Wyniki moczu lepsze.
Jednak przyplątał się katar i kaszel ;(
Antybiotyków już nie bierzemy, Natalka dostała jakiejś wysypki po nich.
Wciąż siedzimy w domu, nie ma spacerków, kaczuszek i kurek u babci Jurka.
Dziś przeglądałyśmy z dziewczynkami ogromne pudła z zabawkami, jeszcze po Emilce.
Znalazły się lalki, które zachwyciły Natalkę.
Dzidzia - tak mówi do nich słodko, opiekuje się nimi, wozi w wózeczku i buja w kołysce ;)
Tatuś trochę się zmęczył pilnowaniem Natalki, poza tym same w domu kobietki ;))
Zapraszam do polubienia mojego facebooka


Ciepłe herbatki i będzie po choróbsku ;)
OdpowiedzUsuńTrzymajcie się ciepło i bawię się Dzidzi bo słodko Dziewczyny wyglądają :D
Pozdrawiam
widzę, że tata nawet z trojaczkami daje radę ;)
OdpowiedzUsuńdużo zdrówka!!! my też chora... E. stoi pod drzwiami płacze że chce na dwór... ciężki to czas :/
pozdrawiam ciepło :*
obyście jak najszybciej uporali się z chorobą!
OdpowiedzUsuńzdrowia dla Natalki,a Tobie siły i cierpliwości.
lalki po starszej siostrze to jest TO i jeszcze siostra, która się razem pobawi.:)
Śliczna ta Twoja Natalka, niech szybko wraca do zdrowia, bo nawet na spacerek nie możecie wyjść.:)
OdpowiedzUsuńMój Artur też ma lalę i uwielbią się nią opiekować :)
OdpowiedzUsuńA może ma uczulenie na coś, skoro wysypka się pojawiła?
OdpowiedzUsuńDzieci tak fajnie opiekują się swoimi lalkami :)
Właśnie doczytuję. Dobrze, że w domu. Szybkiego powrotu do zdrowia!
OdpowiedzUsuńJaka kochana że się tak lalą opiekuje :) Bardzo mi się podoba kolor poduch!
OdpowiedzUsuńsuper!Maja też uwielbia swoje lale odziedziczone po mnie heh :)
OdpowiedzUsuńzdrowia Kochane!
OdpowiedzUsuńprzyjdzie wiosna, zdrówko też przyjdzie :)
Same kobietki i lalek tyyyle! :)
OdpowiedzUsuńoj... zdrówka!
OdpowiedzUsuńsuper :)
OdpowiedzUsuńtakie zabawki po starszej siostrze to prawdziwy skarb!!!!!!!!! zdrówka!
OdpowiedzUsuńpogoda niefajna, to mnóstwo ludzi choruje...my też niestety. Zdrówka życzymy :*
OdpowiedzUsuńHa ha ostatnie zdjęcie boskie.
OdpowiedzUsuńLalki, achhh ja jeszcze długo długo bawiłam się lalkami, już niemal nastolatką byłam! :D
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńmała mamusia:)trojaczki "dziadka" uśpiły ha ,ha :)
biedne maleństwo:( odkąd Marcynia pierwszy raz zachorowała jeszcze bardziej mnie serce boli,jak czytam że te maleństwa tyle muszą cierpieć:(
OdpowiedzUsuńa z lalą jaka słodka,ja już kupuje dla M lalki miejąc nadzieje że też będzie je lubić:)