Szlag trafił nasze plany, miał być rower, grill i zoo.
Humory na szczęście nas nie opuściły i codziennie chodzimy na spacery!
Jurek ma wolne i razem z nami maszeruje do lodziarni, po wcześniejszym zaliczeniu kaczek na Wiśle i gołębi na rynku ;)
Najlepsze są lody jogurtowe z bitą śmietaną!
Wszyscy się nimi zajadamy, Natalka również ma swoją porcję!
Taki spacer dobrze nam wszystkim robi.
Natalka zmęczona szybciej zasypia, Emilka nie spędza całego dnia przed komputerem, a mi i Jurkowi lepiej smakuje kawa ;))
Małe elegantki. :) Dziś przesiedziałam cały dzień w domu szydełkując. Na dworze paskudnie. :/ Pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńMalutka skradła całe moje serce jest przecudowna! ;*
OdpowiedzUsuńBardzo lubię ich kosmetyki do pielęgnacji. :)
OdpowiedzUsuńOla widzisz nawet z deszczu mozna zrobic fajna zabawe jak sie tylko chce! :) sliczne zdjecia!
OdpowiedzUsuńU nas też pogoda do bani:(
OdpowiedzUsuńprawdziwe elegantki, a Emilka bardzo wydoroslała ostatnio mam wrażenie.
OdpowiedzUsuńMogę ukraść Emilce kapelusz?
OdpowiedzUsuńCudasny!!!
Spacerujcie ile możecie dziewczyny, pod parasolem tez jest miło :)
piękne fotki :)
OdpowiedzUsuńdziewczyny cudne modelki :)
pozdrawiam Was cieplutko !
śliczne dziewczyny!
OdpowiedzUsuńSłońca! :)
Zadroszcze energii, mnie w taka pogode nie chce sie wstac z lozka. Wczoraj zmusilam sie do spaceru, a dzis chetnie przespalabym caly dzien:/
OdpowiedzUsuńSłodkie małe modelki.
OdpowiedzUsuńPogodowa faktycznie majówka nie wypadła zbyt dobrze, ale widzę, że Wy spędziliście ją i tak super- bo rodzinnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Faktyczkie 2 dni majowe byly paskudne,ale dziś już u nas pieknie jest :) dużo słońca,wiec grill na 100% będzie :) ach tak cudnie... zdjecia dziewczynek super.. piękne obie :)
OdpowiedzUsuńPiękne córy Ci rosną ;)
OdpowiedzUsuńcudowne!
OdpowiedzUsuńUwielbiam Twoje córki :)
OdpowiedzUsuńU nas pogoda też daje w kość ale nie dajemy się :)
Czyli Wam pogoda nie straszna:)
OdpowiedzUsuńMłodsza córeczka wykapany Jurek.
Jak zawsze z klasą! Ano pogoda nie sprzyjająca, cieszę się, że pierwszego zrobiłam grila, bo to był jedyny nie padający dzień
OdpowiedzUsuńFajnie, że mimo kiepskiej pogody spędzacie czas na świeżym powietrzu:)
OdpowiedzUsuńU nas na szczęście całkiem przyjemna pogoda:)
śliczne są te Twoje córeczki....Emilka, to już prawdziwa modelka:))
OdpowiedzUsuńCudowne One, cudowna Wasza rodzinka!- jak z obrazka! :)
OdpowiedzUsuńale u Was ładnie:)
OdpowiedzUsuńheh grill...1.03 zrobiliśmy....zmarzłam ale grila zrobiłam. 2.05 już wszystko przygotowane...ale zacżeło pada, więc grula przenieśliśy do piekarnika i w sumei zjedliśmy:D
OdpowiedzUsuńLodziarni zazdroszczę, też się wybrać w końcu kiedyś musimy ;)
OdpowiedzUsuńz Emilki robi sie powoli mloda kobieta :))) a Natalka jest rozkoszna : D
OdpowiedzUsuńAleż Ty masz te modelki:)) Obie do zjedzenia po prostu, sama słodycz:)
OdpowiedzUsuńTwoja pierworodna - ma zadatki na fasionistkę - ba, ona już nią jest! - OBIE SĄ CUDOWNE! Takie córy to lek na każda niepodogę :)))
OdpowiedzUsuń