poniedziałek, 9 lipca 2012

Dzieci z dziećmi, dorośli z dorosłymi

Zawsze się zastanawiam jak Natalka poznaje dzieci, od dorosłych;-)
Do obcych, o nieznajomych twarzach Natalka jest ostrożna, wręcz boi się i zaczyna płakać. Trzyma się kurczowo mojej spódniczki, lub biegnie do tatusia na rączki.
Dlatego nie lubię kiedy stoję w kolejce, lub poprostu jestem na spacerku, babcie lub inne tego typu osóbki próbują zaglądać do wózka Natalce, lub zagadywać do niej z uśmiechem, jaka to śliczna dziewczynka, jakie ma piękne oczka, wiem że chcą być miłe, ale ja już widzę, czuję jak Natalka zaczyna zanosić się płaczem i szuka mnie lub tatusia wzrokiem. Specerek już dla nas się skończył, musimy nosić na rękach wystraszoną i oderwaną Natalkę od świetnej zabawy zbierania kamyczków lub spokojnego siedzenia w wózeczku i oglądania świata.
Dlaczego kiedy, podejdzie do niej dziecko i poda zabawkę lub powie coś po swojemu, Natalka się uśmiecha i jest zadowolona, wręcz wyciąga rączki i chce się bawić, lub biegnie do nieznanego dziecka. Co myśli wtedy taka mała istotka.
My dorośli niestety jesteśmy już zmanierowani, sztuczni, udający innych niż jesteśmy, przerywany zabawę dzieciom, czego bardzo nie lubię, a czasami nawet na siłę pokazujemy jacy to jesteśmy dobrzy i jak wiele potrafimy, lub możemy,  dzieci zaś zachowują sie naturalnie, spontanicznie, nie wymuszają niczego, nie udawają, są prawdziwe.

Zawsze twierdzę że najlepiej jest kiedy dzieci są z dziećmi, dorośli z dorosłymi.


8 komentarzy:

  1. Twoja córka ma śliczne oczka :)
    dodałam do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  2. jest coś prawdy w tym, że jest szczere i prawdziwe. Przypomina mi to bajkę: nowe szaty króla". Świetnie wyglądasz Olu, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się, moja Emilka także nie lubi obcych i od razu źle reaguje, gdy nawet ktoś ją bezczelnie długo obserwuje cy wręcz gapi się.
    z resztą nie rozumiem tych babć zaglądających do wózka, bo co to ma znaczyć, to brak szacunku dla przestrzeni małego człowieka.
    buu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy temat poruszyłaś.
    I zgadzam się, że dzieci powinny się głównie właśnie z dziećmi bawić i jak najwięcej czasu spędzać ze swoimi rówieśnikami.

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam się w 100%,dzieci nie są skażeni sztucznością i fałszem tak jak dorośli, są po prostu sobą:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieci są bardzo mądre i choć nam się nie mieści w głowie, to umieją i rozumieją więcej niż nam się wydaje hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieci nie lubią obcych dorosłych, z obcymi dziećmi to już inna bajka :) Ja dlatego lubię chodzić na plac zabaw tam mojego młodego zaczepiają koleżanki w jego wieku lub ciut starsze ;)
    Jak był młodszy to reagował strasznie na obcych, czasami nie mogłam go uspokoić. Z czasam jednak mu przeszły te ataki płaczu ale dalej nie przepada za obcymi.

    OdpowiedzUsuń
  8. slicznotki z was:)) u nas nie ma problemu z obcymi dopoki niechca wziąźść Majki na ręce, wowczas kurczowo się chwyta mamy lub taty:P

    OdpowiedzUsuń