czwartek, 7 czerwca 2012

Smoki, smoczki, dydole



Moja mała Natalka uwielbia smoczek, ma go w różnych kolorach i rozmiarach, jakiś od babci, inny od cioci i się uzbierała mała kolekcja.
Smoczek jest jej najlepszym przyjacielem na wszystkie zmartwienia i smutki, daje jej poczucie bezpieczeństwa, uspokaja ją i usypia, na pierwszym miejscu jest oczywiście przytulanie się do mojej piersi, boż wciąż pije z niej mleczko.
Natusia kończy za tydzień roczek i wbrew wszystkim opiniom, że czas jej odebrać smoczek bo jest już duża, bo będzie miała zły zgryz, to uważam że wciąż go potrzebuje, ma jeszcze silną potrzebę ssania.
Nie chcę jej narażać na stres i na siłę jej go odbierać. Myślę że przyjdzie na wszystko czas i powoli sama go odłoży, tak samo będzie z karmieniem piersią.
Moją starszą córkę karmiłam piersią ponad rok, potem już coraz mniej go potrzebowała i skończyło się karmienie bez krzyku i strachu. Natomiast smoczka nigdy nie chciała.
Czytałam na forum w internecie, jak matki chowały smoczki swoim rocznym dzieciom i wraz z nimi płakały dlatego że smutno im było patrzeć na swoje pociechy jak cierpiały bo nie miały smoczka do snu.
To jest dla mnie głupota, ale to moja opinia i nie mam zamiaru nikogo krytykować i krzywdzić, bo przecież każda mama ma indywidualne podejście do tych spraw i napewno chce dobrze dla swojego dziecka. Ja jednak uważam, że na wszystko przyjdzie czas, również na odłożenie smoczka i piersi.
Nie wiem czy znacie nazwę dydol, to inaczej smoczek tak się mówi w gwarze cieszyńskiej;-)



9 komentarzy:

  1. My też mówimy na smoczek dydol:) A Maja jest od niego wręcz uzależniona;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój sam zrezygnował przed roczkiem, nawet jak chciałam mu dać to wypluwał - teraz już nie mamy ani jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. znamy dydola :)
    u nas smoczek służy tylko do spania i zasypiania, więc nie myślę o odstawieniu.
    ale na pewno przyjdzie taki moment.

    OdpowiedzUsuń
  4. My mamy dydulka a babcia Martynki mówi nań gumiaczek;D:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kiedyś słyszałam jak ktoś mówił daj dyda na smoczek :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas tez smoczuś, a dziś kończymy dwa latka. Na szczęście smoczka używa tylko do spania i często jak zaśnie już go wypluwa, ale nadal z nami jest. Próbowałam oduczyć, ale ten płacz i nieprzespane noce ... Myślę, że jak przyjdzie pora, sama odstawi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja byłam mała to był nupol, córa mówiła na smoczek smok, co brzmiało jak mok :) Oduczyłam przed 2 rokiem życia, mówiłam, że brzydki, brudny i stary i... córka wyrzuciła do kosza, a drugi obcięłam - kotek ugryzł. I pojechałyśmy po nagrodę - namiot dla dużej dziewczyny. Noc była ciężka, ale przeżyłam, no trzy noce były ciężkie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. moja ma dwa lata i ma smoka. od roku używa tylko do zasypiania i jak choróbsko ją toczy jakieś, nie wiem, kiedy będę oduczać, nic na siłę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie zapomnę, jak synek był mały, ile bym dała żeby zechciał polubić smoczka. Miał chyba z pięć a nie brał do buziaka żadnego na dłużej niż 3 sekundy. Za to mieliśmy jeden stres mnie z odstawaniem go od smoka :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń