Zapraszam na wywiad z cyklu " pomysł na siebie"
Moja Mała Bee - to blog, który bardzo cenię za ciepło, naturalność i twórczą fantazję Magdy. Lubię, jak Magda pisze o swojej córeczce Mai, którą nazywa małą Bee, o swojej ciąży, jak również o pomysłach, które potrafi wdrożyć w życie! Pamiętam, pierwsze próby uszycia laleczki, a potem finał, kiedy lalka powstała, byłam pod jej wielkim wrażeniem. Teraz kiedy oglądam kolejne jej cuda, nie potrafię się zdecydować, która z lalek jest najładniejsza, bo wszystkie mi się podobają. Ostatnio, kiedy ją odwiedziłam na blogu, byłam zaskoczona, jak Magda stworzyła piękny namiot, który zrobiła dla swojej córeczki. Po prostu fantastyczny!
Zapraszam na wywiad
1. Lubię odwiedzać Twój blog, czytać go i oglądać to co tworzysz własnymi
rękami. Jesteś bardzo kreatywną osobą i mam wrażenie, że czego byś się nie
chwyciła to zrobisz to doskonale. Czy z tym trzeba się urodzić, czy można się
nauczyć? ;)
Dziękuję za miłe słowa :)
Myślę, że jeśli bardzo
czegoś chcemy, dążymy wytrwale, porażki nas motywują a nie zniechęcają to da
się wszystko. Wierzę, że każdy z Nas jest kowalem swojego losu,
narzekanie, brak wiary w swoje możliwości na pewno nam nie pomogą, jeśli nie spróbujesz
skąd masz wiedzieć, że nie potrafisz. Przykładem może być moja
pierwsza Tilda - topielcem zwana
:P,poza tym trening czyni mistrza :)
2. Opowiedz nam, jak to się stało, że
zaczęłaś szyć zabawki/lalki dla dzieci i nie tylko, bo dorośli również je
lubią.
Zobaczyłam pierwszego
królika ręcznie robionego na portalu społecznościowym, zakochałam się w nim, a że nie wiedziałam gdzie można takiego kupić zaczęłam
zgłębiać tajniki szycia. Pierwszą maskotkę uszyłam ręcznie, mój mąż zawsze
zanim pomyślę o czymś wyprzedza mnie i kupił mi maszynę, ja pierwszą książkę
jak szyć Tildy i się zaczęło.
3. Czy szycie zabawek jest trudne, czy
każdy się może tego nauczyć i skąd czerpiesz pomysły?
Oczywiście, że każdy może je
szyć, wymagają troszkę zaangażowania, czasu i wytrwałości, z każdą następną
wszystko przychodzi łatwiej, szybciej. Pomysły czasem rodzą się w głowie,
czasem są podpatrzone, innym razem powstają razem z lalką/zabawką.
4. Czy w Twojej głowie rodzą się jakieś nowe
pomysły na szycie, lub inne kreatywne pomysły, które chcesz wdrożyć w
życie?
Pomysłów mam masę :))
Wszystko jest ograniczone przez czas, który jest tak cenny. Najwięcej poświęcam
Go Majce, nigdy w życiu nie chciałabym robić coś kosztem bycia z nią,czasu na
wspólne zabawy. Miedzy innymi dlatego jest taki postój u mnie z szyciem :)Obecnie
robię rzeczy, które możemy tworzyć razem
5. Masz jakąś laleczkę, ręcznie przez Ciebie
uszytą, która jest Ci bliska sercu, którą lubisz najbardziej? Pokażesz ją nam?
Najbardziej lubię Myszkę,
jest malutka, sympatyczna, dużo frajdy sprawiło mi jej zrobienie :)
6. Twoja córeczka jest pewnie zachwycona, że
mama szyje, czy ona podpowiada Ci czasem jaką uszyć laleczkę?
Maja jest jeszcze za mała
aby czerpać korzyści z mojego szycia, może jak będzie starsza złapie bakcyla,
jeśli nie to trudno, nie będę jej zmuszać;-)
7. Czy Twoje laleczki mają jakieś specjalne
miejsce w domu, zanim zostaną sprzedane np. pokoik Twojej córki?
Najczęściej pakuję je od razu,
aby się nie zabrudziły, Maja nie dobrała do nich, leżą w bezpiecznym miejscu, w
szafce czekając na nowego właściciela:)
8. Gdzie można kupić Twojej laleczki?
Szyję ich naprawdę nie
wiele, większość rozdałam, uważam iż, aby coś sprzedać trzeba to robić
perfekcyjnie, ja nie potrafię wziąć pieniędzy za lalkę. Jeśli będę szyć tak,
abym była w 95% zadowolona wówczas może je będę wystawiać na sprzedaż, kiedy to
nastąpi nie wiem, może nigdy. Najważniejsze to
czerpanie radości z tego co się robi, fajnie jest mieć coś tylko swojego,
dzieci rosną bardzo szybko, nie chciałabym się obudzić pewnego dnia i czuć się
nieużyteczna, czy bezwartościowa,
nie mieć co ze sobą zrobić.
9. Jak godzisz obowiązki, zajmowanie się domem,
córką wypełnia Ci już cały dzień ?
Jak już pisałam, nie robię
nic kosztem rodziny, jeśli szyłam to podczas Mai drzemki południowej, wówczas
też gotowałam obiad, czy sprzątałam, jeśli się chce to 3 godziny można wydłużyć
maksymalnie, wymaga to jednak sporej gimnastyki ;-), zorganizowania.
Aktywne tworzenie wymaga
poświęceń przy dziecku, mężu pracy i domu - który jak wiemy sam się nie
sprząta;-)
Często nie spałam, nie
dojadłam, za to jaka szczęśliwa byłam, piszę w czasie przeszłym bo teraz będąc
w ciąży ciężko mi się zmobilizować do czegokolwiek, Maja nie śpi w dzień od
dłuższego czasu, a po całym dniu jestem padnięta, idę położyć Maję i zazwyczaj
zasypiam :)
10. Proszę o poradę dla innych matek, kobiet,
które chcą same spróbować sił w szyciu laleczek, czy są jakie wzory, wykroje ?
Przede wszystkim są książki
wydane po polsku, można je kupić w Empiku, znajdziecie w nich opisy wykonania
danej zabawki, jak i wykroje, niestety są dość drogie, bo około 45 zł, jeśli
dobrze pamiętam.
zdjęcie z internetu
W Googlach wystarczy wpisać wykroje tilda, na chomikuj.pl jest
ich również dużo, w internecie możemy znaleźć dużo tutorili - jak uszyć tildową zabawkę.
Podam też Link do tutków razem z wykrojem:)
Na moim blogu również jest parę Tutoriali jak szyć :)
Dziewczyny ja jestem samoukiem, wiele rzeczy tylko
groźnie wygląda, w praktyce jest całkiem inaczej, chętnie pomogę
czy odpowiem na wasze pytania,
prześlę wykroje jeśli będę miała taki jaki chcecie.
Serdecznie dziękuję Oli za zaproszenie i gościnę na
jej blogu :*
DziękujęMadziu za wywiad;)
Uwielbiamy tego bloga i piękne lale :)
OdpowiedzUsuńJa również lubię Magdy bloga ;)
UsuńŚliczne zabawki, miło było poczytać rozmowę z tak sympatyczną dziewczyną
OdpowiedzUsuńpiękne są te laleczki :-) uwielbiam je i materiały, które są do ich szycia.. :-)
OdpowiedzUsuńLale są fantastyczne!
Usuńo tak my się znamy :-))
OdpowiedzUsuńniezmiennie podziwiam wyczyny Madzi
pozdrawiam
lecę w takim razie na bloga :)
OdpowiedzUsuńMagde znamy, podziwiamy i baaaardzo lubimy :)))
OdpowiedzUsuńNie znałam ! Zaciekawiłaś mnie więc z chęcią poznam :)
OdpowiedzUsuńMusisz poznać ;)
Usuńlubię zaglądać do dziewczyn.
OdpowiedzUsuńpatrzę i podziwiam jak szycie Magdy ewoluuje i zmienia się.
jak sama nauczyła się tak pięknei szyć. jestem pełna podziwiu dla jej umiejętności.
Ja również ;)
Usuńznamy znamy :)
OdpowiedzUsuńBaardzo lubie Madzie :):) Na prawde milo ,ze zrobilas wywiad z nia :) Madzia jest wyjatkowa osobka :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńSuper lale ! Piękne i pracochłonne. I nie mogę się napatrzeć jak one wszystkie wdzięcznie i kobieco siedzą , tak jak kiedyś kobiety siedziały, my już takiego subtelnego wdzięku nie mamy, he,he :) Pozdrawiam pieknie szyjącą :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę piękne;)Cudo!
OdpowiedzUsuńPodziwiam, bo dla mnie szycie to czarna magia:)
OdpowiedzUsuńMagdę znam i podziwiam od dawna :))))
OdpowiedzUsuńMadzia ja nie jestem blogowiczką ole Kocham Ciebie i Twojego Bloga jest Super:)
OdpowiedzUsuń