Dziś kolejny wywiad z kobietą, matką małej Emilki, która swoje pasje, hobby realizuje i udowadnia, że jak się chce to wszystko można.
Sama nazwa jej bloga "Życie jest piękne", mówi, jak pozytywna jest to osoba, która potrafi cieszyć się życiem i kocha to co robi ;)
1.Jesteś kobietą, mamą która żadnej pracy się nie boi! Kiedy znalazłam Twój blog odniosłam takie wrażenie ;) Twoje hobby są wszechstronne, poza tym szybko uczysz się nowych rzeczy. Od malowania transferem do szydełkowania ;) Zawsze byłaś osobą kreatywną?
Witam
Może na początku się przedstawię mam na imię Marta w blogowym świecie
znajdziecie mnie jako martuchnaj J
Jestem mamą niespełna 3-letniej Emilki, nie żoną M., pracuję zawodowo ale
tylko na pół etatu… w wolnych chwilach zajmuję się tym co lubię – rękodziełem.
Trudno powiedzieć czy byłam zawsze osobą kreatywną ale chyba tak chociaż
wcześniej nie zajmowałam się rękodziełem uważałam, że mam dwie lewe ręce do
takich spraw…
2. Co to jest malowanie transferem, skąd pomysł by się tym zająć?
Kiedy byłam w ciąży i okazało się że to ciąża „leżąca” miałam
duuuuuużżżżoooo czasu wtedy wertując strony w sieci zakochałam się w pobielaniu
mebli, shabby chic, vintage, i to był
początek tego czym teraz się zajmuję … potem doszły te wspaniałe czarne grafiki
i napisy zauroczona takim stylem doszłam
do wniosku, że wcale nie tak trudno takie coś samemu zrobić
Czytałam w sieci na ten temat, przeglądałam strony później gdy Emilka na to
pozwoliła spróbowałam … przemalowałam sporo mebli w domu … boazerię …dodatki i
dużo jeszcze zostało do malowania ;)
Malowanie transferem dla mnie to odbicie grafiki napisu na przedmiot to zrobić
tak by przedmiot wyglądał jak stary.
3.Czy technika malowania transferem jest trudna i czy każdy może to
robić ? Skąd bierzesz materiały i pomysły?
Ta technika nie jest trudna trzeba tylko spróbować J materiałem może być wszystko jeśli
jakaś skrzynka świecznik lub mebel nam się znudził opatrzył możemy go zmienić
dać mu drugie życie… drugą młodość …
Pomysły powstają w głowie a dzieję się tak z pomocą inspiracji przeglądając Wasze blogi… gazety
wnętrzarskie, czasopisma…
4. Szydełkowanie - sama się tego nauczyłaś? U Ciebie na blogu podglądam
Twoje dzieła od sukienek dla Emilki po torebki;)
Z szydełkiem zapoznałam się rok temu dokładnie w grudniu J Pojechałam na spotkanie Małopolanek do
Krakowa tam dziewczyny szydełkowały… pokazały jak tym drutem wywijać by oczu
nie stracić … :D na początku szło kiepsko oj bardzo kiepsko J
Nie uważam jeszcze, że w szydełku jestem dobra dużo jest rzeczy których
jeszcze nie ogarniam … ale podstawy myślę, że mam już opanowane J
5. Rodzą się w Twojej głowie jakieś nowe pomysły? Jest jeszcze coś,
czego chcesz się nauczyć, poznać?
Pomysłów mam tyle że doba musiałaby być z dwa razy dłuższa by to
zrealizować wszystko.
Z nowości chciałaby się nauczyć obsługiwać maszynę do szycia J i umieć coś przeszyć mam nadzieję że
starczy mi czasu by wreszcie się tym zająć J
Chciałabym też z odlewami gipsowymi popróbować … ale czas, czas, czas… J))
6, Co najbardziej sprawia Ci przyjemność szydełkowanie,
malowanie czy jeszcze coś innego,?
Jestem osoba która nie lubi robić w kółko to samo – nudzi mnie to! Raz wolę
iść do piwnicy pomalować innym usiąść i po szydełkować nie ma reguły
7. Jest jakaś rzecz, z której jesteś najbardziej dumna, pochwalisz
się nam?
Najbardziej dumna jestem z metamorfozy kuchni w moim domu oraz z zabawek
zrobionych dla Emilki kuchenki do gotowania szczególnie.
8 Jak godzisz obowiązki, zajmujesz się przecież domem i 3letnią Emilką?
Jak się chce to się na wszystko znajdzie czas, na pewno gdybym pracowała na
cały etat już nie było by tyle czasu dla hobby… kradnę sobie czas kosztem
porządków domowych… praktycznie nie oglądam TV… no i też sen śpię 6-7 h na dobę
J
9. Czy Twoje prace można kupić, jak tak to gdzie? Lub jeśli
jeszcze nie zajmujesz się ich sprzedażą, myślisz o niej?
Jeśli ktoś chciałby jakąś z moich prac proszę napisać na @ chętnie się też
wymieniem
10. Jakieś rady dla kobiet, które mają pasję, ale „odłożyły ją na
później” ?
Nie ma na co czekać dziewczyny realizujcie się ! to daje radość i
satysfakcję J
Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie
Marto, bardzo mi miło, że zgodziłaś się na wywiad ;)
Was odsyłam do bloga Marty Martuchnaj-życie jest piekne.
Ja zawsze podziwiam jej piękne własnoręczne prace.


Marta to zdolna bestyja:)
OdpowiedzUsuńtak tak, zdolniacha:-)))
OdpowiedzUsuńKobieta z pasją i wielkim sercem :)))
OdpowiedzUsuńjakie piękne kuchnie ;)
OdpowiedzUsuńma talent kobieta :)
OdpowiedzUsuńlubię! :-)
OdpowiedzUsuńjejku, jaki talent:) podziwiam i zazdroszczę, bo ja mam do tego dwie lewe ręce
OdpowiedzUsuńpozazdrościć talentu, ja co prawda umiem coś na rysować, ale ogólnie mam też dwie lewe ręce ;(
OdpowiedzUsuńPiękne! Och i ach! No bardzo mi się podoba,wszystko od tacki,aż po zabawki dla córki :)
OdpowiedzUsuńMiałam okazję poznać Martę w realu - właśnie na tym Spotkaniu Małopolanek - jest szalenie sympatyczną i energiczną osóbką :o) a jej pracę są wykonane z sercem i bardzo starannie (mam od niej chustecznik) Cieszę że o niej napisałaś. Pozdrawiam. Ala
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuje Olu za wywiad :))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło