
Już od dawna trąbię na facebooku i instagramie, że maluję meble na biało w pokojach moich dziewczynek i sypialni. Mam przy tym ogromną frajdę i wielką satysfakcję, kiedy mogę podziwiać efekt końcowy mojej pracy. Jest to czasochłonne, jeszcze bardziej, kiedy tego czasu mi po prostu brakuje, albo kiedy chcą mi pomóc w malowaniu moje córeczki ;))
Remont zaczęłam od pokoju Emilki, bo ona przede wszystkim musi mieć swoje miejsce i spokój do nauki, teraz jestem w trakcie zmian sypialni, a potem przyjdzie czas na pokój Natalki ;)
Pokój Emilki był kiedyś różowy, mało powiedziane, wszystko było różowe!Jeszcze jako 7 letnia dziewczynka, marzyła o pokoju w tym kolorze, ale chwilowa fascynacja różem już dawno odeszła, chciała zmian i to jak najszybciej, zresztą ja również, bo na ten kolor nie mogłyśmy już patrzeć ;)
Ale do rzeczy!
Początkowo przemalowałyśmy pokój na biało, to jednak było za mało, czegoś nam brakowało, bo meble mimo, że ładne i w kolorze drewna, to jakoś tak każde z "innej Parafii" ;))
Trudno było mi się początkowo zdecydować na malowanie na biało mebli, bo po prostu bałam się tego. Moja koleżanka, która w ten sposób potraktowała meble swojej córki, namówiła mnie do tego twierdząc, że to żadna filozofia!
Prawda -żadna. Dla chcącego nic trudnego, poza tym nie wolno się bać, w życiu dobre są zmiany, choćby takie ;))
A o to poniżej mój zestaw do malowania:
Farba Luxens - biała z połyskiem, świetnie kryje i wcale nie potrzeba żadnego podkładu, wcześniej jednak meble przecieram papierem ściernym o grubości 150 i maluje wałkiem flokowanym, przeznaczonym do malowania farbami akrylowymi. Farbę nakładałam 3 do 4 razy w odstępach 6 godzin. Cały zestaw kupiłam w Leroy Merlin.

lustro - Pepco, półka - ładne meble
poduszka z jeleniem - jysk, czarna - anioły mile widziane, w kwiatki - Ikea, jasno różowa z falbanką - KTN Studio, w paseczki - allegro, zielona - jysk
szafka nocna - Ikea
Szafa - przemalowana na biało
łóżko - Ikea
kule - Cottonove Love , szafka + lustro - przemalowane na biało
29.jpg)
biurko - przemalowane na biało, fotel obrotowy - Ikea
zasłonki - Ikea
regał - Ikea







30.jpg)
31.jpg)

Pięknie wygląda pokój Emilki, też chcę się za to zabrać, ale nie wiem czy dam radę z kotami przy malowaniu. Kotek u Was nie przeszkadzał w malowaniu? :)
OdpowiedzUsuńNie, nie wcale ;)
UsuńNawet nie wiem co w tym czasie robił ;)
Nie mogę się napatrzeć! Pięknie! Zupełnie inny pokój.
OdpowiedzUsuńTeraz jest naprawdę pięknie! Wszystko idealnie do siebie pasuje :)
OdpowiedzUsuńpokój bajka!
OdpowiedzUsuńPrzepiękne :) wyszło Ci idealnie. Podoba mi się, że kulki świetlne nie wiszą ot tak na ścianie, gdzie te kable widać, tylko tak cudnie okalają te lustro :) Bosko :)
OdpowiedzUsuńAle różnica, wow! Pokój wygląda doskonale. Jestem pod wielkim wrażeniem:)
OdpowiedzUsuńOlu jest bajecznie!!!! dopracowany każdy szczegół!!!!! ja się zakochałam, ale tak jeszcze z innej beczki, kiedy znajujesz czas na te remonty, dzieci, męża, blogi, instagramy i fb ???????????????? ja tego nie ogarniam, chyba naprawde jestem niezorganizowana :(
OdpowiedzUsuńMagda, wszystko odbywa się jak na wariackich papierach! Uwierz, że nie nie zawsze jestem wyspana, nie zawsze uśmiechnięta, nie zawsze zadowolona, nie zawsze zorganizowana. Coś kosztem czegoś, tak to wygląda.
Usuńsuper efekt!widać dużo pracy jaką włożyłaś
OdpowiedzUsuńwow! efekt jest naprawdę imponujący! po prostu pięknie!
OdpowiedzUsuńpiękny pokoik ! sama bym chciała taki mieć :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Ale korzystna metamorfoza!! W bieli pokój wygląda delikatniej i dziewczęco- meble bardzo na tym skorzystały. Jeżeli będę wymieniać łózko w Otylii pokoju zdecyduje się na takie jak ma Emilka -nie dość,że ładne to jeszcze praktyczne . Pozdrawiam Was serdecznie!
OdpowiedzUsuńale ekstra wyszło ! pięknie :)
OdpowiedzUsuńDrewniane meble dobrze się malują. Gorzej z laminatem, zawsze coś odłazi na krawędziach i farba się rozmazuje. Ale przy odrobinie samozaparcia da się wszystkie przeszkody pokonać. Będę Ci kibicować z bielą, bo to mój ulubiony kolor we wnętrzach i nie wiem skąd pomysł uważania go za szpitalny, skoro w czasach prlu białe kafelki były tez w kuchniach i łazienkach. I w zasadzie w bardzo wielu miejscach, gdy w szpitalach bardzo często wcale nie białe, tylko seledynowe i to ten kolor właśnie najbardziej kojarzy mi się ze szpitalem (tak jak łososiowy, ulubiony kolor szpitalnych placówek po remoncie, błeh).
OdpowiedzUsuńO tak, masz racje z tą bielą i też mnie dziwi, że ktoś mówi o niej szpitalna ;)
UsuńO kurcze! Ale zmiana! Pięknie :) Ja też mam białe mebelki u Oldusi, dają tyle możliwości!
OdpowiedzUsuńPomyśl Kochana nad nowym blogiem :P
ha, ha chyba już nie dam rady prowadzić trzeciego bloga ;))
UsuńAbsolutnie wspaniale! Wezmę przykład już niebawem! :)
OdpowiedzUsuńKawał świetnej roboty, nie ma co!
Prześlicznie jest!
OdpowiedzUsuńBiałe meble pasują, ale raczej do jasnej aranżacji. Jeśli chcemy je wykorzystać do aranżacji, która jest ciemna to trochę niezbyt dobry pomysł. Jednak warto poeksperymentować może komuś się takie rozwiązania mogłoby spodobać.
OdpowiedzUsuńcudo! ja za rok będę działać
OdpowiedzUsuńBoże jaki piękny i w moim ulubionym stylu! Ja ostatnio sobie zrobiłam taką komodę ze starych mebli...cudowna sprawa
OdpowiedzUsuńPiękne wnętrze, Emilka musi być zachwycona ?
OdpowiedzUsuńTak jest zachwycona! To radość nie do opisania ;)
Usuńcudowna metamorfoza,starannie dobrane dodatki...Bardzo mi się podoba ten nju dizajn ;)
OdpowiedzUsuńJestem Olu po wrażeniem ! Pokój przepiękny, klimatyczny, delikatny i subtelny ! Przepięknie !
OdpowiedzUsuńsama z chęcią zamieszkałabym w tym pokoju!! brawo Olu!
OdpowiedzUsuńPięknie wam ten pokój wyszedł. No pięknie!
OdpowiedzUsuńPrzepiękny pokoik nastolatki !!
OdpowiedzUsuńTen różowy też nie był zły :)
Gdybym ja miał taki pokój w jej wieku...marzenie normalnie!
Kawał dobrej roboty,brawo!
Kolosalna różnica... pokój wygląda świetnie po zmianach...
OdpowiedzUsuńJa również lubię czasem zrobić coś nowego z czegoś starego... Białą farbę zawsze mam w zapasie tak w razie czego...
Te kule również świetnie się wpasowały...
Pokój niczym z katalogu, super. Moja żona dla córeczki zaprojektowała własnie tego rodzaju łóżko, jak to z szufladami, z tym że teraz jest to jeszcze kojec, jak dziecko będzie starsze to przód się ściągnie. W sumie bałbym się zastosowania takiej ilości bieli w pokoju dziecka, ale u Pani dziewczyny już duże, to chyba pisać po meblach nie będą ;)
OdpowiedzUsuńha, ha jedną dziewczynę masz jeszcze w wieku, kiedy pisze po ścianach, wiec różnie z tym bywa, i raczej nie zależnie o koloru mebli może to robić ;))
UsuńAle metamorfoza pokoju. Pięknie teraz wygląda. Ależ zdolna jesteś Olu. Już Ci to kiedyś pisałam. Rodzina na pewno jest z Ciebie dumna :)
OdpowiedzUsuńAaaaaaaaaaa ja też chcę mieć taki pokój, ja też chcę mieć !!!! Tup, tup, tup !!!!
OdpowiedzUsuńNormalnie cudo, prawdziwe cudo :)
Pozwoliłam sobie skopiować zdjęcie na własny użytek może kiedyś coś podejrzę i ściągnę coś jak już będę miała romatyczną nastolatkę :)
Ahhhhh :)
Kocham po prostu kocham :)
cudowna przemiana. od razu zrobiło się jaśniej, bardziej przejrzyście, czyściej i spokojniej.
OdpowiedzUsuńnie jestem fanka takich kolorów jak czerwony, fioletowy, bordowy na ścianach. szczególnie w sypialni. ciężko w takim pomieszczeniu się wówczas wyciszyć i uspokoić.
Kasiu, do mnie to dotarło w końcu, dlatego przemalowywuję te kolorowe wnętrza, na łagodniejsze kolory ;)
UsuńJEST PRZECUDOWNIE!
OdpowiedzUsuńszkoda, że ja nie będę się mogła tak wykazać, bo wątpie, żeby mój syn chciał biel w pokoju ;D
Ale się napracowałaś! I nie tylko Ty, bo dziewczyny też pomagały!;) Ale wysiłek się opłacił! Pokój jest bajkowy!!!:D
OdpowiedzUsuńCudownie! Bardzo klasycznie ale zarazem nowocześnie. Aż sama nabrałam ochoty na takie barwy:)
OdpowiedzUsuńWyszło Ci to idealnie! Pewnie ogromną przyjemność sprawiało Ci nie tylko urządzanie pokoju ale i przygotowywanie mebli. No i z pewnością czujesz ogromną satysfakcję, ze tak piękne miejsca przygotowałaś sama
OdpowiedzUsuńPiękna metamorfoza:))) Olu a skąd ta tablica keep calm?
OdpowiedzUsuńWylicytowałam ją na spotkaniu blogerek, ale dowiem się i dam znać ;)
UsuńTablica jest stąd http://www.littlewood.pl/
Usuńpozdrawiam
Prześliczny pokój! Bardzo gustownie urządzony, z taką dbałością o szczegóły! Te białe meble wyglądają bajecznie.Nie mogę się doczekać jak pojawią się zdjęcia pokoju Natalki.
OdpowiedzUsuńDziękuję wszystkim za miłe słowa, fajnie, że Wam się też podoba ;)
OdpowiedzUsuńno super ! Też zamierzam urządzić mojej Amelii pokoik z białymi mebelkami :)
OdpowiedzUsuńCórcia pewnie zadowolona ? :)
http://swiatamelki.blogspot.com
ślicznie ale rażą mnie dwie rzeczy zielony dywan i nie pomalowana ściana koło kaloryfera ale nie piszę tego złosliwie
OdpowiedzUsuńSama mogłabym zamieszkać w takim pokoju... Marzenie kazdej dziewczyny!
OdpowiedzUsuńMoże Ola wpadniesz i do nas coś przerobić?
Mój mąż jest fanem minimalizmu - łatwiej sprzątać :)
Na ile mebli wystarczyła Ci ta puszka farby? Ja planuję pomalować sosnowe łózka dziewczynek właśnie tą farbą tyle, że nie satynową tylko połysk. Myślisz, że na dwa pojedyncze łóżka 2,5 litrowa puszka wystarczy?
OdpowiedzUsuńBez problemu wystarczy puszka 2,5 litrowa ;)
UsuńJa też malowałam farbą z połyskiem, na zdjęciu jest satynowa bo tylko mała puszka i tak p rzypadkiem znalazła się na zdjęciu