piątek, 28 grudnia 2012

Strajk Natalki

No i po świętach;)
Za szybko się skończyły, za mało ich było.
Ja nawet nie zdążyłam się nimi nacieszyć, nie zdążyłam odpocząć, a już ich nie ma.
Jednak kiedy chodziłam do pracy, czekałam na nie z większą tęsknotą, mocniej odczuwałam ich magię.
Teraz kiedy jestem w domu, każdy dzień wydaje się taki sam, czasem nie pamiętam czy to piątek czy sobota.
Jest mi dobrze z dziewczynkami, cieszę się że mogę z nimi być od rana do wieczora, ale przyznam że również tęsknię za ludźmi, za rozmowami z koleżankami, za kawą w ich towarzystwie, za pracą mniej bo różnie w niej było.
Na szczęście szybko mija moja nostalgia i uśmiecham się do siebie, że fajnie mi tak w domku z dziewczynkami i nie zamieniłabym tego na coś innego.
Wiem, że czeka mnie poszukiwanie nowej pracy, najlepiej na miejscu ( moja jest aż 90 km dalej), ale ten temat jeszcze odkładam.



Natalka natomiast strajkuje od rana.
Nie chciała się przebrać, ani ubrać.
Pokazywanie języka to ostatnio norma, zachwyca się nim bo odkryła że ma go w buzi;)





No i od rana Natalka robi mi porządek w szafkach ;)


25 komentarzy:

  1. Jakie grzeczne Dziecko :) Czy to strajk czy nie strajk to zawsze chętnie pomoże przemęczonej Mamusi ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I z językiem na wierzchu wygląda jak aniołek :) A co do takich samych dni i myśli o pracy, to jestem na tym samym etapie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ma cudny szlafroczek! Slodziak z niej nawet z wyciagnietym jezyczkiem!
    A z ta praca to jest dziwnie, bo jak sie pracuje, to chcialoby sie byc w domu... i odwrotnie... Ciezko nas zadowolic ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. hi! Im fran, a spanish male fashion blogger. Maybe you like my style and want to follow me

    http://showroomdegarde.blogspot.com.es/2012/12/mom-and-son-with-their-christmas-outfit.html

    twitter: @showroomdegarde
    facebook: showroomdegarde

    OdpowiedzUsuń
  5. Praca nie zajac :) a pomysl jakie to cudowne uczucie obserwowanie takiego strajku pelnego uroku i dzielenie poranku z dziecmi! BEZCENNE!

    Cieple Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hihi! Ostatnio mamy u nas coś podobnego, nie ma mowy o ubieraniu a jak jest ubrana to nie chce się rozbierać. Mieliśmy już nawet przypadki histerii z tego powodu:))
    Ale Natalka ślicznie wygląda! Ma piękne oczka!

    OdpowiedzUsuń
  7. dzięki za komentarz! Śliczne dziecko, sama słodycz :)

    www.adelajdainsp.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Córeczka cudowna, a szlafroczek...aż mi się łza w oku kręci jak na Nią patrzę:) Co do pracy to niestety tak to już jest - z nią źle, bez niej jeszcze gorzej. Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, z pracą poczekaj. O ile możesz :)

    Masz takie cudne dzieci! Piękna, mała blondyneczka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale słodka mała niunia, pozdrawiam;*Ola

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest po prostu nieziemska, jak moja Myszka :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudna dzidzia!Zapraszam do mnie na konkurs do wygrania kosmetyki The Body Shop.pozdrawaim

    OdpowiedzUsuń
  13. jakbym widziala siebie w miniaturce, tez czasem starajkuje, kazdy moze:)
    Natka obledna gosposia:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Natalka z językiem cudna - sama mam kolekcję zdjęć mojej małej z jęzorkiem na wierzchu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. jest wspaniała w ym smykoleniu:) twoje mysli doskonale rozumiem, ja wraca do pracy od stycznia, i niiby się cieszę, ale też za Miłoszem zatęsknie i zapłaczę pewnie nie raz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach..i bądź dobrej myśli a wszystko samo się ułoży:)

      Usuń
  16. Słodka ta Twoja córcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej uroczy strajk jaki widziałam! :-))

    OdpowiedzUsuń