środa, 5 czerwca 2013

Maj 2010 wspomnienia powodzi

U mnie na południu ciągle pada, nie ma słońca i jest zimno ;(
Jak jest u Was ?
Na domiar złego dopadło mnie choróbsko, ostre zapalenie krtani, tchawicy i pieron wie czego  ;)
Ledwo mówię,  krzyczeć się nie da, tylko szept mi został;)
Kaszel, katar i osłabienie, pogoda do bani i tak całymi dniami!
Przede mną wakacje, planowanie, a mi brak motywacji, co, gdzie i kiedy;)
Tylko, żeby Natalkę nie zarazić, bo Emilka już trochę  podłapała mojego kaszlu, ale jej organizm jest silniejszy, z nią nie jest tak źle jak ze mną!
I całe szczęście.

Dzisiaj wspominałam z Jurkiem maj 2010 roku, kiedy deszcz nie ustępował i padał dzień i noc.
Rano o 6 godzinie zadzwonił telefon do Jurka, byliśmy jeszcze w łóżku. Jurek przerażony zajrzał przez okno, a tam był taki widok!

To nasz i sąsiadów ogródek.






Wisła szala !



Większości ulic zalana.




Mam nadzieję, że jutro słonko wyjdzie zza chmur i choróbsko ustąpi!

25 komentarzy:

  1. Dużo zdrowia i słoneczka życzę. :) Strasznie to wyglądało, serdecznie współczuję. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. życzę Ci abyś szybko wyzdrowiała i nie rozsiewała zarazków.
    wyjazd tuż, tuz.
    a widok sprzed 3 lat straszny.
    oby sytuacja się nie powtórzyła.

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę - 2010 był naprawdę nieciekawy atmosferycznie dla Was ;/
    Ale sama Szymborska pisała, że "nic dwa razy się nie zdarza", więc przeganiam te chmury znad Twojej miejscowości precz.
    Zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pada i pada.. mam nadzieję że w tym roku będzie mnie takich mokrych wrażeń.

    No a choróbsko Cię dopadło :( Ciesz się wyjazdem i wiesz tam będzie SŁOŃCE !!

    OdpowiedzUsuń
  5. widok okropny..także mam nadzieję, że przestanie padać.....zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na szczęście mieszkam w tej części kraju, gdzie nic nas raczej tak nie dotyka, omija nas woda, omijają trąby powietrzne, jak na razie.. W Bydgoszczy trochę pada, właściwie jest bardziej pochmurno niż mokro. A Tobie dużo zdrowia życzę, ja już ponad rok nie bylam ani chora, ani przeziębiona i życzę sobie i innym takiego stanu zawsze:) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też na południu - małopolska - to samo. Ciągle pada i pada. Jeśli już się rozjaśni to tak leciutko na godzinkę,a potem wraca deszcz ze zdwojoną siłą... Zimno ciągle, ciepłe ubrania ubieramy i kalosze na nogi jeśli już wychodzimy. Oby lato szybko sobie o nas wszystkich przypomniało

    OdpowiedzUsuń
  8. no to zdrówka teraz to właśnie wszyscy coś albo kichają albo kaszlą...ta pogoda jest okropna....

    OdpowiedzUsuń
  9. Straszny widok! Mam nadzieję, że w tym roku nie powtórzy. Zdrówka dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojejku! Trzymam kciuki żeby tegoroczne opady nie wyrządziły żadnych szkód.

    OdpowiedzUsuń
  11. trzymam kciuki za was, aby choroba szybko odpuściła, bo nas tez juz męczy ten katar i kaszel. i oby przestalo padać już;(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, współczuję :( To musi być straszne.
    U nas też pogoda do bani. Co prawda pada średnio po 3h dziennie, ale i tak mamy dość.
    Ja też chora, Alanek z resztą też... eh
    Trzymajcie się i powrotu do zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Już pisałam na blogu modowym- wracaj szybko do zdrówka:)

    Kurczę straszna ta powódź. Oby już nigdy więcej takich 'niespodzianek'.

    OdpowiedzUsuń
  14. wracaj do zdrowia ! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oby sytuacja się nie powtórzyła!
    Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dużo zdrówka życzymy, oby 2010 się nie powtórzył, u nas dzisiaj troszkę lepsza pogoda:)

    OdpowiedzUsuń
  17. O kurcze ale Was zalalo. Trzymam kciuki za szybka poprawe pogody

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja już też chce słońca, dla siebie i dla was .....!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Olu, abyś szybko wróciła do zdrowia!!!!!!!!!
    Powódz..nigdy nie doświadczyłam , ale współczuję za całego serca

    OdpowiedzUsuń
  20. ależ Was zalało - jak się patrzy na zdjęcia czy filmy to to aż tak bardzo nie przemawia bo nie dotyczy (zazwyczaj) kogoś kogo znamy...
    trzymam kciuki za słońce :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie zazdroszczę takiego wyjazdu, oby teraz było lepiej. Suchutko i słonecznie - tego Wam życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdrowiej! Oj niefajne widoki, biedny ogródek :( a pamiętasz w 95 czy może 96, ja byłam u rodziny w Żywcu wtedy i myślałam, że nie wrócę do domu, wszystko zalane, te małe rzeczki na polu zamieniły się w rzekę, Soła wylała, wszystko nieprzejezdne, drzewa na drogach, masakra.

    OdpowiedzUsuń
  23. O kurcze, ale domu mam nadzieję Wam nie zalało?? Co roku się słyszy o powodziach, straszne to :(

    OdpowiedzUsuń
  24. omG! Nie zazdroszczę. To musi być straszne.

    OdpowiedzUsuń