sobota, 6 lipca 2013

Chorwacja część 3 - Zadar

Trzecia część naszych wakacji w Chorwacji.
Dziś pokażę Wam Zadar, jedyne większe miasto jakie zwiedziliśmy samochodem, Ci którzy śledzą naszą przygodę z Chorwacją, wiedzą, że mieliśmy rowery i to na nich większość miejsc tych mniej oddalonych zobaczyliśmy.
Samochód niestety stał większość naszego pobytu u mechanika;)
W Chorwacji już po powrocie z Zadaru, zepsuło się nam wspomaganie kierownicy, a bez tego ani rusz, nie da się jechać, ba nie wolno jechać!
Płyn który reguluje wspomaganie, wyciekał wciąż po wlaniu go do zbiornika;(
Fachowo Wam tego nie opiszę, bo się nie znam, ale mieliśmy mały kłopot, który wymagał poszukiwania mechanika i przeznaczenia na naprawę pieniędzy!
Jednak nauczeni takimi przygodami, zachowaliśmy spokój;) Na Ukrainie, a dokładnie na Krymie parę lat temu,  też zepsuł nam się samochód :) Tylko wówczas była to poważna sprawa, na tyle, ze musieliśmy do Polski wracać pociągiem! A samochód po miesiącu odebraliśmy z Ukrainy ;)

 Zadar pokażę Wam opierając się zdjęciami, myślę że tak będzie ciekawiej. O jego historii, zabytkach możecie przeczytać zawsze w Wikipedii ;)



Plan miasta jest, a więc w drogę!


Jeszcze nie do końca w drogę, bo Jurek musi dokładnie przeanalizować trasę jak dotrzeć do sklepu w którym można wykupić kartę żeby mieć dostęp do internetu;) 
Po to żeby choć trochę się z Wami kontaktować ;)
 Emilka zaczyna się nudzić, a Natalka już nas olała ;) 
Na całe szczęście zasnęła! 
Dla niej zwiedzanie miasta to nic ciekawego, dla nas możliwość w spokoju oglądania ryneczku!
Druga porcja lodów ją ominęła ;))


A to kto ? :))


W końcu razem na zdjęciu ;)


Podobno Chorwaci są bardzo wysocy, zobaczcie na tego Pana, na ulicy więcej takich widziałam ;)
Charakterystyczne ulice, gładkie, jakby lakierowane na wysoki połysk ;)
Takie też widziałam kiedyś w Dubrowniku.


Przepiękne, kolorowe obrazy!


Te kolorowe buciki dla maluchów są cudne ;)


Którą pamiątkę wybrać?


Lody, lody jaki ogromny wybór!


Pierwszą porcję lodów, Natalka zdążyła zjeść ;)


Fajnie jest spacerować po tym grubym szkle, pod którym znajdują się jakieś ruiny, widok fantastyczny!
Czasami było nam ciasno ;))


 Piękne, malownicze domki

15 komentarzy:

  1. Cudne zdjęcia, mimo niemiłej przygody z autem zazdroszczę wakacj. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownie. Byłam w Zadarze 12 lat temu...ehhh... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowne zdjęcia, za rok wybieraie do chorwacji z rodzinką :), pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie tam i zdjęcia cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie, miałyście naprawdę udane wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  6. bylam w Zadarze, slicznie tam jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O w "naszym" Zadarze byliscie! Jestesmy tu do konca pazdziernika. Moglismy sie na lody umowic ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mu też mamy niewiele zdjęć wspólnie z mężem.
    Aktywni z was wczasowicze:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne fotki! No i wszędzie lody! Ach moja ciążowa zachcianka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zawsze śliczne! Te szklane ruiny to jest coś! Kurcze drugiego męża poszukam tam (180 mam a jeszcze obcasy... )

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję Ci Olu za tę wycieczkę! w Chorwacji jeszcze nie byłam:))
    piękne zdjęcia!!!
    czarna spódniczka śliczna:D

    OdpowiedzUsuń
  12. ale pięknie tam musi być! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię Zadar i szczerze Wam zazdroszczę :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Och, jeszcze nie byłam w Chorwacji, na pewno kiedyś tam zawitam. Zwłaszcza, że teraz granica jest otwarta dla członków UE:)
    Zdjęcia zachwycające:))super.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne miasto :)
    Zdjęcia świetne :)

    OdpowiedzUsuń