środa, 23 stycznia 2013

Pierwsza wizyta u dentysty

Byłam z Natalką u dentysty.
Natalce na dwóch ząbkach pojawiły się czarne przebarwienia, wystraszyłam się opinią pediatry i tym co wyczytałam w necie, że to próchnica.
Karmię piersią Natalkę mimo jej 19 miesięcy, najwięcej jednak pije w nocy. Nocne karmienie piersią, czy butelką, podobno może być przyczyną próchnicy ząbków nawet na mleczakach.
U dentysty płacz na samym wejściu do przychodni, do gabinetu lekarza nie weszła ;)
Zauważyłam, że Natalka tak się zachowuje  we wszystkich takich, lub podobnych instytucjach czy jest to przychodnia, urząd czy nawet komisariat policji. Nie ma szans!
Płacz i panika. Natychmiastowa ucieczka do wyjścia.
Podejrzewam, że przyczyną tego zachowania jest wspomnienie szpitala, kiedy Natalka miała zwichniętą rączkę. Była wtedy bardzo wystraszona i cały czas płakała.
  Mam nadzieję ze ten strach przed białym fartuchem minie;) A wszystkie takie placówki, źle się jej kojarzą;)

Wracając do ząbków, dentysta wyszedł do nas na korytarz, prawie na zewnątrz bo staliśmy w wejściu przy drzwiach i stwierdził, że to tylko osad który przy szczotkowaniu szczoteczką powinien zejść. To nie są objawy próchnicy! Gdyby osad nie schodził, później kiedy Natalka podrośnie i nie będzie się go już tak bała, można go bez problemu usunąć;) Całe szczęście, że to nie próchnica.



42 komentarze:

  1. Jaka śliczna! Kucyki dwa i te oczy!
    P.S Moja AMELIA reaguje tak samo! kropka w kropkę- tyle,że ją to dopadło nagle i teraz każda wizyta u lekarza to istna katorga :(

    OdpowiedzUsuń
  2. całe szczęście, że tylko przebarwienia.Szkoda by było ją męczyć na fotelu dentystycznym,jest jeszcze taka malutka..
    Ja kupiłam mojej córce zwykły, plastykowy zestaw lekarza i od tamtej pory nie ma nic przeciwko na wejście do gabinetu pediatry.A kiedyś, był płacz i wrzask. Podobnie jak z Twoją Natalką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna:) Może z czasem jej ten strach minie.

    OdpowiedzUsuń
  4. http://onelittlehappiness.blogspot.ie/23 stycznia 2013 15:56

    cudna jest :)
    eee dentystów to się nawet dorośli boją;)
    u Nas lekarze nie chodzą w białych kitlach tylko w normalnych ubraniach,jedynie w szpitalach,przychodnie zaś wyglądaja bardzo domowo,telewizor,dywan,zabawki,gazety...niestety każda wizyta to koszt około 60 e:/ taka rutynowa u lekarza ogólnego.

    OdpowiedzUsuń
  5. ufff, dobrze że to nie próchnica.
    19 m-cy... kiedy to zleciało?

    OdpowiedzUsuń
  6. A co do próchnicy... nie stawiaj pomiędzy nocnym kp i butelką znaku równości. Sztuczne mleko zawiera mnóstwo cukru, natomiast mleko ludzkie ma wręcz właściwości bakteriobójcze, a oprócz tego sposób ssania niemal wyklucza kontakt mleka z zębami.
    jak znajde gdzies źródła, to postaram się podrzucić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojeju! Wcale się nie dziwię Natalce, ja też nie znoszę dentysty.
    Z jakiego miesiąca jest Natalka? Bo chyba blisko mojej Lenki bardzo:)
    I ja chciałam pójść z Leną do dentysty żeby ją oswoić, żeby sprawdzić... ale chyba jeszcze nie teraz.
    Cieszę się że to nic poważnego:)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak byłam mała bałam się dentysty, zresztą do teraz mi to pozostało :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ojoj jaka ona słodziutka, a te dwie kiteczki dodają jej uroku :) dobrze, że to nie jest próchnica. Spróbuj może czytać jej książeczki o dzieciach, które chodzą do dentysty np. Basia i dentysta - Zofia Stanecka. Może to pomoże jej się oswoić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzieś czytałam, że w kobiecym mleku nie ma cukru i innych składników odpowiedzialnych za rozwój bakterii, dlatego nocne karmienie nie wpływa na pojawienie się przebarwień czy próchnicy.
    Szkoda tylko, że Natalka musiała się tyle nastresowac. Może następnym razem będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nam wizyta przeszła obok nosa, bo zachorowaliśmy, a wybieramy się tak kontrolnie, bo ząbki mamy piękne :)dobrze, że u Was też nic wielkiego!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój nawet mi nie pozwala do buzi zaglądać, więc nawet nie wiem czy też mu się coś takiego nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  13. mój Jasko tez tak podobne ma ale dentysta powiedzial ze to się moze w prochnice nie leczone zamienić...

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze że to nie próchnica ! :-) Buziaki dla Was

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas też najwięcej mleka z piersi w nocy i też się ostatnio martwię tą próchnicą....

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam się, że czytałam tego posta z lekkim dreszczykiem, wyobrażając sobie Natalkę, taką przerażoną od razu stał mi przed oczami Aluś.
    Ufff jak to dobrze, że nie próchnica, a strach niestety może tak szybko nie minąć jakbyśmy chciały, ważne, by przekonywać jakoś dzieci, że takie wizyty to nic strasznego :)
    Pozdrowionka i uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja do tej pory czuje strach przed białym fartuchem i zawsze skacze mi wtedy ciśnienie, ale oby Natalce szybko minęło!

    OdpowiedzUsuń
  18. Całe szczęście, ze to nie próchnica. U nas ząbki całe i zdrowe :)
    Natalka śliczna :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie trzeba się zrażać.
    Pamiętam że jak byłam mała zawsze wracałam z prezentami od Pana dentysty, a to szczoteczkę, plakat z wiewiórką dostałam.Niby nic a buduje fajne relacje.
    Ważne żeby oswoić maleństwo z białym kitlem.
    Może zabawa w lekarza, dentystę pomoże.
    Pozdrawiamy cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ze swojej pierwszej wizyty u dentysty pamiętam płacz, mamę w gabinecie i babcie na korytarzu, istne piekło wtedy przeżyłam hehe, a teraz idę do dentysty z uśmiechem na twarzy. Swoją drogą, tak sobie myślę, że Natalka to chyba nie będzie w przyszłości żadnym urzędnikiem;)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mojej córki jest tak samo :) płacz i histeria wręcz. Dziś byłam z nią u lekarza (Nina ma 2 lata i 2 miesiące) i absolutnie nie dala sie zbadac, ledwo do gardła jej zaglądnął (ma czerwone). Ma całe szczescie nic jej nie jest powazniejszego (chyba), choc od dwoch dni absolutnie nic nie je. NIC. Tylko pije, ale energię ma jakims cudem.
    Mamy skierowanie na morfologie, glukoze, tarczyce no i kał + mocz, ale nie wiem jak ja sobie poradzę z siuskami do kubeczka, jak ona robi do pieluchy, a jak jej ściągnę pieluchę i lata bez to nie zrobi siusiu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha i jak juz jestem przy temacie córkowym, to mam pytanie czy Twoj aniołek też ma jakies takie dziwne fochy? Bo np. Nina bawi się, bawi a nagle rzuca zabawkami i ma minę zbitego psa.. tak po prostu :/ albo ostatnio nie mogę z nią wyjść na dwór na spacer, bo przejdzie kilka kroków i nagle się zatrzymuje i na kolana pada i siedzi tak :/ nie wiem o co chodzi, ale zaczyna mnie to irytować no i smucic :(

      Usuń
  22. to dobrze że to nie próchnica :)ja musze wybrać się do dentysty to zabiorę tez Emi niech ząbki zobaczy:)) jak E.pozwoli :)

    pozdrawiam ślicznotkę

    OdpowiedzUsuń
  23. uff to dobrze ze to nie prochnica .wspolczuje przejsc u lekarza ,dorosły nie lubi wizyt u lekarzy a co dopiero taki maluch ...pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze, że to tylko osad i Natalka nie musi mieć kolejnego złego skojarzenia z białym kitlem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Myśmy mieli wizytę tydzień temu. Starsza dała sobie nawet wyszlifować zęby ale wypłukać już nie i musiała pluć ;) Mała ślicznie otworzyła buzie i zęby pokazała bo tak się popłakała, nawet bajka na suficie nie pomogła ;)
    Biedna Natalka :( Od szpitala aż tak przeżywa lekarzy? Dobrze że opinia dentysty była taka dobra :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Też miałam taki przypadek z Kuba jak był mały, a tez długo karmiłam go piersią. Na szczęście osad nie okazał sie próchnicą. Rosnie ci Natalka w oczach! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Alez ona ma sliczne oczy <3
    A co do dentysty, to ja tez go nie lubie zbytnio odwiedzac :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jaka sliczna księżniczka :) te słodkie oczka... :)
    ja dentysty sie tez boje troszke :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale fajny dentysta się Wam trafił, że się tak pofatygował aż do drzwi :) Dobrze, że to tylko osad! Moja córeczka ma podobnie kiedyś bardzo niefajnie ją potraktowano na izbie przyjęć na siłę chcieli ją inhalować i też sam budynek bardzo ją stresuje, natomiast u swojej lekarki zachowuje się jak ta baba z dowcipów :) przychodzi 2 letnia baba do lekarza podciąga bluzkę do góry i mówi jestem chola badaj mie :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda Małej, ale na pewno ta trauma z czasem mini..
    dobrze że to nie próchnica..
    podziwiam, że jeszcze karmisz piersią..
    pozdrowienia dla Was:*

    OdpowiedzUsuń
  31. kp raczej nie wpływa na próchnice, jak już, to przeciwpróchniczo :) nie pamiętam, jaki to był związek z mleka, który jest często dodawany do past...
    choć oczywiście może się zdarzyć, że piersiowe dziecko bedzie miało ubytki, a pijące modi nawet nocą nie - wszak wiele czynników wpływa na próchnicę
    :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Moja malutka jest w podobnym wieku i również planujemy wybrać się do dentysty. Mam nadzieje, że nie będzie marudna i nie będzie czuła się źle :) Mam nadzieje, że u nas również nie będzie się działo nic złego :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja również obawiałam się pierwszej wizyty córeczki u stomatologa, ale jak się okazało zupełnie niepotrzebnie :) Trafiłam na bardzo miłą panią doktor i nie było żadnych problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobrze, że dentysta nie musiał w tym wypadku interweniować :) Też będę chciała wybrać się za jakiś czas ze swoją córeczką do dentysty po raz pierwszy, trochę się tym stresuję :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wizyta u dentysty to zawsze niemały stres dla dziecka i dla rodziców. Nie ma jednak wyjścia, trzeba stopniowo przyzwyczajać malucha do wizyt w gabinecie stomatologicznym tak, żeby stały się dla niego/niej czymś zupełnie normalnym i rutynowym.

    OdpowiedzUsuń