Mamy idealne kapcie na zimę!
Przede wszystkim liczy się wygoda i żeby było nam ciepło;)
Wszystkie trzy zaopatrzyłyśmy się w góralskie kapcie, tylko Jurek się wyłamał;)) haha
Bo przecież mieszkamy w górach i o innych nie ma mowy!
Natalka próbuje się schować między kartonami w pokoju Emilki, gdzie jest wieczny bałagan;)
Jak nie jedna go zrobi, to druga dokończy.
Uwielbiam to zdjęcie;))
Ps. Muszę dodać, że tych kapci Natalka o dziwo nie ściąga! Na szczęście ;)

kapciuchy boskie!
OdpowiedzUsuńna Śląsku też popularne! :)
Oj tak!
OdpowiedzUsuńto jest zdecydowane : must have na jesienno-zimowy czas! :*
mam sentyment do tych kapciuchów :)
OdpowiedzUsuńKapcie wyglądają słodko! Prawie tak bardzo jak schowane Natalka :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
miałam nie raz takie kapciochy fajne są :)
OdpowiedzUsuńPamiętam te buciki:) Nosiłam je jak byłam mała, muszę kupić takie moim dziewczynkom:) Zapraszam do obejrzenia biżuterii:)
OdpowiedzUsuńFajne buty :)
OdpowiedzUsuńświetne, też takie kiedyś miałam :)
OdpowiedzUsuńKapcie są super! Nóżki Wam nie zmarzną na pewno! Natalka za pudełkami wygląda bosko!
OdpowiedzUsuńŚwietne kapcie :)
OdpowiedzUsuńOszsz... chyba kupię Młodej takie kapciochy :D
OdpowiedzUsuńUwierzyć nie mogę bo tydzień temu dostaliśmy takie kapcie od Boryskowej prababci:)
OdpowiedzUsuńFajowe te kapcie :D
OdpowiedzUsuńMoja córcia też takie ma są super ciepłe. U mojej Maji w pokoju też taki bałagan, sprzątne i zaraz od nowa jest bałagan bo Maja przejdzie jak huragan.
OdpowiedzUsuńkapcie przesłodkie! :)
OdpowiedzUsuńsuper kapcie! też takie mam:D u Nas w Ustroniu pełno ich :-)
OdpowiedzUsuńCudne są. Uwielbiam takie rzeczy.
OdpowiedzUsuńsuper kapciochy ;)
OdpowiedzUsuńJakie wyposażenie góralskie na prawdziwe mrozy!
OdpowiedzUsuńsupcoi:)
OdpowiedzUsuńJa Antośce nawet skarpetek nie mogę założyć bo nie pozwala, a nawet jak się uda za chwilę je ściąga. O kapciach mogę zapomnieć. Teraz jak jest chłodno po domu chodzi w rajtuzach, inaczej chodziła z gołymi stopami :/
OdpowiedzUsuńuwielbiam góralskie kapcie, też kiedyś takie miałam:)
OdpowiedzUsuńaz mi się cieplutko w stópki zrobiło!!!
OdpowiedzUsuńtez mam takie najcieplejsze kapcie pod słoncem , taka słodka rodzinna atmosfera , a malutka jest prze kochaniutka ;*
OdpowiedzUsuńhahah jakie słodkie <3
OdpowiedzUsuńurocze:)
OdpowiedzUsuńjakie słodziutki :) i najważniejsze, że cieplutkie ;)
OdpowiedzUsuńOoo fajne papucie:d
OdpowiedzUsuńurocze zdjęcie z góry z trzema parami papućków :)!
OdpowiedzUsuńhttp://ilovesecondhands.blogspot.com/
Piękne i pewnie cieplutkie:)))
OdpowiedzUsuńTakie kapcie są cudowne, najchętniej to po mrozie bym w nich chodziłą, tak grzeją!
OdpowiedzUsuńjak bym miała takie kapcie, to też bym ich nie sciągała ;)
OdpowiedzUsuńNie ściąga bo takie piękne :-) Ślicznie dziewczyny wyglądają w tych kapciach :-) a zdjęcie chowającej się Natalki niesamowite jest :-)
OdpowiedzUsuńŚwietne kapciochy tylko obserwuj nóżki bo u nas po pewnym czasie te podeszwy sie wygniotły i stópka sie krzywiła!!!!!
OdpowiedzUsuńCudowne cieplutkie kapciuchy :)
OdpowiedzUsuńpiękne kapciochy :) są meeega ciepłe też mam takie :)
OdpowiedzUsuń------------------------
Zapraszam do konkursu :)
http://qamille.blogspot.com/2012/11/konkurs-kosmetyczny.html
Słodkie kapciuchy! jak żołnierzyki na baczność stoją! Będzie ciepło zimą :)
OdpowiedzUsuńdobrze, ze mi o nich przypomniałaś, zaopatrzę sie przy okazji, choć u nas podłoga ciepła :)
OdpowiedzUsuń