piątek, 5 kwietnia 2013

Przygoda z nocnikiem

Jestem pełna podziwu dla Natalki, jak szybko załapała do czego służy nocnik;)
Pomogła jej lala, która zawsze siusia obok! ( No może nie siusia, a robi co innego, bo dzidzia na nocniczku to chłopczyk)
Rano, czy  w ciągu dnia, ściągamy pieluszkę i siadamy na nocniczek, obok stawiamy nocnik z lalką.
Zdarza się, że  Natalka sama tak robi! Sama ściąga pieluchę i idzie po nocniki!
A siuśki, prawie zawsze lądują tam gdzie trzeba!
Latem, bo na wiosnę już przeklinam, będziemy chodzić w samych majteczkach;)
Na noc zapewne będę jeszcze zakładać pieluchę, ale to już duży krok do sukcesu!















35 komentarzy:

  1. Brawo!!! My będziemy uczyć Zosię na nocniczek jak się ociepli:) Mam nadzieję,że słońce zawita do Nas wszystkich jak najszybciej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo:) Martyśka też się łasi do nocnika:D narazie siada w ubraniu i mówi psi psi:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Mój synek przed zabiegiem na wnętrostwo już sygnalizował potrzebę siusiania i miałam nadzieję, że do wakacji to już na pewno pożegnamy pieluchy. Niestety po operacji już tego nie robi... ale rozumiem to, stres i ból wszystko zmienia. Uczymy się od nowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale śliczna ta Twoja Natalia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jak przypilnuje Emilkę to siadana nocnik ale stroni od tego gagatek :))))

    Natki śliczna

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże, jaka Ona słodka! Nawet z gołą pupą ;)
    Poważnie to śledzę właśnie nocnikowanie zaprzyjaźnionych mam i ich dzieci, bo to temat dla Nas bardzo na topie ;) Właściwie to ciężko mi się w ogóle do tego zabrać, ale muszę zrobić tak jak Ty. Alanek ma swoje 2h w ciągu dnia, kiedy mniej więcej może się coś ukręcić, więc powinnam go chyba próbować już sadzać :] Niestety najczęściej zanim się zorientuje (ostatnio tak jakoś) to jest już za późno.
    Życzę Wam powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! Fajnie, że tak ładnie idzie nocnikowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe, jaka zainteresowana:) Ale i tak najlepsze są góralskie kapciuszki:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. brawo!
    u nas sukcesem jest brak histerii przy ściąganiu pieluchy i sadzaniu, ale podobnie jak u was czekam na lato i puszczam Emilkę w samych majtkach do biegania po domu, może w ten sposób szybciej się nauczy.
    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  10. mądra dziewczynka :) Oby jak najszybciej przyszło słońce!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma to jak z pomocnikiem obok :)
    Gratulacje,!

    OdpowiedzUsuń
  12. hehehhehehe pomocnik obok jest świetny-super niunia;)*

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulację!:)
    To na prawdę duży sukces.;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja czekam na wiosnę, czy tam lato... Byle było cieplej. I zacznę małą swoją też już sadzać! :)

    Do jutra!

    OdpowiedzUsuń
  15. gratulacje, no i słodka z niej dziewczynka :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Brawo dla Natalki!
    My nadal pieluszkowi jestesmy , aczkolwiek cos zaczyna sie dziac pozytywnego u nas z nocnikiem :) Coraz czesciej po niego siegamy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super :)
    Gratuluję, pozbycie się pieluszki to już naprawdę coś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas nocnikowanie idzie opornie, czasem już tracę nadzieję a nie powinnam przecież - bo pracować trzeba nad tym wytrwale! Ale wpadłam na super pomysł, dokupię drugi nocnik i 'podkradnę' Ci pomysł z laką :) mam nadzieję, że nie będziesz mi miała tego za złe :)
    Natalka, super grzeczna i dzielna dziewczynka :)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie! To naprawdę dobry sposób;)

      Usuń
  19. super!ja od paru dni Maje też puszczam bez pieluszki,często sadzam na nocnik, mówie jej że ma wołać tak samo jak kupke itd mam nadzieje że ładnie to opanuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdroszczę! Ja jeszcze nie mogę uczyć córki siusiania do nocnika, bo kilka razy próbowałam i zawsze konczylo sie to chorobą z racji tego ze w mieszkaniu mamy dość chłodno. Poczekam do cieplejszych dni i wtedy zacznę, po za tym moj maz nie pozwala mi jej bez pampersa puszczac i sie denerwuje.. ale niedlugo wyjezdza za granicę i będę mogła działać. W koncu bo jednak pampki troszkę kosztują. Ja uzywam od urodzenia Dada, bo sa dla mnie lepsze niz Pampersy nawet. a co do nocniczka, to mam przygotowany z Fisher Price co ma dźwięki :p mam nadzieje ze takie udogodnienia mi pomogą ;)
    Brawo dla Natalki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nawet z nocnikiem wychodzą Ci super fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. no to wielkie brawa za sukcesy!!! pozdr i zapraszamy do nas na nowy post

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo masz mądrą córeczkę. Widocznie dla niej to ten czas, żeby porzucić pieluszkę.
    Ja miałam dwa podejścia i w końcu się udało. Powiedziałam, żeby się pożegnał z pieluchami, sam je wyrzucił do śmietnika i siadał na nocnik. Pierwszej nocy się zsikał na łóżeczko i potem już był ok.

    OdpowiedzUsuń
  24. Co za mina :) Gratuluję Kochana, oby szybko nauczyła się siusiać tylko na nocnik :) zastosuj system nagród, kup naklejki i za każdy raz gdy będzie miała suchą pieluszke daj jej jedną :) pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie wiem czy takie nagrody na nią podziałają, ona musi rozumieć sygnały, które do niej docierają z własnego ciała, ale z każdym dniem jest coraz lepiej!

      Usuń
  25. Gratulacje!!! Swietnie jej idzie. Ja tez mam zamiar rozpoczac nauke siusiana do nocniczka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń