Najbardziej lubi je Natalka, kiedy tylko powiem - choć idziemy na malinki, biegnie w stronę krzaczka z uśmiechem na twarzy, bo ona wszystko rozumie!
Rozgląda się dookoła i pokazuje którą zerwać, czasami próbuje swoimi siłami, ale różnie z tym bywa i prosto z krzaczka wędrują do buzi, lub rączki bo lubi zjeść ich dużo, dba o to żeby nikt jej nie zabrał, żeby starczyło dopóki brzusio się napełni, o Emilce nie zapominamy kiedy wróci ze szkoły również się nimi nacieszy.
Kocham te chwile kiedy pokazuje ząbki i robi minki, kiedy smakuje, lub poprostu się im przygląda, czasami zgniata w rączce, biega radośnie wokół mnie, lub wciska się w głąb krzaka, przewraca lub kuca i pełno je wszędzie, a przy tym piska radośnie, że sąsiedzi ją słyszą:))
Zobaczcie sami:)



jaka ona słodka, i jaki piekny kucyczek :)
OdpowiedzUsuńjaką cudowną sukieneczkę ma Natalka :-))) i w ogóle jest cudowna :-)) z wielkimi tymi oczkami takimi ;-) a u nas w tym roku malin nie było.. coś nie służyły im chyba klimaty amerykańskie ;-)
OdpowiedzUsuńslicznotka a jak zakjada, pewnie sie nie podzieli???
OdpowiedzUsuńmalinki prosto z krzaczka musza byc slodziutkie:))
Natalka sama słodka jak ta malinka :)
OdpowiedzUsuńps. śliczną ma sukienkę :)
zazdroszczę malinek w ogródku, a córcia przesłodka.
OdpowiedzUsuńśliczna ta Twoja Malinka :)
OdpowiedzUsuńA co, malinki są Jej to pilnuje ;)
OdpowiedzUsuńo rany z jakim smakiem wcina malinki :))) Emi moja zrywa je i rozgniata :))) do buzi nie weźmie za nic w świecie :/
OdpowiedzUsuńpozdrawiam dziewczyny
Powiem Ci Olu, że dzisiaj nawet nie zajrzałam w treść posta. Zobaczyłam u siebie w blogrollu tytuł posta, zajrzałam i jak zwykle zauroczyłam się malutką Natalką :)
OdpowiedzUsuńWy wszystkie to same słodycze ;*
Malinki :) Mniami
OdpowiedzUsuńA Natalka ma piękną sukieneczkę!
Dziewczyna jak malina :D
OdpowiedzUsuńkochaniutka:)
OdpowiedzUsuńślicznie i zdrowo ;)
OdpowiedzUsuńAle z niej słodziak, nawet Twoja dziecinka jest modnisią w uroczej sukience. A oczka ma zniewalająco piekne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Cleo-inspire
Ola katar to jeszcze, jeszcze nas dopadł okropny rota a najbardziej mnie i Ale...to był koszmar...
OdpowiedzUsuńMała wygląda obłędnie!
OdpowiedzUsuńMy też lubimy malinki, zwłaszcza Maja, ale niestety nie mamy własnych...
OdpowiedzUsuńNatalka śliczna!
Wyraz buzi Natalki na trzecim zdjęciu bezcenny :)
OdpowiedzUsuńale ona słodziutka :)
OdpowiedzUsuńMuszą być przepyszne:)
OdpowiedzUsuń