Choć przyznam, że w niedzielę i poniedziałek to żar lał się z nieba i wytrzymać można było tylko pod parasolem;)
A jakie Wy macie sposoby na upały ? ;)
Chłonę swoją lekturę, delektując się nią powoli, bo wbrew różnym opiniom, które mogłam już poznać na fb, mnie się książka podoba ! ;)
Chłonę swoją lekturę, delektując się nią powoli, bo wbrew różnym opiniom, które mogłam już poznać na fb, mnie się książka podoba ! ;)
Natalka śpi, więc korzystam z baseniku, w ten oto sposób ;)
Wytrzymać nie można na słońcu!
Ale gdzie tam nie narzekam, lepsze to niż zimne, deszczowe dni.
U mnie dziś się rozpadało. :) Ale na upał też nie narzekam, w końcu to dużo lepsze niż zimne dni. :)
OdpowiedzUsuńUfff jak gorąco.
OdpowiedzUsuńNa tym naszym południu dziś było bardzo upalnie.
Jak wytrzymywać ... dużo pić wody, chłodzieć się w basenie i jeśli praca to tylko z klimatyzacją.
Bardzo dobrze sie chłodzicie w te upały.
Basen, woda i parasol - doskonałe połączenie.
najbardziej to Ci zazdroszczę tego basenu ;)
OdpowiedzUsuńTwój sposób na upał podoba mi się najbardziej :)
OdpowiedzUsuńFajny pomysł z tym leżakiem w basenie:)
OdpowiedzUsuńOgólnie to bardzo lubię taką pogodę i gdyby nie ciąża też bym tak spędzała lato!
Fajnie mieć gdzie się tak powykładać :) A Greya ja też czytałam całego i podobał mi się. Nie odbieram tego jako książki, którą trzeba czytać z wypiekami i pod kołdrą, dla mnie to po prostu historia miłosna, zawierająca może ciut więcej szczegółów :)I w dodatku, nie jest wulgarna, nie ma tego języka opisów, jaki się często zdarza w sensacjach czy innych książkach.
OdpowiedzUsuńAleż bym się potapłała w takim baseniku ;)
OdpowiedzUsuńja tez uwielbiam ta trylogię!!! chłonęłam ją jak żadną inna pozycję książkową:) my też w baseniku (znaczy Miłosz), a w południe tylko w domu, bo nie wytrzymalibysmy tyle na polu. zwłaszcza, ze matka pać by mogła całymi dniami;) ale już niedługio to minie:) pozdarwiam
OdpowiedzUsuńU nas sposób na upały identyczny :) Basen, opalanie się, dobra książka i czasami drzemka na leżaku w cieniu oczywiście :) Plus litry wody, mrożonej lemoniady i lody, lody, lody :)
OdpowiedzUsuńNiestety dziś już chłodno i deszczowo. Pocieszam się, że niedługo upały mają wrócić :)
Upały nie do wytrzymania to fakt, chociaż u nas wczoraj wieczorem była burza, Świetny sposób na upalny dzień :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia http://memoriems.blogspot.com/
Zazdroszczę ogrodu! My niestety w mieście próbujemy przetrwać! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPolubiłam całą serię Greya:) Więc delektuj się powoli.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Na upały basen, basen i jeszcze raz basen.
OdpowiedzUsuńA Greya mam i muszę się w końcu za niego zabrać. Tylko czasu mogłabym mieć więcej na czytanie :)
Fajnie sobie odpoczywacie:) Aż miło popatrzeć:)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę takiego leniuchowania. Bardzo przyjemny blog, miło się na Was patrzy. Pozdrawiam serdecznie całą rodzinkę :)
OdpowiedzUsuńNo proszę jakie leniuszki z dziewczynek :) super zazdroszczę Wam bardzo :) my również korzystamy z pogody ile się da! :)
OdpowiedzUsuńmega wielki basen :)
OdpowiedzUsuńja siedze cała pod woda, a Nelka pływa sobie w kółeczku :)
ps. piekne zdjecia :)
http://islandofflove.blogspot.com/
sielsko anielsko - w takie dni doceniam z całego serca działkę i ogród :)))
OdpowiedzUsuń