niedziela, 14 października 2012

Córeczka tatusia.

Mój Jurek jest zakochany po uszy w swojej Natalce, oczywiście w jego sercu ma miejsce również Emilka, jego pierwsza dziewczyna, która jest jak córeczka, poznał ją kiedy miała 3 latka;)
Teraz w wieku 45 lat został ojcem, śmieje się, że niektórzy  koledzy dorobili się już wnuków, a on odmłodniał, zdziecinniał i chodzi dumnie z wózkiem po ulicy.
To nic, że niektórzy pytają czy to wnuczka, a ja jestem jego córką?
A przecież między nami jest tylko 10 lat różnicy, uśmiecha się wtedy słodko i odpowie dowcipem, bo jego trudno wyprowadzić z równowagi. 
Ale powiem Wam w tajemnicy, że bał się mieć w tym wieku dziecko.
Wieczny kawaler bał się odpowiedzialności.
Teraz nie żałuje, ale dziękuje i mimo moich ciągłych poronień,  mimo mojej trombofilii, udało się i mamy Natalkę;)
Teraz ona jest jego oczkiem w głowie, zapatrzony w nią, zauroczony, zakochany.
Martwi się o nią, pilnuje, nie pozwala dotknąć obcym,  nie podnosi głosu, nie denerwuje, ale tłumaczy i się nią opiekuje, jest bardzo cierpliwy.
Oni razem chodzą na spacerki i to oni chodzą na huśtawki, grają w piłkę, bawią w klocki i nawet w lalki!
A ja nie mogę się na nich napatrzeć!!






18 komentarzy:

  1. masz wspaniałego mężczyznę i córki, trzymajcie się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. córeczki zazwyczaj są tatusiowe ))) słodki widok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudny widok, aż miło na nich popatrzeć. dojrzałe ojcostwo jest an pewno inne niż to młodzieńcze.
    pozdrawiam Was gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mężczyźni chyba zawsze boją się zostać ojcami, bez względu na wiek. Mam wrażenie, że mój mąż sam z siebie nie zdecydowałby się ot tak nigdy, nie ważne czy tak jak teraz ma ponad 30 czy za 10 czy 20 lat :) Jednak jak już zostają tatusiami, to z reguły wtedy są najlepsi pod słońcem, świata nie widzą poza swoimi dzieciakami- a zwłaszcza z dziewczynkami podobno tak jest :) Oczko w głowie tatusia :)
    Patrząc na zdjęcie widzę na nim zakochanego po uszy tatusia, nie dziadka! :) Nie wiem co Ci ludzie, poszaleli?
    Cudownie, że macie wszyscy siebie. Stanowicie naprawdę zgraną rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny widok!
    Ja też uwielbiam obserwować mojego męża z naszą córką. Jest w tym widoku coś niesamowitego. Może dlatego że mężczyźni wiele rzeczy robią inaczej niż kobiety:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj widać, że córeczka tatusia :)I mi tam dziadka nie przypomina, oj nie!!! Cudowną masz rodzinkę Olu :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale słodki uśmiech. Uwielbiam Waszą rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie razem wyglądają. Widać że są zakochani w sobie po uszy :-D
    U nas też druga córka jest tatusia ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. mój tato gdy się urodziłam miał ponad 50 lat i to on się mną głównie zajmował bo mama dużo pracowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudowne zdjęcia, ale super, aż mi się humor poprawił :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak to już jest: córeczki tatusia i mamin synki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A czy to ważne ile kto a lat? Ważne że Twój mąz kocha swoją córeczkę:) i widac że z wzajenością:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach, te córeczki tatusiów... U nas jest dokładnie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ah urocza ta Wasza córeczka:)
    jesteście cudownym przykładem, że nie należny się poddawać, nie należy tracić nadziei..
    gratuluje Kochani:)
    dużo zdrówka dla całej rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak to już jest najczęściej z tatusiami :)

    OdpowiedzUsuń