niedziela, 1 września 2013

Pomagamy tatusiowi

Przyznaję nie lubię gotować, ale lubię zjeść. Obiady gotuję codziennie, bo wolę mięsko od ciastka;)
Jednak czasem prawdziwą gosposią w domu jest Jurek! On je tłusto i konkretnie!
A ciasto, które robi poniżej to sernik Kwaśniewskiego;))
Lubi sobie pichcić, choć robi to rzadko, to zawsze pysznie;)
Więc taki widok nas spotkał z samego rana!!!



Natalka dopiero wstała, jeszcze w piżamie i włosach rozczochranych ;)



Pomagała dzielnie tatusiowi ;)



Rządziła co z czym i jak mieszać ;)




 Emilka się dołączyła do pomocy!



A te słoiki z ogórkami, to również sprawka Jurka :)

26 komentarzy:

  1. Tylko pozazdrościć takich kucharzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki tata to skarb i radość dla małej pomocnicy :) Wiem coś o tym ponieważ sama mam męża kucharza :) Przepiękną masz miskę porcelanową. Uwielbiam porcelanę z tymi różyczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój też lubi w kuchni działać :) I tak naprawdę to mój mężo nauczył mnie gotować :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszcze Ci takiego widoku z rana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow dobra brygada :) sernik z pewnością wyszedł pyszny

    OdpowiedzUsuń
  6. a efekt? pewnie nie zdążyłaś zdjęcia cyknąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko pozazdrościć takiego męża ;) mój to raczej nie potrafi nic sam zrobić,chyba,że kanapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne pomocnice :) Mój mąż też lubi gotować, choć bardziej konkrety niż ciasta.
    Czy można dostać przepis na ten sernik? Chętnie bym go skosztowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem czy będzi Ci smakował, to sernik kwaśniewskiego, czyli na tłusto;))

      Usuń
  9. No takie ogóreczki w am raz do obiadków :) a nasz maluszek ma 15 miesięcy narazie pomaga nam ale rozrabiać :))

    Zapraszam do mnie w odwiedzinki:
    www.aneczka84.blogspot.om

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój mąż też dość rzadko w kuchni króluje, ale jak już coś upichci, to palce lizać! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mój umie tylko kanaki..facet z takimi zdolnościami to skarb:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki mężczyzna to skarb,nie tylko w kuchni....
    Zostało zaparzyc kawę i skusić się na kawałek upichconych smakołyków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak tata jedzonko przygotuje, to mucha nie siada ;-) A że przy tym i zabawy dużo, to inna historia. Oczywiście bałagan po takich kuchennych pracach jest wprost proporcjonalny do intensywności kulinarnej zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny początek dnia dla Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. dream team, wow facet który kisi ogórki, zazdroszczę;)

    OdpowiedzUsuń
  16. matka polka i nie potrafi gotować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem matką polką.

      Usuń
    2. Poza tym potrafię, ale nie lubię ;) I właśnie tak napisałam. A to wielka różnica ;)

      Usuń
  17. kiedyś pisałaś tu tak o sobie że jesteś matką polką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchaj, widzę, że śledzisz mnie od początku, oglądasz, czytasz.
      Jeśli drażnią Cię moje dzieci, moja osoba i moje życie nie rób tego, nie zaglądaj, nie komentuj. Kultura również wymaga, żebyś się przedstawił/a.
      pozdrawiam!

      Usuń
  18. nic mnie nie drażni absolutnie ;) Twój blog jest publiczny i mam prawo go czytać jak każdy inny. Piszę po prostu w komentarzu co mi się podoba a co nie - to moja opinia, nie trzeba się z nią zgadzać. Pisząc bloga chyba trzeba się liczyć z negatywną krytyką:) Mimo to bardzo mi się podoba ten blog. A tak w ogóle jestem Kaśka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło Kasiu;)
      Tak, każdy może wyrazić swoją opinię, ale kiedy ja się z nią nie zgadzam też chcę o tym pisać;)
      Myślałam, że chcesz mi dokuczyć i najbliższym, a ja chronię swoją rodzinę;)
      pozdrawiam serdecznie!

      Usuń