Wczoraj na weekend przyjechała do nas moja mama. Jedyna okazja, żeby wieczorem gdzieś wyjść, bo zazwyczaj na noc nie zostaje;)
Wybraliśmy się do kina na "Mój rower".
Jak ja dawno nigdzie nie byłam, poważnie:)
Emilka 10 letnia córka doskonale da sobie radę, gorzej z Natalką, jest wciąż na piersi, mimo jej 17 miesięcy:)) Byłam pełna obaw jak to będzie, nie wiedziałam jak to przeżyje i Natalka i babcia, ale pierwszy raz musi być ;))
A było cudownie!
Babcia z Natalką świetnie się dogadały, a zaznaczam, że moja mama daleko mieszka i widzimy się może raz, dwa razy w miesiącu, bo wciąż pracuje.
Bo przy babci jest najlepiej, bo babcia jest cierpliwa, tłumaczy wszystko na spokojnie, nie denerwuje się, bawi się i słucha, bo babcia wszystko zrobi dla Natalki i oczywiście dla Emilki.
Żaden telefon nie zakłócił naszego spokoju, nie było płaczu, nie było marudzenia, a jak wróciliśmy Natalka smacznie spała;)
Bardzo się cieszę, że mogliśmy wyjść gdzieś bez Natalki, sami razem dawno nigdzie nie byliśmy.
Potrzebne nam to było, nawet bardziej mi niż Jurkowi. Trochę się odchamiłam, chciałam doznać uczucia tęsknoty za Natalką;))
Film znakomity, nawet nie sądziłam, że się na nim wzruszę do łez. Muzyka ściska za serce, piękna!
Dziewczyny szukają fajnej muzy do tańców;)))
Masz przepiękne córki! a babcia widać, ze Kocha bo od zdjęcia bije takim ciepłem, że och ! :)
OdpowiedzUsuńWiadomo,z babcią najlepiej ;) Czasami warto pobyć tylko we dwoje ;)
OdpowiedzUsuńFajnie, że wieczór Wam się udał :)
OdpowiedzUsuńduże dziewczyny, to i bez mamy sobie poradzą:) jak to miło spędzić wieczór we dwoje:)
OdpowiedzUsuńsuper :) dobrze tak wyjść razem
OdpowiedzUsuńno i z babcią przecież najlepiej
Babcie są najfajniejsze :))
OdpowiedzUsuńBabcia to najlepsza instytucja na świecie:)
OdpowiedzUsuńZawsze musi byc ten pierwszy raz ;)
OdpowiedzUsuńMy na nasz caly czas czekamy... i pewnie jeszcze dlugo bedziemy czekac.
Super, sporo słyszałam o tym filmie. Gratuluje wyjścia - najważniejsze że udane :)
OdpowiedzUsuńMmmm piękne uczucie wyjść do kina:D
OdpowiedzUsuńsama go ostatnio doświadczyłam:)
No to gratuluje takiej Mamusi i jej przyjazdu na noc :-)
OdpowiedzUsuńNatalka ma cudne różki ;-D a Emilka zawsze piękna :-D
Pozdrawiam
nasze babcie też mieszkają daleko i niestety takie wyjścia do kin, na kolacje to u nas rzadkość...
OdpowiedzUsuńdziewczynkom tez przydal się taki wieczór sam na sam z babcią :)
Taka babcia to skarb! Fajnie tak spędzić wieczór bez dzieci na głowie :-)
OdpowiedzUsuńCiesze się, że wyjście udane, a Natalka zadowolona:) Przepiękne zdjęcia, zwłaszcza drugie mnie zauroczyło:)
OdpowiedzUsuńwiecej takich wyjsc zycze:)
OdpowiedzUsuńmi by sie przydalo ale nie ma jak.
babcie sa najlepsze na swiecie:)
babcia spisała się na medal :)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło
bo z babcią jest zawsze najlepiej :)
OdpowiedzUsuńbardzo młodo wygląda twoja mama, już wiem po kim odziedziczyłaś dobre geny :)
Ale fajnie :)
OdpowiedzUsuńSuper że babcia dała sobie radę z Natalką :) a Wy w końcu odetchnęliście :)
OdpowiedzUsuńja jeszcze kilka lat temu dzien w dzien po pracy chodziłam do kina, siedziałam w knajpach, zachialo mi się zjesc na miescie o drugiej w nocy to nie bylo problemu, teraz wyjscie na kilka godzin z domu to święto!!!!:)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę takiego wyjścia i życzę by zdarzały się częściej, bo potrzebne to nam - mamom jest, oj potrzebne!
OdpowiedzUsuńodchamić:) moje ulubione słowo:)haahhaha
OdpowiedzUsuńTwoje córeczki obie booooskie!!!:)
a mama fajna babka!!!
tak się zastanawiałam nad tym filmem,ale skoro polecasz,wybiorę się w Polsce!
rodzicom też się czasem coś od życia należy, a jak się film podobał?
OdpowiedzUsuńA Natalka na zdjęciu to nie do mamy dzwoni?? a ja myślałam że do mamy ;-) Ale skoro piszesz, że wasza cisza była niezakłócona to znaczy, że nie do mamy :-)) SUper, że wieczór się udał :-)
OdpowiedzUsuńale mają małe fajną babcię z modnym kokiem :))
OdpowiedzUsuńświetne są twoje dziewczyny! a takie "odciecie pepowiny" niezbedne dla was i Natalki. Cudownie jest sie za nią stęsknić, prawda? :)
OdpowiedzUsuńzazdroszczę:) dziewczynki mają super babcię i widzę, że Natalka podobnie jak Borysko kocha telefony komórkowe;)
OdpowiedzUsuńMy po raz pierwszy wyszliśmy jak Antosia miała ze 3 miesiące :) Im wcdześniej wie, że istnieje ktoś inny niż mama z kim mozna zostać tym lepiej :) Ale fajnie, że wam została, bo jak Antosia jedną babcię widzi raz w miesiącu to nie ma szans.
OdpowiedzUsuńGratuluję udanego wieczoru. Dobrze raz na jakiś czas tak wyjść :)
OdpowiedzUsuńno i bardzo fajnie, mama też człowiek i czasem wyjść musi! super, że jeszcze karmisz :D my byliśmy na cycu 22 miesiące...
OdpowiedzUsuń