Stresuje mnie ich podawanie, bo Natalka to mała spryciula, wyczuwa lekarstwa na odległość i je wypluwa.
Mieszamy je z monte, choć zdarza się że monte nie chce jeść;(
Oj trzeba być cierpliwym.
Na domiar złego, przyplątał się nam katarek i kaszelek!
Natalka do tej pory nie chorowała, miała tylko trzydniówkę. To jest jej pierwszy antybiotyk.
Póki co siedzimy w domu, bawimy się, oglądamy bajeczki, huśtamy, nawet tańczymy;)
Ale żal mi jej, kiedy katar płynie strumieniem z noska, a kaszelek dokucza. Oj osłabiona jest moja córcia ;(
Natalkę trzymają się żarty ;)
Potrzebujemy słoneczka, żeby stanąć na nogi i nabrać sił!
To jest widok na ogród! I to ma być wiosna! ?
Zapraszam do polubienia mojego facebooka
Nie chcemy, nie chcemy takiej pogody.
OdpowiedzUsuńOj Natalka wygląda ślicznie w tych bucikach.;)
Pozdrawiam.
Córeczki masz wspaniałe. Życzę Wam by to był juz koniec złych doświadczeń na ten rok. Pobyt dziecka w szpitalu to zawsze traumatyczne przeżycie, oby nigdy więcej.
OdpowiedzUsuńnajważniejsze, że mała dochodzi do siebie...grunt, to zdrowe dzieci!
OdpowiedzUsuńjak zaczyna rozrabiać, to znaczy, że zdrowieje:))
a u mnie też tyle śniegu!!!
A czy to nie są te buty co to optycznie wydłużają nogi?
OdpowiedzUsuńChróbska siooooo!!!!! Oby szybko wszystko przeszło i już tylko dobrze było :)
Pozdrawiam
Biedna Matalka:* dużo zdrówka życzymy :) no i czekamy z Wami na wiosnę !
OdpowiedzUsuńdobrze, że Emilka Ci pomaga i zajmuje się Natalką bawiąc się z nią.
OdpowiedzUsuńto prawda dzieci mają jakiś radar na leki. zdrówka Natalko!
Zdróweczka dla Natalki! I wszyscy czekamy na spóźnioną wiosnę!!
OdpowiedzUsuńMy wczoraj miałyśmy pierwsze wyjście po chorobowym szaleje!
OdpowiedzUsuńDlatego Wam również życzymy szybkiego spacerku i dużo zdrówka ! :*
My też juz mamy dosc takiej aury ....znowu chorujemy ....
OdpowiedzUsuńZdrowka i wiosny !!!
Musimy przepędzić ten śnieg raz na zawsze :) Oj coś wiem o tym wypluwaniu.. my jeszcze (odpukac) przez 2,5 roku nie bralismy antybiotyku, ale byly syropki ktorych Nina nie chciala pic, no coz trzeba bylo na silę dawac a teraz.. jak kaszlnie to od razu wola: "mama syropek daj!" :D i tak stawia na swoim, że daję jej Apetizer :P ;)
OdpowiedzUsuńStylizacja Natalki bezblędna :) :)
Zdrówka życzymy!
życzymy zdrówka. Dziewczynki jak zwykle wspaniałe, a widok z Twojego okna na góród dokładnie przypomina mój;) miłego weekendu:)
OdpowiedzUsuńZdrówka życzymy.
OdpowiedzUsuńStrojnisia ci rośnie mała:)
Ja też tęsknie za słońcem, ciepłem... Nas też znów zasypało i już za okno nie mogę patrzeć:/ Dużo zdrówka dla Ślicznotki:**
OdpowiedzUsuńŚliczna :*
OdpowiedzUsuńU nas też zimno i śnieżno :(
Zdrówka dla Natalki, u nas też niedawno był katarek.
Pozdrawiamy!
zdrówka królewnie życzę :)))
OdpowiedzUsuńZdrówka Malutka :*
OdpowiedzUsuńOoo, zdrówka życzę. Chyba wszyscy już czekają na wiosnę.
OdpowiedzUsuńA mam takie pytanie: jakim aparatem robi Pani zdjęcia? Są naprawdę ładne :)
Pozdrawiam!
Sony a330.
UsuńJednak wszystko zależy od obiektywu i światła;)
pozdrawiam
Trzymamy kciuki za zdrowko Natalki ,jaka ona sliczna :)tesknimy tak jak wy za sloneczkiem
OdpowiedzUsuńOh,niech szybko zdrowieje!A czy ktoś naprawdę kupił ten żart, że wiosna idzie?Może jeszcze, że Wielkanoc się zbliża?Nie nie, my się nabrać nie damy, zaraz ustroimy choinkę i zrobimy iście świąteczny barszczyk, zjemy rybkę.Widok za oknem zachęcający:P Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny;)
OdpowiedzUsuńWczoraj na urodzinach syna koleżanki żartowałyśmy że jest nadzieje że do komunii naszych starszych pociech mróz odpuści :-)
OdpowiedzUsuńZdrówka życzę dzielna mamo!