Dziś pokażę Wam Zadar, jedyne większe miasto jakie zwiedziliśmy samochodem, Ci którzy śledzą naszą przygodę z Chorwacją, wiedzą, że mieliśmy rowery i to na nich większość miejsc tych mniej oddalonych zobaczyliśmy.
Samochód niestety stał większość naszego pobytu u mechanika;)
W Chorwacji już po powrocie z Zadaru, zepsuło się nam wspomaganie kierownicy, a bez tego ani rusz, nie da się jechać, ba nie wolno jechać!
Płyn który reguluje wspomaganie, wyciekał wciąż po wlaniu go do zbiornika;(
Fachowo Wam tego nie opiszę, bo się nie znam, ale mieliśmy mały kłopot, który wymagał poszukiwania mechanika i przeznaczenia na naprawę pieniędzy!
Jednak nauczeni takimi przygodami, zachowaliśmy spokój;) Na Ukrainie, a dokładnie na Krymie parę lat temu, też zepsuł nam się samochód :) Tylko wówczas była to poważna sprawa, na tyle, ze musieliśmy do Polski wracać pociągiem! A samochód po miesiącu odebraliśmy z Ukrainy ;)
Zadar pokażę Wam opierając się zdjęciami, myślę że tak będzie ciekawiej. O jego historii, zabytkach możecie przeczytać zawsze w Wikipedii ;)
Plan miasta jest, a więc w drogę!
Jeszcze nie do końca w drogę, bo Jurek musi dokładnie przeanalizować trasę jak dotrzeć do sklepu w którym można wykupić kartę żeby mieć dostęp do internetu;)
Po to żeby choć trochę się z Wami kontaktować ;)
Emilka zaczyna się nudzić, a Natalka już nas olała ;)
Na całe szczęście zasnęła!
Dla niej zwiedzanie miasta to nic ciekawego, dla nas możliwość w spokoju oglądania ryneczku!
Druga porcja lodów ją ominęła ;))
A to kto ? :))
W końcu razem na zdjęciu ;)
Podobno Chorwaci są bardzo wysocy, zobaczcie na tego Pana, na ulicy więcej takich widziałam ;)
Charakterystyczne ulice, gładkie, jakby lakierowane na wysoki połysk ;)
Takie też widziałam kiedyś w Dubrowniku.
Przepiękne, kolorowe obrazy!
Te kolorowe buciki dla maluchów są cudne ;)
Którą pamiątkę wybrać?
Lody, lody jaki ogromny wybór!
Pierwszą porcję lodów, Natalka zdążyła zjeść ;)
Fajnie jest spacerować po tym grubym szkle, pod którym znajdują się jakieś ruiny, widok fantastyczny!
Czasami było nam ciasno ;))
Piękne, malownicze domki





Cudne zdjęcia, mimo niemiłej przygody z autem zazdroszczę wakacj. :)
OdpowiedzUsuńCudownie. Byłam w Zadarze 12 lat temu...ehhh... :)
OdpowiedzUsuńcudowne zdjęcia, za rok wybieraie do chorwacji z rodzinką :), pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPrzepięknie tam i zdjęcia cudowne ;)
OdpowiedzUsuńCudownie, miałyście naprawdę udane wakacje :D
OdpowiedzUsuńbylam w Zadarze, slicznie tam jest :)
OdpowiedzUsuńO w "naszym" Zadarze byliscie! Jestesmy tu do konca pazdziernika. Moglismy sie na lody umowic ;)
OdpowiedzUsuńMu też mamy niewiele zdjęć wspólnie z mężem.
OdpowiedzUsuńAktywni z was wczasowicze:)
Piękne fotki! No i wszędzie lody! Ach moja ciążowa zachcianka:)
OdpowiedzUsuńJak zawsze śliczne! Te szklane ruiny to jest coś! Kurcze drugiego męża poszukam tam (180 mam a jeszcze obcasy... )
OdpowiedzUsuńdziękuję Ci Olu za tę wycieczkę! w Chorwacji jeszcze nie byłam:))
OdpowiedzUsuńpiękne zdjęcia!!!
czarna spódniczka śliczna:D
ale pięknie tam musi być! :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Zadar i szczerze Wam zazdroszczę :))
OdpowiedzUsuńOch, jeszcze nie byłam w Chorwacji, na pewno kiedyś tam zawitam. Zwłaszcza, że teraz granica jest otwarta dla członków UE:)
OdpowiedzUsuńZdjęcia zachwycające:))super.
Piękne miasto :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia świetne :)