Trzymajcie kciuki za dzisiejszą noc, bo dziś Natalka pierwszy raz zostanie bez mamusi, a dokładniej bez cycusia;)
Ja się bawię na balu z Jurkiem, a dziewczynki z babcią;)
Natalka w środku nocy budzi się wołaniem mama, a ja wówczas biegnę do jej łóżeczka z cycusiem.
Zawsze jestem na jej zawołanie, dziś czuwać będzie babcia, ale czy Natalka da sobie radę bez cycusia, nie wiem;)
Na całe szczęście lokal gdzie będziemy się bawić, jest blisko - na nogach dolecę ;)
Ściskam ;)*
Baw się dobrze i się nie stresuj Natalka sobie poradzi, ale znając życie jak każda matka zamiast się bawić będziesz myśleć jak sobie radzi mała bez Ciebie :)
OdpowiedzUsuńBardziej martwię się o Mamusie... Czy da sobie radę pierwszy raz bez Natalki dla której była zawsze na zawołanie!?!
OdpowiedzUsuńSzampańskiej zabawy :)
Pozdrawiam
Pomyśl o sobie, baw się dobrze, Natalka poradzi sobie bez mamusi, to tylko jedna noc ...
UsuńBuzka
Miłej zabawy :)
OdpowiedzUsuńbaw się dobrze,Natalka w dobrych rękach jest :)
OdpowiedzUsuńUdanej zabawy!
OdpowiedzUsuńtrzymamy kciuki! :)
OdpowiedzUsuńKochana baw się dobrze:) i trzymam kciukasy żeby Natalka wytrzymała bez cycusia:D
OdpowiedzUsuńUdanej zabawy:)))
OdpowiedzUsuńBawcie się do białego rana, Natalka na pewno sobie poradzi ;)
OdpowiedzUsuńBedziemy trzymac kciuki aby Natalka dala rade bez cycusia!!!!
OdpowiedzUsuńBawcie sie dobrze!
bawcie się bawcie do białego rana !!!!!!
OdpowiedzUsuńudanego tańcowania :D
OdpowiedzUsuńudanej zabawy i trzymam mocno kciuki !
OdpowiedzUsuńdaj znak jak poszło z cycem :P
pozdrawiam
Udanego tancowanua :) to Natalka jeszczecyckowa? Podziwiam :)
OdpowiedzUsuńdobrej zabawy..trzymam kciuki:))
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki i życzę udanej zabawy :)
OdpowiedzUsuńTrzymamy mocno! Mam nadzieje, że sobie teraz pięknie tancujecie :*!
OdpowiedzUsuńi jak było? Natalka pewnie przespała całą noc :)
OdpowiedzUsuńJakby to powiedziała Majka: tany tany! :)
OdpowiedzUsuńCzekam na relację :D
Pozwoliłam sobie otagować Ciebie u mnie ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że zabawa była przednia! :)
Myślę, że Natalka była dzielna :)
OdpowiedzUsuńAch! Te dylematy dawno już za mną ^^ Ale pamiętam jeszcze jak to było gdy sama przez nie przechodziłam ;) Większe to przeżycie dla mamy, a niżeli dla dziecka ... ;)
OdpowiedzUsuńNa pewno wszystko było w porządku, a dziś tylko moczysz obolałe nóżki ;)))
Pozdrawiam, Kamila.
kciuki zacisniete &&&&
OdpowiedzUsuńoj, to wielkie przeżycie
OdpowiedzUsuńtrudno się wyluzować i nie myśleć o maleństwie
mam nadzieję, że bawiłaś się znakomicie
cudowna ,przepiękna mama *_*
OdpowiedzUsuńudanej zabawy:)
OdpowiedzUsuńAleż cudnie wyglądasz!:)) Mam nadzieję, że zabawa się udała:) Buziaki wielkie:**
OdpowiedzUsuńsuper kreacja:) mam nadzieje, ze zabawa sie udala i Natalka nie plakala:)
OdpowiedzUsuńJuż po, ale wyglądałaś cudnie :) A jak Natalka? Na pewno była dzielna :)
OdpowiedzUsuńWitam serdecznie,
OdpowiedzUsuńMamy się spotkać na spotkaniu mam blogerek. Bardzo sie cieszę. Zapraszam na naszego bloga :)