sobota, 2 czerwca 2012

Kocham moje córeczki

Moja Natalka, Natusia, Natalijka, Nataszka, Nati, moja dzidzia, moja pusia, mój aniołek, tak pieszczotliwie mówię do mojej córeczki.

Czasami się tak zastanawiam, a raczej rodzi mi się taka myśl w głowie, że chciałabym żeby zawsze była taka mała, do ukochania, przytulenia, żeby pachniała mleczkiem i uśmiechała się pokazując swoje 6 ząbków.
Żeby wodziła wzrokiem za mamą i tatą i śmiała się w głos jak masuję jej stópki. Wyciągała do mnie rączki jak stawia swoje pierwsze kroki i miała zawsze tyle radości kiedy już jest w moich ramionach. I żeby czas się zatrzymał kiedy przytulam ją do piersi, kiedy pije moje mleczko, kiedy ją usypiam i kiedy mruczy sobie do snu.
Kiedy czasami rozrabia i nie słucha, a ja już nie mam sił, ale kiedy przyjdzie czas refleksji, uśmiecham się kiedy to wspominam.
Moja pusia, już za niedługo skończy roczek i mimo że dziewięć lat minęło od urodzenia mojej pierwszej córeczki Emilki, to bardzo tęskniłam za zmianą pieluch, za karmieniem piersią, i za tym wszystkim co wyżej napisane jest.
Nachodzi mnie czasami myśl, czy kiedy Natalka podrośnie, znów obudzi się we mnie instynkt bycia w ciąży i opieki nad maleństwem.
Niestety już wiem że wiek mnie goni, a kłopoty z donoszeniem ciąży jakie mnie spotakały z Natalką, uświadamia że na dwóch córkach się skończy.

A moja Emilka, Emi, Emilusia, Emcia, Emilii, mój dziubeczek, słoneczko, kończy za niedługo 10 lat....kocham moje córeczki.


3 komentarze: