sobota, 1 grudnia 2012

Pierwsze wieczorne wyjście bez Natalki

Wczoraj na weekend przyjechała do nas moja mama. Jedyna okazja, żeby wieczorem gdzieś wyjść, bo zazwyczaj na noc nie zostaje;)
Wybraliśmy się do kina na "Mój rower".
Jak ja dawno nigdzie nie byłam, poważnie:)
Emilka 10 letnia córka doskonale da sobie radę, gorzej z Natalką, jest wciąż na piersi, mimo jej 17 miesięcy:)) Byłam pełna obaw jak to będzie, nie wiedziałam jak to przeżyje i Natalka i babcia, ale pierwszy raz musi być ;))
A było cudownie!
Babcia z Natalką świetnie się dogadały, a zaznaczam, że moja mama daleko mieszka i widzimy się może raz, dwa razy w miesiącu, bo wciąż pracuje.
Bo przy babci jest najlepiej, bo babcia jest cierpliwa, tłumaczy wszystko na spokojnie, nie denerwuje się,  bawi się i słucha, bo babcia wszystko zrobi dla Natalki i oczywiście dla Emilki.
Żaden telefon nie zakłócił naszego spokoju, nie było płaczu, nie było marudzenia, a jak wróciliśmy Natalka smacznie spała;)

Bardzo się cieszę, że mogliśmy wyjść gdzieś bez Natalki, sami razem dawno nigdzie nie byliśmy.
Potrzebne nam to było, nawet bardziej mi niż Jurkowi. Trochę się odchamiłam, chciałam doznać uczucia tęsknoty za Natalką;))
Film znakomity, nawet nie sądziłam, że się na nim wzruszę do łez. Muzyka ściska za serce, piękna!





Dziewczyny szukają fajnej muzy do tańców;)))


30 komentarzy:

  1. Masz przepiękne córki! a babcia widać, ze Kocha bo od zdjęcia bije takim ciepłem, że och ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiadomo,z babcią najlepiej ;) Czasami warto pobyć tylko we dwoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że wieczór Wam się udał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. duże dziewczyny, to i bez mamy sobie poradzą:) jak to miło spędzić wieczór we dwoje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. super :) dobrze tak wyjść razem
    no i z babcią przecież najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  6. Babcie są najfajniejsze :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Babcia to najlepsza instytucja na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze musi byc ten pierwszy raz ;)
    My na nasz caly czas czekamy... i pewnie jeszcze dlugo bedziemy czekac.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, sporo słyszałam o tym filmie. Gratuluje wyjścia - najważniejsze że udane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmmm piękne uczucie wyjść do kina:D
    sama go ostatnio doświadczyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to gratuluje takiej Mamusi i jej przyjazdu na noc :-)
    Natalka ma cudne różki ;-D a Emilka zawsze piękna :-D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. nasze babcie też mieszkają daleko i niestety takie wyjścia do kin, na kolacje to u nas rzadkość...
    dziewczynkom tez przydal się taki wieczór sam na sam z babcią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka babcia to skarb! Fajnie tak spędzić wieczór bez dzieci na głowie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciesze się, że wyjście udane, a Natalka zadowolona:) Przepiękne zdjęcia, zwłaszcza drugie mnie zauroczyło:)

    OdpowiedzUsuń
  15. wiecej takich wyjsc zycze:)
    mi by sie przydalo ale nie ma jak.
    babcie sa najlepsze na swiecie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. babcia spisała się na medal :)))

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  17. bo z babcią jest zawsze najlepiej :)
    bardzo młodo wygląda twoja mama, już wiem po kim odziedziczyłaś dobre geny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super że babcia dała sobie radę z Natalką :) a Wy w końcu odetchnęliście :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja jeszcze kilka lat temu dzien w dzien po pracy chodziłam do kina, siedziałam w knajpach, zachialo mi się zjesc na miescie o drugiej w nocy to nie bylo problemu, teraz wyjscie na kilka godzin z domu to święto!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdroszczę takiego wyjścia i życzę by zdarzały się częściej, bo potrzebne to nam - mamom jest, oj potrzebne!

    OdpowiedzUsuń
  21. http://onelittlehappiness.blogspot.ie/2 grudnia 2012 12:53

    odchamić:) moje ulubione słowo:)haahhaha
    Twoje córeczki obie booooskie!!!:)
    a mama fajna babka!!!
    tak się zastanawiałam nad tym filmem,ale skoro polecasz,wybiorę się w Polsce!

    OdpowiedzUsuń
  22. rodzicom też się czasem coś od życia należy, a jak się film podobał?

    OdpowiedzUsuń
  23. A Natalka na zdjęciu to nie do mamy dzwoni?? a ja myślałam że do mamy ;-) Ale skoro piszesz, że wasza cisza była niezakłócona to znaczy, że nie do mamy :-)) SUper, że wieczór się udał :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. ale mają małe fajną babcię z modnym kokiem :))

    OdpowiedzUsuń
  25. świetne są twoje dziewczyny! a takie "odciecie pepowiny" niezbedne dla was i Natalki. Cudownie jest sie za nią stęsknić, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zazdroszczę:) dziewczynki mają super babcię i widzę, że Natalka podobnie jak Borysko kocha telefony komórkowe;)

    OdpowiedzUsuń
  27. My po raz pierwszy wyszliśmy jak Antosia miała ze 3 miesiące :) Im wcdześniej wie, że istnieje ktoś inny niż mama z kim mozna zostać tym lepiej :) Ale fajnie, że wam została, bo jak Antosia jedną babcię widzi raz w miesiącu to nie ma szans.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję udanego wieczoru. Dobrze raz na jakiś czas tak wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
  29. no i bardzo fajnie, mama też człowiek i czasem wyjść musi! super, że jeszcze karmisz :D my byliśmy na cycu 22 miesiące...

    OdpowiedzUsuń