czwartek, 9 stycznia 2014

Pomysł na siebie - Moja Mała Bee

                                  Zapraszam na wywiad z cyklu " pomysł na siebie" 


  Moja Mała Bee - to blog, który bardzo cenię za ciepło, naturalność i twórczą fantazję Magdy. Lubię, jak Magda pisze o swojej córeczce Mai, którą nazywa małą Bee, o swojej ciąży, jak również o pomysłach, które potrafi wdrożyć w życie! Pamiętam, pierwsze próby uszycia laleczki,  a potem finał, kiedy lalka powstała, byłam pod jej wielkim wrażeniem. Teraz kiedy oglądam kolejne jej cuda, nie potrafię się zdecydować, która z lalek jest najładniejsza, bo wszystkie mi się podobają. Ostatnio, kiedy ją odwiedziłam na blogu, byłam zaskoczona, jak Magda stworzyła piękny namiot, który zrobiła dla swojej córeczki. Po prostu  fantastyczny!

        Zapraszam na wywiad

              1.    Lubię odwiedzać Twój blog, czytać go i oglądać to co tworzysz własnymi rękami. Jesteś bardzo kreatywną osobą i mam wrażenie, że czego byś się nie chwyciła to zrobisz to doskonale. Czy z tym trzeba się urodzić, czy można się nauczyć? ;)

Dziękuję za miłe słowa :)
Myślę, że jeśli bardzo czegoś chcemy, dążymy wytrwale, porażki nas motywują a nie zniechęcają to da się wszystko.  Wierzę, że każdy z Nas jest kowalem swojego losu, narzekanie, brak wiary w swoje możliwości na pewno nam nie pomogą, jeśli nie spróbujesz skąd masz wiedzieć, że nie potrafisz. Przykładem może być moja pierwsza Tilda - topielcem zwana :P,poza tym trening czyni mistrza :)



2.       Opowiedz nam,  jak to się stało, że zaczęłaś szyć  zabawki/lalki dla dzieci i nie tylko, bo dorośli również je lubią. 
Zobaczyłam pierwszego królika ręcznie robionego na portalu społecznościowym, zakochałam się w nim, a że nie wiedziałam gdzie można takiego kupić zaczęłam zgłębiać tajniki szycia. Pierwszą maskotkę uszyłam ręcznie, mój mąż zawsze zanim pomyślę o czymś wyprzedza mnie i kupił mi maszynę, ja pierwszą książkę jak szyć Tildy i się zaczęło.

3.       Czy szycie  zabawek jest trudne, czy każdy się może tego nauczyć i skąd czerpiesz pomysły? 
Oczywiście, że każdy może je szyć, wymagają troszkę zaangażowania, czasu i wytrwałości, z każdą następną wszystko przychodzi łatwiej, szybciej.  Pomysły czasem rodzą się w głowie, czasem są podpatrzone, innym razem powstają razem z lalką/zabawką.

4.       Czy w Twojej głowie rodzą się jakieś nowe pomysły na szycie,  lub inne kreatywne pomysły, które chcesz wdrożyć w życie? 
Pomysłów mam masę :)) Wszystko jest ograniczone przez czas, który jest tak cenny. Najwięcej poświęcam Go Majce, nigdy w życiu nie chciałabym robić coś kosztem bycia z nią,czasu na wspólne zabawy. Miedzy innymi dlatego jest taki postój u mnie z szyciem :)Obecnie robię rzeczy, które możemy tworzyć razem 



5.       Masz jakąś laleczkę, ręcznie przez Ciebie uszytą, która jest Ci bliska sercu, którą lubisz najbardziej? Pokażesz ją nam?  
Najbardziej lubię Myszkę, jest malutka, sympatyczna, dużo frajdy sprawiło mi jej zrobienie :)



6.       Twoja córeczka jest pewnie zachwycona, że mama szyje, czy ona podpowiada Ci czasem jaką uszyć laleczkę? 
Maja jest jeszcze za mała aby czerpać korzyści z mojego szycia, może jak będzie starsza złapie bakcyla, jeśli nie to trudno, nie będę jej zmuszać;-)


7.       Czy Twoje laleczki mają jakieś specjalne miejsce w domu, zanim zostaną sprzedane np. pokoik Twojej córki? 
Najczęściej pakuję je od razu, aby się nie zabrudziły, Maja nie dobrała do nich, leżą w bezpiecznym miejscu, w szafce czekając na nowego właściciela:)

8.       Gdzie można kupić Twojej laleczki? 
Szyję ich naprawdę nie wiele, większość rozdałam, uważam iż, aby coś sprzedać trzeba to robić perfekcyjnie, ja nie potrafię wziąć pieniędzy za lalkę. Jeśli będę szyć tak, abym była w 95% zadowolona wówczas może je będę wystawiać na sprzedaż, kiedy to nastąpi nie wiem, może nigdy. Najważniejsze  to czerpanie radości z tego co się robi, fajnie jest mieć coś tylko swojego, dzieci rosną bardzo szybko, nie chciałabym się obudzić pewnego dnia i czuć się nieużyteczna, czy bezwartościowa, nie mieć co ze sobą zrobić.


9.       Jak godzisz obowiązki, zajmowanie się domem, córką  wypełnia Ci już cały dzień ? 
Jak już pisałam, nie robię nic kosztem rodziny, jeśli szyłam to podczas Mai drzemki południowej, wówczas też gotowałam obiad, czy sprzątałam, jeśli się chce to 3 godziny można wydłużyć maksymalnie, wymaga to jednak sporej gimnastyki ;-), zorganizowania.
Aktywne tworzenie wymaga poświęceń przy dziecku, mężu pracy i domu - który jak wiemy sam się nie sprząta;-)
Często nie spałam, nie dojadłam, za to jaka szczęśliwa byłam, piszę w czasie przeszłym bo teraz będąc w ciąży ciężko mi się zmobilizować do czegokolwiek, Maja nie śpi w dzień od dłuższego czasu, a po całym dniu jestem padnięta, idę położyć Maję i zazwyczaj zasypiam :)


10.   Proszę o poradę dla innych matek, kobiet, które chcą same spróbować sił w szyciu laleczek, czy są jakie wzory, wykroje ? 
Przede wszystkim są książki wydane po polsku, można je kupić w Empiku, znajdziecie w nich opisy wykonania danej zabawki, jak i wykroje, niestety są dość drogie, bo około 45 zł, jeśli dobrze pamiętam.

zdjęcie z internetu
W Googlach wystarczy wpisać wykroje tilda, na chomikuj.pl jest ich również dużo, w internecie możemy znaleźć dużo tutorili - jak uszyć tildową zabawkę.
Podam też Link do tutków  razem z wykrojem:)
Na moim blogu również jest parę Tutoriali jak szyć :)


Dziewczyny ja jestem samoukiem, wiele rzeczy tylko groźnie wygląda,  w praktyce jest całkiem inaczej, chętnie pomogę czy odpowiem na wasze pytania, prześlę wykroje jeśli będę miała taki jaki chcecie.

Serdecznie dziękuję Oli za zaproszenie i gościnę na jej blogu :*


DziękujęMadziu za wywiad;)
Wszystkich zapraszam na bloga Moja Mała Bee , na zszywkę.pl, gdzie znajdziecie ręcznie uszyte laleczki Magdy, oraz facebooka.

19 komentarzy:

  1. Uwielbiamy tego bloga i piękne lale :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zabawki, miło było poczytać rozmowę z tak sympatyczną dziewczyną

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne są te laleczki :-) uwielbiam je i materiały, które są do ich szycia.. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. o tak my się znamy :-))
    niezmiennie podziwiam wyczyny Madzi

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. lecę w takim razie na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Magde znamy, podziwiamy i baaaardzo lubimy :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znałam ! Zaciekawiłaś mnie więc z chęcią poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię zaglądać do dziewczyn.
    patrzę i podziwiam jak szycie Magdy ewoluuje i zmienia się.
    jak sama nauczyła się tak pięknei szyć. jestem pełna podziwiu dla jej umiejętności.

    OdpowiedzUsuń
  9. Baardzo lubie Madzie :):) Na prawde milo ,ze zrobilas wywiad z nia :) Madzia jest wyjatkowa osobka :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super lale ! Piękne i pracochłonne. I nie mogę się napatrzeć jak one wszystkie wdzięcznie i kobieco siedzą , tak jak kiedyś kobiety siedziały, my już takiego subtelnego wdzięku nie mamy, he,he :) Pozdrawiam pieknie szyjącą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam, bo dla mnie szycie to czarna magia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Magdę znam i podziwiam od dawna :))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Madzia ja nie jestem blogowiczką ole Kocham Ciebie i Twojego Bloga jest Super:)

    OdpowiedzUsuń