Pomogła jej lala, która zawsze siusia obok! ( No może nie siusia, a robi co innego, bo dzidzia na nocniczku to chłopczyk)
Rano, czy w ciągu dnia, ściągamy pieluszkę i siadamy na nocniczek, obok stawiamy nocnik z lalką.
Zdarza się, że Natalka sama tak robi! Sama ściąga pieluchę i idzie po nocniki!
A siuśki, prawie zawsze lądują tam gdzie trzeba!
Latem, bo na wiosnę już przeklinam, będziemy chodzić w samych majteczkach;)
Na noc zapewne będę jeszcze zakładać pieluchę, ale to już duży krok do sukcesu!
Brawo!!! My będziemy uczyć Zosię na nocniczek jak się ociepli:) Mam nadzieję,że słońce zawita do Nas wszystkich jak najszybciej:)
OdpowiedzUsuńBrawo:) Martyśka też się łasi do nocnika:D narazie siada w ubraniu i mówi psi psi:D
OdpowiedzUsuńSuper! Mój synek przed zabiegiem na wnętrostwo już sygnalizował potrzebę siusiania i miałam nadzieję, że do wakacji to już na pewno pożegnamy pieluchy. Niestety po operacji już tego nie robi... ale rozumiem to, stres i ból wszystko zmienia. Uczymy się od nowa :)
OdpowiedzUsuńA więc powodzenia ;)
UsuńAle śliczna ta Twoja Natalia :D
OdpowiedzUsuńjak przypilnuje Emilkę to siadana nocnik ale stroni od tego gagatek :))))
OdpowiedzUsuńNatki śliczna
pozdrawiam
Boże, jaka Ona słodka! Nawet z gołą pupą ;)
OdpowiedzUsuńPoważnie to śledzę właśnie nocnikowanie zaprzyjaźnionych mam i ich dzieci, bo to temat dla Nas bardzo na topie ;) Właściwie to ciężko mi się w ogóle do tego zabrać, ale muszę zrobić tak jak Ty. Alanek ma swoje 2h w ciągu dnia, kiedy mniej więcej może się coś ukręcić, więc powinnam go chyba próbować już sadzać :] Niestety najczęściej zanim się zorientuje (ostatnio tak jakoś) to jest już za późno.
Życzę Wam powodzenia :*
Gratulacje! Fajnie, że tak ładnie idzie nocnikowanie:)
OdpowiedzUsuńHehe, jaka zainteresowana:) Ale i tak najlepsze są góralskie kapciuszki:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
brawo!
OdpowiedzUsuńu nas sukcesem jest brak histerii przy ściąganiu pieluchy i sadzaniu, ale podobnie jak u was czekam na lato i puszczam Emilkę w samych majtkach do biegania po domu, może w ten sposób szybciej się nauczy.
powodzenia!
mądra dziewczynka :) Oby jak najszybciej przyszło słońce!
OdpowiedzUsuńNie ma to jak z pomocnikiem obok :)
OdpowiedzUsuńGratulacje,!
hehehhehehe pomocnik obok jest świetny-super niunia;)*
OdpowiedzUsuńGratulację!:)
OdpowiedzUsuńTo na prawdę duży sukces.;)
Ja czekam na wiosnę, czy tam lato... Byle było cieplej. I zacznę małą swoją też już sadzać! :)
OdpowiedzUsuńDo jutra!
gratulacje, no i słodka z niej dziewczynka :*
OdpowiedzUsuńBrawo dla Natalki!
OdpowiedzUsuńMy nadal pieluszkowi jestesmy , aczkolwiek cos zaczyna sie dziac pozytywnego u nas z nocnikiem :) Coraz czesciej po niego siegamy :)
Super :)
OdpowiedzUsuńGratuluję, pozbycie się pieluszki to już naprawdę coś :)
U nas nocnikowanie idzie opornie, czasem już tracę nadzieję a nie powinnam przecież - bo pracować trzeba nad tym wytrwale! Ale wpadłam na super pomysł, dokupię drugi nocnik i 'podkradnę' Ci pomysł z laką :) mam nadzieję, że nie będziesz mi miała tego za złe :)
OdpowiedzUsuńNatalka, super grzeczna i dzielna dziewczynka :)
Pozdrawiam:*
Jasne, że nie! To naprawdę dobry sposób;)
Usuńsuper!ja od paru dni Maje też puszczam bez pieluszki,często sadzam na nocnik, mówie jej że ma wołać tak samo jak kupke itd mam nadzieje że ładnie to opanuje :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę! Ja jeszcze nie mogę uczyć córki siusiania do nocnika, bo kilka razy próbowałam i zawsze konczylo sie to chorobą z racji tego ze w mieszkaniu mamy dość chłodno. Poczekam do cieplejszych dni i wtedy zacznę, po za tym moj maz nie pozwala mi jej bez pampersa puszczac i sie denerwuje.. ale niedlugo wyjezdza za granicę i będę mogła działać. W koncu bo jednak pampki troszkę kosztują. Ja uzywam od urodzenia Dada, bo sa dla mnie lepsze niz Pampersy nawet. a co do nocniczka, to mam przygotowany z Fisher Price co ma dźwięki :p mam nadzieje ze takie udogodnienia mi pomogą ;)
OdpowiedzUsuńBrawo dla Natalki :)
Nawet z nocnikiem wychodzą Ci super fotki :)
OdpowiedzUsuńO, dziękuję;)
Usuńno to wielkie brawa za sukcesy!!! pozdr i zapraszamy do nas na nowy post
OdpowiedzUsuńmądra dziewczynka :) brawo!
OdpowiedzUsuńBardzo masz mądrą córeczkę. Widocznie dla niej to ten czas, żeby porzucić pieluszkę.
OdpowiedzUsuńJa miałam dwa podejścia i w końcu się udało. Powiedziałam, żeby się pożegnał z pieluchami, sam je wyrzucił do śmietnika i siadał na nocnik. Pierwszej nocy się zsikał na łóżeczko i potem już był ok.
Co za mina :) Gratuluję Kochana, oby szybko nauczyła się siusiać tylko na nocnik :) zastosuj system nagród, kup naklejki i za każdy raz gdy będzie miała suchą pieluszke daj jej jedną :) pomaga :)
OdpowiedzUsuńOj, nie wiem czy takie nagrody na nią podziałają, ona musi rozumieć sygnały, które do niej docierają z własnego ciała, ale z każdym dniem jest coraz lepiej!
UsuńGratulacje!!! Swietnie jej idzie. Ja tez mam zamiar rozpoczac nauke siusiana do nocniczka. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńbrawa dla córci!
OdpowiedzUsuńbrawooo!
OdpowiedzUsuńWielkie brawa!
OdpowiedzUsuńsłodka dziewczynka :)
OdpowiedzUsuńale suuuuuper metoda :)))
OdpowiedzUsuń