czwartek, 25 kwietnia 2013

Nasza Fiona

Nasza kotka Fiona jest z nami  prawie dwa lata, to tyle ile ma Natalka!
Miłość Natalki i Fiony jest ogromna! Ale czasem różnie z nią bywa ;)
Natalka chce karmić kotkę, głaskać i bawić się z nią;)
 Fiona nie zawsze ma na to ochotę, zwłaszcza kiedy jest miętolona;))
Natalka nazywa kotkę  - miau, miau.
Czasami cały dzień słyszę miaułczenie i widzę uciekającego kota i rozbawioną Natalkę:)
Fiona nigdy celowo nie skrzywdziła Natki, dzielnie znosi jej  zabawy,  jednak  najszczęśliwsza jest kiedy Natalka śpi ;)
Jak to jest z tym byciem pod jednym dachem kota i małych dzieci, macie coś przeciwko temu?
Ja nigdy nie widziałam przeciwwskazań.  To wszystko zależy od nas dorosłych, od naszego zdrowego i rozsądnego podejścia do rzeczy;)

Kiedyś było tak ;)


Błogi spokój, bo Natusia jeszcze mała i nie chodziła ;)


Emilka podrapie  po uszkach ;)


Fiona ma nawet swoją poduszeczkę ;))


To typowy kanapowiec ;)


Niewinne oczka :)


Ale jak zaczęła Natalka chodzić, lepiej czasem się schować ;)


A może w szafie Emilki !


Jakiś kumpel!


 A kuku widzi ktoś mnie? :)


Czy to Natalka się obudziła ? Nie, nie za wcześnie !


Jakoś to zniosę i tak zaraz idzie spać!



32 komentarze:

  1. Hahaha boski kot! :D
    Rozbawiło mnie zdjęcie córeczki w łóżeczku no i kot:D

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli kot nie drapie to jest ok, a jeśli podrapie polecam maść nagietkową (czyni cuda), moja córka uwielbia kota przytulać, czego kot nie lubi i stąd czasem zadrapanie podczas ucieczki z objęć.
    nasz kot nie wychodzi na dwór, ale mimo to przy najbliższej okazji zrobię córce badania na toksoplazmozę
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna, chociaż za kotami nie przepadam.:)
    Bardziej preferuje pieski:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. fiona jak maskotka wygląda piękna jest :)))

    pozdrawiam dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem to czy kot czy pies to trzeba pilnować i zwierzę i dziecko. My mamy psa odkąd Oskar skończył 10 miesięcy i różnie to bywa czasami młody tak przymiłuje Lenkę, że ona piszczy i ucieka a czasami jej coś nie spodoba się i na niego warczy. W jednym i w drugim przypadku zawsze wkraczam do akcji aby nikomu nie stała się krzywda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia. Mamy 3 koty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. najlepsza Fiona za książkami.l cwany kot!

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowita, wkomponuje się w każdą sytuację i okoliczność - i to niepostrzeżenie - tego powinniśmy się uczyć od kotów..

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy dwa koty i najgorszy problem to żwirek który roznoszą i kocie kłaki. Niestety przy dzieciach z kotami moim zdaniem jest pewien problem, choć sami Chłopcy są zwierzakami zachwyceni (koty wręcz odwrotnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne relacje mają, mała jest boska! - kotka też milusia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna jest :) Moi teściowie też mają Fionę.
    Przez mój dom przewinęło się już chyba ze 100 kotów (bez jaj). Ostatnio przez kilka lat miałam 4 kocury. Wczoraj widziałam zwłoki jednego z dwóch, które nam zostały... obecnie mam jednego, więc chętnie bym przygarnęła znowu jakieś :(
    Życie. Żeby nie było tak smutno to powiem, że bardzo lubię kotki, niektórzy mówią, że są fałszywe, ale tak samo jak lubię psy to wiem, że one też potrafią pokazać pazurki... tzn. zęby ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. super post, rozbawilas mnie na maxa:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Skąd się wzięły moje poduchy u Ciebie w domu? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kotka jest śliczna, ja tam nie mam nic przeciwko i uważam, że dzieci lepiej "chowają" się ze zwierzętami. Pewnie miałaś na myśli toksoplazmozę jako coś przeciwko? Ale ludzie chyba błędnie uważają, że to głównie koty ją roznoszą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze marzyłam o persie jednak uczulenie mojej siostry nie pozwala mi na to :( Na szczęscie mam suzi !
    Cudowna kotka :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna kotka:) I chyba dobrze się dogadują:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ach prawdziwa miłość - kocia miłość :D!

    OdpowiedzUsuń
  18. my mamy Luśkę i to niesamowite jak ona jest do dzieci idealna....coćby nie wiem co się działo nawet nie prychnie na nie, Ala często bierze ją za poduszkę, biega za nią a ona nic....jakby była ich mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. fajna kotka, my nie mamy kociaka bo mąż ma uraz do tych pluszakow. a ja tak je lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękna ta wasza Fionka :) My też mamy 2 letnią kotkę i ja jestem w 24 tygodniu ciąży. Nasza Mini nawet jeszcze nie zdaje sobie sprawy co ją czeka :D

    Zapraszam do mnie:
    http://xweetlie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń