środa, 20 marca 2013

Całymi dniami w domku

Natalka nadal na antybiotykach, trochę wyciszona, zmęczona i osłabiona. Mam wrażenie, że ciągle śpiąca. Martwię się czy wszystko dobrze, czy nie ma gorączki, czy nadal czuje dyskomfort w miejscu gdzie siusia i dlaczego tak mało je ;(
Tydzień po kuracji antybiotykami, czeka nas powtórka badań na mocz i CRP. Mam nadzieję, że wyniki będą dobre, ale na badania mamy jeszcze dwa tygodnie czasu.
Całymi dniami siedzę w domu, nie wychodzimy na spacer, nie chcę jej dodatkowo przeziębić. Tym bardziej, że na dworze jest paskudnie zimno i brzydko. Ale lepsze to niż szpital!
Jurek kiedy jest w pracy to na 12 godzin, co drugi dzień ma wolny. Całe szczęście jutro jest w domu, bo powoli dostaję na głowę;) Jutro muszę wyjść, do sklepu, na spacer, obojętnie gdzie i to nic że sama!
Oj chciałabym, żeby mama się przeprowadziła, gdzieś bliżej nas, kiedyś o tym myślała. Zawsze to raźniej razem i babcia blisko i dziewczynki szczęśliwe! Chciałabym z nią wypić kawę, czy razem pójść na spacer, lub na chwilę jej zostawić Natalkę. Pozostaje mi Jurek, w wolne dni od pracy, naprawdę mogę na niego polegać, pełni rolę taty doskonale i ja trochę odetchnę.

Wszystkim się wydaje, że będąc na urlopie wychowawczym mam wiele czasu, spokoju i nie powinnam narzekać, nie trzeba mi pomagać, bo po co, przecież jestem na miejscu, powinnam być zadowolona bo i dziecko jest! Owszem, jest mi dobrze, nie chcę narzekać, ale czasem chciałabym żeby ktoś na chwilę mnie wyręczył z tych wszystkich obowiązków przy dzieciach! Czasem marzy mi się wolny dzień, tak jak urlop w pracy, to ja chcę urlop od dzieci, wystarczy jeden dzień! :)






Moja kochana Natalka i jej mądre oczka, zadziwia mnie jak wszystko rozumie co do niej mówię, wszystko rozumie co wokół niej się dzieje. A kiedy pytam, gdzie było  ała, pokazuje mi rączkę, tam gdzie był wenflon


27 komentarzy:

  1. jesteśmy w tej chwili w takiej samej sytuacji :))) ja też juz dziś wymiękłam E. nie je uschła na wiór ... rajstopy z tyłka lecą marudzi... wszystko jej źle ... padam na twarz... jutro jakby się dało na bank wzięłabym urlop na rządnie...

    3majcie się dziewczyny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany jak ona rośnie! Prześliczna z niej Pannica, a Mamą ustawowo jakiś dzień wolny choć jeden ustalić trzeba ;)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojj kochana rozumiem Cię doskonale. Ja mam jedno dziecko i pomoc rodziców, a czasem mam zwyczajnie dość i chciałabym odpocząć, poczytać książkę a nawet jakiś serial obejrzeć. A Ty masz dwie córy i cały dom na głowie. Nie raz już pisałam, że Cię podziwiam. Jesteś mega zorganizowaną kobietą i super mamą:) Natalka i Emilka na pewno są z Ciebie dumne ! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. mądra i wspaniała dziewczynka:) rozumiem twoją potrzebe. ja pracuję wiec jak tylko kończę to pragnę szybko znaleść się przy synku. Ale kiedy byłam z nim 24h na dobę to też marzyłam o takim urlopie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo dzielna dziewczynka :)
    na pierwszym zdjęciu w ogóle nei wygląda na chorą.
    mam nadzieję, że wyniki będą dobre i wiosną już pójdziecie na spacer.
    ja też wolę przy antybiotyku siedzieć w domu i nie kusić losu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bidulka malutka, widać po oczkach, że jest zmarnowana :( DUŻO ZDRÓWKA DLA WAS :)

    OdpowiedzUsuń
  7. DUUUZO DUŻO ZDRÓWECZKA DLA WAS!!!!!!!!!!!!! tulaski!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście zapraszam na konkurs do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Każda mama czasem o tym marzy :) dobrze, że masz chociaż męża który Ci pomaga :)))
    duuużo zdrówka dla malutkiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Natalka na prawdę ma mądre oczka! Piękne!
    A Ty jesteś wspaniałą kobieta i mamą! I pewnie sama jesteś już przemęczona całą ta sytuacją ze szpitalem. Chwila oddechu potrzebna jest każdemu.
    A ja podziwiam wszystkie mamy, które tak jak Ty nie mają mamy blisko i muszą radzić sobie ze wszystkim jakoś same...
    Zdrówka życzę! Cieszę się że jest już lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  11. jaka madra dziewczynka-zdrówka;)*

    OdpowiedzUsuń
  12. Doskonale cię rozumiem. Dużo zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz śliczną córeczkę, napatrzeć się na nią nie mogę i faktycznie- bardzo mądrą.
    To normalne, że każda kobieta mająca dziecko (w Twoim przypadku dwójkę) marzy o choćby jednym dniu takim w 100% dla siebie.;)
    To nic złego.
    Pozdrawiam serdecznie.;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mama blisko to skarb. Moja mieszka kilka bloków dalej i zawsze jak potrzebuję chwili dla siebie mogę zaprowadzić Antonię do babci, a co jakiś czas zostaje u dziadków na cały weekend - nieocenione!!!
    Antonka też na antybiotyku :/ Siedzimy w domu i już nie wiem co robić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo zdróweczka! Jaka Pupusia z tym smokiem- urzekają mnie dzieci z muldoniami :):* Ale Twoje Córy to już na prawdę mistrzynie świata- przecudne obydwie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oby to już był koniec takich męczarni dla dziecka. Zdrówka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oh, jaka słodka, pierwsze zdjęcie najpiękniejsze <3
    Dużo zdrowia dla mojej imienniczki ;*
    Lalucci ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo zdrówka dla Was :*
    Natalka prze kochana, tak bardzo trzymam kciuki za Was - wracaj Natalko szybko do zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń
  19. no tak przydałby się jeden dzień wolny od dzieci :) zdrówka Wam życzymy!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzielna dziewczynka, wenflony i codzienne zastrzyki to taka okropność :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze cię rozumiem ciągłe bycie z dzieckiem w domu i nie wychodzenie czasem przytłacza, a jak nie ma się nikogo znajomego w pobliżu żeby choć na kawę wyskoczyć i pogadać o czym kolwiek to też nie za fajnie.Tutaj gdzie mieszkam nie mam żadnej znajomej ,moja mama i siostra mieszkają trzy kilometry ode mnie a jak już przyjada to tylko mówią a to byś sobie sprzątnęła a tamto i tylko krytykują obydwie chociaż mama najczęściej,ale czasem zostawiam córkę u niej na dzień i mam trochę luzu. Ale jak przychodzi wieczór to już tęsknie za swoją mała niunią i cieszę się kiedy wraca. Pamiętam dwa tygodnie po porodzie w szpitalu i te kroplówki i wogóle bo córka miała zapalenie płuc i wiem co wtedy czułam i ile łez popłynęło. Napewno twoja córeczka po lekach poczuje się lepiej i z czasem odzyska apetyt. W czasie choroby chyba nikt nie ma apetytu , ale wiem jak to jest bo ja wielokrotnie też się martwiłam że córka mało je. Trzymamy za was kciuki z córą i pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj znam ten ból braku babci obok.....
    Dużo zdrowka dla malutkiej!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. trzymam kciuki by Natalka szybko wróciła do zdrówka! Babcie Borysia mieszkają daleko od nas i też marzy mi się czasami dzień wolny:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam obie babcie przy sobie, czasem to też jest uciążliwe, ale szczerze przyznam, że wolę tak, niż odwrotnie.
    Doskonale rozumiem, czemu marzy Ci się dzień (chociaż dzień) wolnego.
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  25. dużo zdrówka dla Twej Kruszynki:)

    OdpowiedzUsuń