Blable to nic innego, jak farby ;)
To słówko wymyślone przez Natalkę, ona jest w tym mistrzynią.
Wszystkie jej wyrażenia spisałam i możecie o nich przeczytać w zakładce "Słownik Natalki", to świetna pamiątka ;)
Natalka coraz więcej mówi, ładnie układa zdania, ale wciąż nazywając niektóre rzeczy "po swojemu".
Ostatnim odkryciem jest gogot, czyli domek ;)
Kiedy mówi o sobie używa swojego imienia np. Nati chce blable ( farby ), Nati idzie pi ( czyli siusiu ).
Kiedy mówię do niej jesteś małą dziewczynką, to mnie poprawia, że nie jest małą dziewczynką tylko Natią ;)
Uwielbiam ją, kiedy się złości i mówi tak słodko ;)
Natalka bardzo lubi malować farbami. Początkowo zabawa wygląda niewinnie, a potem ... ;)
Tatuś Natalce maluje naszą kotkę, a Natalka jak picasso tworzy fantastycznie abstrakcje!
Natalka zawsze wszystko robi lewą ręką :)
No i po co komu pędzel!
Teraz jest najlepsza zabawa!
Niewinne oczka, bo psoty w jej głowie się rodzą ;)
Mamusiu, to dla Ciebie. Możesz sobie włożyć do ramki ;)
O coś się nie chce odlepić !
Malowanie farbami, to ostatnio u nas rytuał ;)
A Wasze pociechy lubią je ?
Hehe, cudowna jest:)
OdpowiedzUsuńmój właśnie nie bardzo farbami... ale ceni sobie ołówek ;) Piękne te jej dzieła!
OdpowiedzUsuńzabawa na 102! :-)
OdpowiedzUsuńMy też uwielbiamy tzw brudna robotę choc z wiekiem jest ona czystsza i bardziej tworcza :)
OdpowiedzUsuńSłodko Natalka wygląda!
Oj mój synek też uwielbia farby, a najbardziej właśnie lubi malować sobie rączki i je odbijać na kartce :)
OdpowiedzUsuńTak, to jest super zabawa ;)
UsuńNatalka jest przesłodka:) Mój synek ma dopiero 10 m-cy więc etap malowania jeszcze przed nami:)
OdpowiedzUsuńNie mam jeszcze dzieci, ale sama się twórczo z farbami czasami realizuje, mam przy tym mnóstwo uciechy :)
OdpowiedzUsuńraz Em malowałą farbkami, tzn jej główne zajęcie polegało na jedzeniu farbek z pędzelka, więc narazie odpuszczam.
OdpowiedzUsuńmój syn nie przepada za rysowaniem kredkami, ale malowanie uwielbia. Szczególnie to nie wymagające pędzli:):) Ja sama uwielbiałam się brudzić błotem, biegać boso po deszczu dlatego stwarzam namiastkę brudnych zabaw w warunkach blokowych:):) farby, woda, ciastoliny, ciasta etc:):) niezapomniana zabawa:)
OdpowiedzUsuńAle twórcze zajęcie :)
OdpowiedzUsuńMój też uwielbia malowanie farbami. Zwykle daję mu je codziennie przed kąpielą, ale dzisiaj rano już zaliczyliśmy malowanie :)
OdpowiedzUsuńu nas narazie nie malujemy
OdpowiedzUsuńsyn ostatnio zjadal farbe takze ten... :P
Fantastyczna zabawa i jaka śliczna artystka :-))
OdpowiedzUsuńale słodka ;)
OdpowiedzUsuńmalowanie jak najbardziej uwielbiamy:)
OdpowiedzUsuńrączkami oraz pędzlem malujemy arcydzieła
wygląda to bardzo podobnie jak u was
pozdrawiam
jaka mała Artystka:) a babranie się w farbach jest najlepsze pod słońcem :)
OdpowiedzUsuńMasz kobieto nerwy ze stali:)
OdpowiedzUsuńPoczątkowo tak, później kiedy zaczyna gonić siostrę , a ma uciaprane ręce farbą, różnie z tym bywa ;))
UsuńAle fajna zabawa :) Super! Masz moze ochote na wspolna obserwacje? :)
OdpowiedzUsuńBardzo twórcza dziewczynka! Świetne są te je określenia! :)
OdpowiedzUsuńPociech swoich nie mam. Ale gdy byłam dzieckiem malowałam i malowałam. Do dziś 'artystyczny' talent pozostał ;)
O! Mam nadzieję, że zobaczę na Twoim blogu Twój talent ;)
UsuńNa tym zdjęciu: "Niewinne oczka, bo psoty w jej głowie się rodzą ;)" to zupełnie mina jak u mamy. :D
OdpowiedzUsuńPo mnie powiadasz?
UsuńStaram sie, żeby ich nie było widać na zdjeciu - mówię o minkach oczywiście ;)
No ba! Farby są uwielbiane! :))
OdpowiedzUsuńNatia świetnie blablami operuje! Sama słodycz :)))))
OdpowiedzUsuńU nas faby też na czasie ;) Zajęcie na dłuuuugo!
OdpowiedzUsuńu nas farby też rządzą!!! To świetna zabawa nie tylko dla dziecka, ale i mamy;) rysunek cudowny:)
OdpowiedzUsuńu nas jak na razie kredki królują, na farby jeszcze psychicznie nie jestem gotowa;) po kredkach czeka nas malowanie ścian;) widać, że dziewczynki świetnie się bawią:)
OdpowiedzUsuń