Dużo pytań i dużo odpowiedzi...nominowani....ale to takie czasochłonne że zostawiłam to na później;))
Jutro operacja barku Jurka, już do tego podchodzę z dystansem, bo boję się o jego ciśnienie, które wciąż nie jest unormowane, ale lepsze niż było. Zobaczymy co jutro powie anestezjolog, trzymajcie kciuki tak na wszelki wypadek;)
Wrzucam parę zdjęć Natalki, która oprócz notorycznego ściągania czapki na dworze, ściąga mi w domu kapcie, żadne jej się nie podobają;))
Jak jest u Was? Wasze pociechy również nie lubią nosić czapek i kapci?
Najlepiej bez kapci ;)
Zapraszam na Candy, do wygrania bluzeczka z baskinką
moj Maksiu też kiedys ściągał czapkę, ale teraz już wie, że jak jest zimno, to czapka na głowie musi byc :) pantofle jednak często sciąga...zdarza się, że nawet i skarpety i biega całkiem boso
OdpowiedzUsuńi jak Jurek? Co z operacją?
UsuńNa bosaka zawsze było najfajniej :)
OdpowiedzUsuńJA mam prawie 30 i nie znoszę kapci w pełni popieram Twoją córę, a Tobie radzę zaopatrzyć się w grube skarpety :)
OdpowiedzUsuńJa dalej biegam na boso, ale czapki kocham :))) Za to mój Franuś czapek nienawidzi :(
OdpowiedzUsuńMój Maluch lata bez kapci. Tak nam doradziła nasza rehabilitantka. Tylko jak do kogoś idziemy, to kapcie wędrują na nogi :D Ze ściąganiem czapki też walczymy.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za udany przebieg operacji!
Trzymam kciuki za Jurka jutro!! Natalka cudowna :-) Ja walkę o kapcie przegrałam już dawno temu.. i nie zaczynam tematu już ;-) Moje dzieci nie tylko bez kapci ale i bez skarpetek całe życie.. czy zima czy lato.. ale nie chorują więc wszystko gra :-) Pozdrowienia Olu czekam na wieści od anestezjologa ;-)
OdpowiedzUsuńPowodzenia dal Jurka! Trzymam mocno kciuki za pomyślność!!
OdpowiedzUsuńI u nas Lenka najlepiej bawi się bez kapci, bez skarpetek. Uwielbia swoje gołe nóżki i ja je też kocham!
Natalka jest Boska!
Moja starsza córka też nie lubi kapci i skarpet tez nie lubi. Biega boso.
OdpowiedzUsuńMłodsza jeszcze nie pokazuje pazurków. :)
Trzymam kciuki za Jurka. Będzie dobrze.
Trzymam kciuki za operację Jurka ! Wiadomo, że bez butów najlepiej ;p
OdpowiedzUsuńO tak. Mój Kuba, mimo że ma już prawie 6 lat, notorycznie chodzi na bosaka. I ściąga nawet skarpety gumowane od spodu, bo mu przeszkadzają. Za to Majka buty przeżyje, ale jeśli chodzi o czapkę, to jest zdjęta zanim jeszcze wyjdziemy na dwór :)
OdpowiedzUsuńbombowa spodnica,
OdpowiedzUsuńmy tlumaczymy Majce ze musi miec czape na dworze bo jest zimno, zreszta ona lubi gadzety na glowe;)
o buty sama sie domaga
moja Matylda też ciągle na boso! pozdrawiam
OdpowiedzUsuńna szczęście Emilka lubi nosić i czapki i kapcie i buty. nie ma z tym problemu. ma to po mnie, nie lubię chodzić na boso.
OdpowiedzUsuńu nas z czapkami nigdy nie bylo problemu, z kapciami roznie bywa ;)
OdpowiedzUsuńu nas podobnie, czapka jest najgorsza;)
OdpowiedzUsuńteściowa kupiła kapcie dla Starszaka i po 10 min były już ściągnięte. Natomiast Ksji biega i krzyczy "buty" i każe sobie wkładać :-) Chyba myśli że pójdziemy na spacer potem ;-P
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za powodzenie operacji ;-) Pozdrów Jurka i Dziewczynki :-)
śliczności!!!
OdpowiedzUsuńNie lubi, tak ja matka od ponad 30 lat ;)
OdpowiedzUsuńCudna jest:) Maja nie znosi za to skarpetek, maksymalnie minutę są na jej stopach, ściąga je zawzięcie i oczywiście ostatecznie lądują w buzi;)
OdpowiedzUsuńu mnie Jasio lubił czapki nie lubki kapci, Ale nie lubi czapek a kapcie sama przynosi zeby jej załozyć :) trzymam kciuki zeby z operacja wszystko było ok i po też!
OdpowiedzUsuńależ Ona słodka:* te oczy takie duże!!!cudna:)
OdpowiedzUsuńja jeszcze nie na etapie papci,ale jak tylko czape zakladam jest jeden wielki płacz;)