nie da się wrócić. Na karierę i plotki zawsze przyjdzie czas :)
OdpowiedzUsuńROZUMIEM CIĘ W 100 PROC. z jednej strony fajnie jest w pracy z ludzmi z drugiej nigdy bym nie zrezygnowała z siedzenia w domu i spędzania czasu z Synkiem!
OdpowiedzUsuńA ja b.szybko musiałam wrócić do pracy, niestety!!!!
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam być z moimi dziewczynami w domu :)
OdpowiedzUsuńFajnie by było iść do pracy, ale puki mogę zdecydowanie wolę być z nimi.
Oj i ja tak mam,że czasem już nie wiek,który to dzień miesiąca .. a weekendy cieszą tylko dlatego,że mąż ma wolne .. ja czasami myślę,ze jednak czegoś brakuje .. i wciąż marzę o powrocie do pracy,choć z tą u nas ciężko ..
OdpowiedzUsuńJa i bez dzieci nie rozróżniam daty :D
OdpowiedzUsuńJa zawsze się gubię w dacie, więc nie potrzebne mi do tego dzieci. Ale też chyba bym wolała zostać z Maluchami w domu ;)
OdpowiedzUsuńświetne posty! Zapraszam do siebie! :)
OdpowiedzUsuńlocallmeans.blogspot.com
fajnie i mądrze napisane, grunt to się ogarnąć w odpowiednim momencie, fajnie, że Ci się udało :)
OdpowiedzUsuńJak bym czytała o sobie i swoim świecie. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Was gorąco, u nas już mnie o nas :)
Ale jestem z Wami!
Mam tak samo. Czasami pytam narzeczonego jaki jest dzień tygodnia. Stwierdził, że ja od porodu mam "wieczną sobotę" i coś w tym jest :)
OdpowiedzUsuńŚwietna stylizacja! Bardzo elegancka!
OdpowiedzUsuń