Grudzień, święta, mrozy i śnieg, tak właśnie powinno być;)
Ale po świętach już nie musi;)
Spacery jednak nas nie odstraszają.
Właśnie w taką mroźną pogodę, Natalka najlepiej i najdłużej śpi.. w wózku;)
Otulona w owczej wełnie, kołysana i szczęśliwa, spokojnie śpi.
Od kiedy się urodziła, spacerujemy codziennie, niezależnie od pogody, w deszczu, słońcu, czy mrozie ;)
Schowana, prawie nie widoczna;)
A poniżej zdjęcia wykonane parę dni wcześniej, kiedy jeszcze nie było mrozów, ale pokazują jak Natalka nie lubi czapek;)
PS. Wygrałam Candy u bee, ale mam szczęście na te święta!!
To szczęśliwa raczka jej córki mnie wylosowała;)
Dziękuję
Jak dostanę prezenty, to się pochwalę!
Gratuluję :)) Mój też nie przepada za czapkami.
OdpowiedzUsuńPiekne zdjecia, mama :) no i oczywiscie swietne maluszki - pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNo pięknie, już czapka ściągnięta ;) Oj Mama, musisz być zawsze czujna z Natalką :* Gratulacje wygranej :)
OdpowiedzUsuńZimowe spacery są fajne:)
OdpowiedzUsuńgratulacje ;)
OdpowiedzUsuńoczka Natki niczym laguna błekitna, pikna masz core:))
tak, tak w taka pogodę śpi się najlepiej :)
OdpowiedzUsuńna szczęście czapki pozostają na głowie Emilki, nie ma nic przeciwko im.
śliczny zimowy skrzacik :-)
OdpowiedzUsuńPS. Koski też nie lubi czapek:-)
gratuluje wygranej :))
OdpowiedzUsuńNatalka odwrotnie niż Emi jak nie było śniegu Emi nie chciała z wózka wyjść a teraz jak jest to biega po śniegu rzuca się na niego ani myśli siedzieć w wózku :D na sankach owszem ale jak mamcia ciągnie ją szybciutko:D
pozdrawiamy
U nas ostra mrozna zima więc spacery chwilowo odwołane, w nocy minus 18-20, w dzień troszkę lepiej, brrr! Ale sanki są i czekają, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKuba na dworze czapek nie ściąga, za to robi to zaraz po przekroczeniu progu domu. Chyba wie ze czapek w domu sie nie nosi:)
OdpowiedzUsuńNatalka zachwycona z pewnością ;)
OdpowiedzUsuńJakie ona ma piekne ogromne oczka! Slodka jest!
OdpowiedzUsuńGratuluję :)))
OdpowiedzUsuńA ja mam dylemat co z tym mrozem i czy małego wystawiać na zimno.. chyba jednak się odważę :)
U nas czapka też niekochana ;)
OdpowiedzUsuńbo czapki są be... kto je wymyślił? :/ też ich nie lubię :)
OdpowiedzUsuńgratuluję wygranej :)))
Gratulacje! Moja córka też nie lubiła czapek ;) fajne zdjęcia
OdpowiedzUsuńtakie spacery to samo zdrowie!
OdpowiedzUsuńgratuluję :) my też się zimy nie boimy, ale spac nie chcemy, tylko hasac po śniegu ;)
OdpowiedzUsuńboskie oczęta!
OdpowiedzUsuńNo tak, czapka, to najgorszy wróg :D
OdpowiedzUsuń