poniedziałek, 2 lipca 2012

Litwa, Łotwa i Estonia

Plany wakacyjne zawsze mnie napędzają optymizmem!
Jeśli jeszcze nie wiecie to jestem takim małym podróżnikiem, bo kocham podróże!
Lubi je również mój Jurek, Emilka która nauczyła się siedzieć grzecznie w samochodzie i zawsze z nami wyjeżdża, to teraz przyszedł czas na Natalkę;-)
Będzie to jej pierwszy tak długi i daleki wyjazd. W zeszłym roku nigdzie nie byliśmy, Natalka urodziła się w czerwcu i raczej to nie było możliwe, żeby myśleć o wczasach;-)
Teraz chcemy nadrobić zaległości i za dwa tygodnie jedziemy zwiedzać Litwę, Łotwę i Estonię!
Mamy w planach zwiedzanie Wilna, na Łotwie -Rygę (piękna starówka) W samej już Estoni oczywiście chcemy zwiedzić Talinn, a docelowo chcemy się zatrzymać nad morzem na wyspie  Sarema podobno jest tam dużo drug szutrowych mały ruch samochodów, dla rowerów idealny, czyli coś dla nas, jeśli zdecydujemy się zabrać rowery, ale już wiecie że je również kochamy;-)
Sarema jest podobno piękna dużo lasów, zabytkowych kościołow, baz poradzieckich starych wiatraków...
W drodze powrotnej mamy zamiar zwiedzić jeszcze wiele ciekawych zakątków jakie posiada Litwa, Łotwa i Estonia, ale to zależy od czasu jaki nam zostanie, no i oczywiście zależy od Natalki!

Wszystko o tym co zwiedzimy napiszę na blogu, ale myślę że dopiero jak wrócę do Polski. Zabiorę ze sobą laptop, ale nie wiem jak z internetem, czy wogule opłaci się go kupować za granicą.

Wracając do naszych wypraw, często pdróżujemy właśnie samochodem zwiedzając po drodze wszystko co piękne w danym kraju, zwiedziliśmy w ten sposób m. in. Rumunię, Czarnogórę, Albanię, Krym. Mieliśmy wiele przygód takich jak zepsuty samochód na Krymie, który tam został u mechanika, a my wracaliśmy do Polski pociągami, samochód odebraliśmy po miesiącu;-)

Wiem, wiem może powiecie że jestem nie poważna jechać z takim małym bąblem, ale jak nie teraz to kiedy?  Emilkę też zabierałam jak miała roczek i co nauczyła się opuszczać swój domek i podróżować z nami, myślę że dla takiego małego dziecka jest obojętne gdzie go zabieramy, byle rodzice byli blisko. W domu jesteśmy zajęci sprzątaniem, gotowaniem ... a w podróży poświęcamy czas dziecku, jesteśmy z nim cały czas. Ja zawsze do takich wyjazdów podchodzę z optymizmem i powtarzam że będzie dobrze!

Zamierzamy zabrać ze sobą przyczepę kempingową, a po drodze nie będziemy musieli szukać noclegów, docelowo oczywiście zatrzymamy się na polu namiotowym.
Jest tylko jeden problem, przyczepa już była załatwiona od kolegi, ale ze względu na jakieś wesele w rodzinie, urlop przesunął i teraz ma w tym samym czasie co my, na zabój szukamy przyczepy, ale od osób prywatnych, trochę jest z tym problem bo  jakoś nikt nie ma, a w wypożyczalni koszty są za wysokie;-(
Ja jestem osobą która się nie poddaje i codziennie wertuję internet;-)
A może Wy kogoś znacie kto tanio wynajmie przyczepę?


Ps. Mój dziadek tata mojej mamy pochodził z Wilna;-)

7 komentarzy:

  1. wspaniała podróż się Wam szykuje. cudowne miejsca do zobaczenia. już zazdroszczę. szczerze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fantastycznie aż Wam zazdroszczę:)) Ja też kocham podróże i niestety w tym roku będzie pierwszy raz bez żadnego dalszego wyjazdu ale Majeczka jest jeszcze na to za mała:/ Za to w przyszłym roku na pewno świat podbijemy;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę odwagi:) a z tą przyczepą to całkiem nie głupi pomysł. Oby Wam się wszystko udało.

    OdpowiedzUsuń
  4. super pomysł:) czekam z niecierpliwością na opis wycieczki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To widzę, ze mamy podobne plany. Tylko my możemy swoje zrealizować pewnie na początku przyszłego roku bo maż nie ma urlopu :( I jedyne co mnie przeraża to wysokie mandaty w Estonii ;) A wyspa podobną jest piękna a skandynawski klimat odczuwalny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super wakacje Wam się szykują ;) Dużo niezapomnianych przygód no i niespodzianek, szczerze ja bym nie miała odwagi na takie podróżowanie :P Ale to ja - tchórz :D Wybieram się z rodzinką w sierpniu na Mazuryyy... ;) Czekamy na relacje z Twojej wyprawy Ola ;)

    OdpowiedzUsuń