poniedziałek, 1 lipca 2013

Chorwacja część 1.

Po długiej przerwie, wróciłam !
Dwa tygodnie wakacji z rodziną na wyspie Chorwackiej - Pasman, wystarczyło żeby odpocząć, opalić się i wyspać. Jednak najważniejsze było dla mnie oderwanie się od codzienności, mogłam oddychać innym przyjemnym powietrzem, nie tylko pieluchowym, szkolnym czy deszczowym i zimnym ;)
Chorwacja spełniła moje oczekiwania, jestem zadowolona ze wszystkiego co nas tam spotkało, co zobaczyłam i jak odpoczęłam, jestem pełna energii, odzyskałam siłę na realizację moich planów.

Chorwację Wam pokażę w trzech odsłonach.
1.Dziś będzie Nasza podróż, nasz apartament, miasteczko w którym mieszkaliśmy, nasze ulubione przysmaki i rowery na których podróżowaliśmy.
2.Następnym razem pokażę Zadar, który zwiedziliśmy i plażę, którą warto zobaczyć - mam dużo ciekawych zdjęć dziewczynek ;)
3.Na końcu będzie podsumowanie oczywiście oparte zdjęciami;)

Jeszcze przed wyjazdem nerwówka, bo bagażnik się nie domykał!
Oprócz jedzenia na całe dwa tygodnie, zabawek, materaców i dmuchanych piłek, pieluch, parasola i namiotu na plażę, ubrań dla czterech osób - trzeba było zmieścić wózek i fotelik rowerowy dla Natalki ;) Nasze rowery stały już grzecznie na dachu samochodu ;)
Mieliśmy wyjechać o 20 stej, wyjechaliśmy o 22 ej w nocy.
Myślałam, że Natalka zaśnie od razu, ale dopiero po godzinie dopadł ją sen.
W samochodzie była pełna pozytywnych emocji i bawiła się razem z Emilką.
Na całe szczęście już potem zasnęła i spała w foteliku do rana.

Poniżej fotorelacja część pierwsza!



Przerwa na przekąskę ;)



W Chorwacji, w mieście Zadar czekał już na nas prom, który zabrał nas na wyspę Pasman.




Natalka zachwycona widokami, zresztą reszta rodziny również ;)




Na miejsce dojechaliśmy cali i zdrowi, bez żadnych nie przyjemnych przygód, Natalka i Emilka zniosły podróż super!
Była jedna dłuższa przerwa na parkingu już w Chorwacji, gdzie był plac zabaw, tam przez godzinkę Natalkę się wybawiła i można było jechać dalej ;)


Przywitali nas kawą i ciasteczkami mili starsi ludzie - właściciele domku, w którym zamieszkiwaliśmy pokój, z pięknym widokiem na morze!



To również widok z naszego okna.



Kiedy tylko Natalka spała, korzystałam z wolnego czasu i odpoczywałam  na naszym balkonie.
Czytałam książkę, lub po prostu oglądałam piękne widoki w ciszy i spokoju.



Natalka po zjedzonych lodach, rozmawia z babcią ;)



W domku był kotek, oczywiście dziewczyny zachwycone!


A to już widok na nasze małe miasteczko, Zdrelac.






W miasteczku zatrzymał się czas - był tylko mały sklepik i restauracyjka, poczta i stoisko z owocami, na którym sprzedawała starsza Pani, był malutki uroczy port.
Jednak niecałe 5 km dalej, było większe miasto Kukljica, do którego jeździliśmy rowerami - tam już tętniło życie nie tylko za dnia ;)
Nam nie zależało na hałasie, w naszym miasteczku była cisza i spokój, mieliśmy ładną, niezaludnioną plażę. 






Takie widoki na placu zabaw, można było również oglądać ;))
Natalka już bardzo zmęczona, marzyła tylko o mleczku ;)


Arbuz, który gasi pragnienie! Uwielbiany nie tylko przez Emilkę ;)



Figi, które rosły na drzewie w ogródku ;)


Nasze obiadki ;)


No i oczywiście lody, lody, lody !!!










Nasze wspólne wycieczki rowerowe.
Niektórzy już wiedzą, że rower uwielbiam, a Jurek kocha ;)
Cieszę się, że je wzięliśmy, cudownie jest zwiedzać wyspę nie z samochodu, tylko na rowerze, jeżdżąc czasami wzdłuż wybrzeża.


Most, który oddziela wyspy Pasman i Ugljan.
Piękny widok!



Codziennie od 6 rano jakieś dwie godzinki, Jurek jeździł rowerem  po wyspie.
 Dla niego 50 km to pestka, a wyspa nie jest płaska;)
Zazdrościłam Jurkowi i weekend przeznaczyłam dla siebie. O 6 rano w sobotę i niedzielę, razem z Emilką po cichutku nie budząc Natalki wybrałyśmy się na parę godzin ( w niedzielę aż cztery) na rowery! Zwiedziłyśmy nawet Preko, które jest oddalone jakieś 15 km od naszego miasteczka. 
 Z Preko wypływa prom, tam już przemieszczałyśmy się wzdłuż wybrzeża. 
Było pięknie, miasto dopiero budziło się do życia, słońce jeszcze nie takie gorące, 
a moja Emilka szczęśliwa!










 Zapraszam niebawem na kolejną część naszej przygody z Chorwacją.

A ja niebawem zawitam u Was na blogach, mam straszne zaległości!

 Ps. Dziękuję wszystkim w imieniu Natalki, za życzenia urodzinowe, przed nami impreza ;)

58 komentarzy:

  1. Cudowna fotorelacja, cudowna Chorwacja, cudowni Wy!
    Widac, ze wakacje sie udaly :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lody maja tam fantastyczne!! a wspomnienia choc sprzed kilku lat mam podobne do Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepięknie ;) widzę,zę Jesteście zadowoleni z wczasów ;)czekam na kolejne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne widoki... i Wy tacy piękni i wypoczęci. Zazdroszczę pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie. Normalnie aż człowiek zazdrości. Dałabyś namiary na ten domek bo miejsce wygląda cudnie jakby było wprost stworzone do wyprawy z dzieckiem.


    Pozdrawiam

    http://projekt-mama-nie-idealna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o naszym apartamencie w Chorwacji post, gdzie znajdziesz link do ich strony ;)
      http://wszystkodlamamidzieci.blogspot.com/2013/02/jedziemy-do-chorwacji.html
      pozdrawiam!

      Usuń
  6. fantastycznie, że odpoczynek udał się. Piękne widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne, szczęśliwe, opalone! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj Olu!

    Piękne zdjęcia,widać że fantastycznie spędziliście czas i odpoczęliście od codzienności. Nie mogę doczekać naszego rodzinnego wyjazdu i już się boję pakowania ( a pakowania duuuużo bo mamy 3 synów)Mam do Ciebie pytanie z "innej beczki" a mianowicie jaki macie fotelik samochodowy dla Natalki? Pytam bo jestem na kupnie nowego i chciałabym coś wygodnego na długą trasę, a z tego co piszesz twoja córeczka spała wygodnie w drodze....
    Z góry dziękuję Ci za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie :)

    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to przed Tobą dużo pakowania ;)
      Fotelik jest firmy 4baby, bardzo wygodny dla Natalki ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  9. Aż się nie mogę doczekac swoich wakacji! Ładnie

    OdpowiedzUsuń
  10. cudnie, aż zatęskniłam za Chorwacją :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Olu widać, że spędziliście ten czas wspaniale :) cudna fotorelacja:)
    ps. dobrze, że już z nami jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że do Was wróciłam ;)

      Usuń
  12. Aż się rozmarzyłam:). Oderwałam się na chwilę od pracy i razem z Tobą przez chwilę tam byłam!
    Cudowną masz rodzinę Olu:).

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz w sobie to "coś" co sprawia, że nawet w szortach i topie wyglądasz bosko :) No i ta figura modelki ;) Widać, że się super bawiliście.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie tam! Czekamy na resztę zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, widać, że wycieczka bardzo udana.
    Cała rodzinka szczęśliwa, opalona i promienna. Czego chcieć więcej?:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. ah chorwacja!
    Bardzo się zastanawiam czy nie zafundować nam też takich wczasów, gdzieś na małej wiosce, blisko morza, cisza spokój...
    Na wiosnę pomyślę o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniale <3 Zamarzyły mi się wakacje ahh

    OdpowiedzUsuń
  18. wspaniale, że juz wróciliscie:) chorwacja jest cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia! Już nie mogę doczekać się kolejnej części:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne zdjęcia,piękna Chorwacja...super masz córeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale się rozmarzyłam o urlopie :) Chorwację wspominam z sentymentem - mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam pojadę
    Piękne zdjęcia
    Olu a skąd ta śliczna sukienka - w kwiatki taka zielona czy miętowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukienka jest z Zary, niebawem pokażę się w niej na blogu modowym ;)

      Usuń
  22. AZ trudno wracać do rzeczywistości....co????
    Śliczni jesteście!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trudno ;(
      Czas tak szybko leci, a ja chciałabym jeszcze tam być, leżeć na tej cudnej małej plaży i moczyć nogi w wodzie, dla ochłody!

      Usuń
  23. Piękne widoki, uśmiechnięte i wypoczęte buzie - super. Zazdroszczę;) ale najważniejsze że urlop się udał:)

    OdpowiedzUsuń
  24. pięknie, no pięknie....ja w Chorwacji byłam raz i nie spodabało mi się....kraj, ludzie, ceny ;D jakoś tak nie chywciło mnie...ale Twoja fotorelacja jest fantastyczna....cudowna!!!!1 mogłabym oglądać i oglądać bez końca!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zazdroszczę Wam strasznie :)
    Cudownie się na Was patrzy.
    A miejsce oblędnie piękne :)
    I Wy tacy radosni, uwielbiam takie rodziny - szczęśliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio byłam tam w ciąży...
    Czas by Kubuś poznał ten kraj od drugiej strony :)

    Widać,że świetnie spędziliście czas, wypoczeliscie ....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudna relacja...czekam na więcej...ile tam jechaliście? ile was droga wyniosła? pytam bo tez mamy zamiar jechać i zbieram informacje:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1000 zł w dwie strony. Benzyna + opłaty za autostrady. Jechaliśmy około 15 godzin ( w tym jest dojazd promem na wyspę )
      pozdrawiam

      Usuń
  28. Zazdroszczę.
    My jedziemy nad morze ale to pierwszy wspólny wyjazd z Alą. Juz sie doczekać nie mogę.
    Ps. Masz cudną szarą bluzę na jednym ze zdjęć. Jakiej firmy?

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdjęcia świetne, widoki cudne, już się nie mogę doczekać następnej notki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ooooh Chorwacja <3
    pozazdrościć wakacji:) super że się udały:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ile cudownych zdjęć! Zazdroszczę wakacji :) A możesz zdradzić jakiej firmy macie fotelik rowerowy dla Natalki i jak się sprawuje? :) Planowaliśmy kupić przedni, ale chyba w tym wieku już bez sensu i teraz szukam tylnych z dobrymi opiniami i każda się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Foteliku rowerowego raczej naszego Ci nie polecę, jest stary po Emilce ma już 8 lat i jak pamiętam jeden z pierwszych jaki pojawił się na rynku, zapinany w ramę -
      czeski i niewygodny ;(
      Dla Natalki mamy przyczepkę rowerową dość solidną, wygodną, ale na wakacje jej nie zabieraliśmy - za dużo bagażu ;)) Nie zmieściłaby się ;)

      Usuń
    2. oo a przyczepka jak się sprawuje? Choć chyba się nie przekonam do niej, jakiś taki lęk we mnie siedzi że inny rowerzysta bądź samochód gdzieś mi w tę przyczepkę stuknie ;)

      Usuń
    3. Z przyczepki jesteśmy bardzo zadowoleni, oprócz wygody jaką daje Natalce, można schować bagaże, dodatkową bluze, jedzenie.
      Nie wolno się bać, przyczepka jest bezpieczna;)

      Usuń
  32. jej, zazdroszczę! w szczególności wyspania się i oderwania od rzeczywistości... my wkacje dopiero w sierpniu zaliczymy! Swoją drogą też myslelismy o Chorwacji, ale może następnym razem bo widzę, że warto! Cudnie wyglądacie, widać, że szczęsliwi! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Trochę aktywności fizycznej + trochę leniuchowania = idealne wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny blog :) chciałam zapytac jaki fotelik rowerowy macie dla córeczki ? oj zazdroszcze wakacji ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wyżej pisałam, że foteliku rowerowego raczej naszego Ci nie polecę, jest stary po Emilce ma już 8 lat i jak pamiętam jeden z pierwszych jaki pojawił się na rynku, zapinany w ramę -
      czeski i niewygodny ;(
      Dla Natalki mamy przyczepkę rowerową dość solidną, wygodną, ale na wakacje jej nie zabieraliśmy - za dużo bagażu ;)) Nie zmieściłaby się ;)

      Usuń
  35. Na górze w tytule powinno być ostrzeżenie - Uwaga - ilość lodów i rodzinnego piękna - niedozwolona :))) Fantastyczni WY :))))

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudowne zdjęcia :) Będziecie mieć wspaniałe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam.

    Trafiłem właśnie na Twój blog - szukałem informacji dotyczącej wyspy Pasman - jedziemy tam na wakacje za kilka dni...i bardzo dużo ciekawych informacji się dowiedziałem - dobra robota... :)

    Chciałem spytać o jedną sprawę dotyczącą przeprawy promowej na wyspę....jadę tam pierwszy raz a nie korzystałem do tej pory z tego środka transportu. ..:) wybacz jeśli to pytanie będzie niemądre...

    Moje pytanie jest takie - czy dojeżdżając do portu wjeżdża się od razu na prom (ustawia się w kolejce do wjazdu) i płaci się potem za bilet bezpośrednio na promie - czy trzeba gdzieś z boku zaparkować i szukać jakiejś kasy lub czegoś podobnego ???

    Jak to wygląda od strony kierowcy?
    Wybacz moje pytanie - ale nie chciałbym np. zatamować ruchu jak się okaże że nei mam biletu .......:))

    pozdrawiam
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Zadarze jest Prom.
      Jest osobny do niego pas/ulica gdzie ustawiasz się w kolejce.
      Bez problemu go znajdziesz bo są oznaczenia.
      Zobaczysz sznur samochodów, nie martw się, że kogoś zablokujesz, bo każdy kto stoi w kolejce, zostawia samochód i idzie kupić bilet do kasy.
      Kasa jest na przeciwko wjazdu na prom, po drugiej stonie ulicy. Są to białe budy, nie przypominające kas. Ale tam kupisz bilet, mówisz ile osób ( dzieci do lat 11 jak pamiętam mają wjazd darmowy). za samochód też płacisz. Odjazdy promów znajdziesz w internecie, ale jak soisz w kolejce to będziesz wiedział, że samochody się posuwają do przodu, więc oznacza to że puszczają na prom, tam już panowie Ci powiedzą gdzie masz ustawić samochód. pozdrawiam
      jak masz jakies jeszcze pytanie ,pisz.

      Usuń
  38. Dziękuje za odpowiedź :)
    Właśnie tej informacji mi brakowało :)

    Mam jeszcze jedno pytanie - pamiętasz może czy w tych budkach/kasach można było płacić kartą, ewentualnie w Euro? czy tylko gotówką w kunach?
    Pytam o to, gdyż muszę zaplanować ile kupić kun...wiem że potem można wybrać kuny w bankomacie - ale lepiej być przygotowanym na np. awarię w banku ....:)

    Michał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie jestem w Pasman, w tym roku też tu przyjechałam, więc jestem na bieżąco ;)
      Ale niestety nie wiem czy w kasie można płacić kartą, nie wiem czy można euro ;(
      Mąż płacić w kunach około 130 kun za dwie osoby + auto.
      Więc myślę, że warto być już przygotowanym i zabrać ze sobą więcej kun, właśnie na prom.
      pozdrawiam

      Usuń