niedziela, 1 listopada 2015

Za wszystkich, którzy odeszli

Powtórzę się...

1 listopad 2013 rok.

Wszystkich Świętych. To dzień refleksji, melancholii, zadumy.
Dziś zapaliłam świeczkę i pomodliłam się za tatę, za moje babcie, za dziadków i wujków.
Tata, którego nie zdążyłam dobrze poznać, a już pożegnałam dwa lata temu. Na łożu śmierci, w chorobie,  trzymałam za rękę i obiecałam, że zobaczy Natalkę. Byłam wtedy w ciąży, a to wszystko w moje urodziny. W nocy zmarł..
Babcia Agnieszka najbliższa mojemu sercu, to z nią plotłam wianki z polnych kwiatów, oglądałam Flipa i Flapa, to ona dla mnie piekła zajączka na Święta Wielkanocne.
Dziadki jeden duży, drugi mały. Oba kochane tak samo.
Babcia Zosia, która plotła mi warkocze..
Wujek Zenek,  w samochodzie słuchał Bob Marleya, zawsze wesoły i uśmiechnięty.
Wujek Romek i jego broda, dobry i spokojny, takiego go pamiętam.
Brakuje mi Was  wszystkich bardzo...

Mam nadzieję, że za rok, kiedy będę pisać te same słowa, nic się nie zmieni...

Mój ukochany Marek Grechuta, w piosence "Ważne są dni, których jeszcze nie znamy"

6 komentarzy:

  1. Smutne to święto, ale dobrze że jest. Każdy z nas ma kogo odwiedzać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki dzień jest potrzebny...by po wspominać, by na chwilę się zatrzymać...by po prostu się po smucić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam nadzieję, że za rok nic się nie zmieni....

    OdpowiedzUsuń
  4. tak,właśnie....najważniejsze,żebyśmy znowu za rok wszyscy razem się spotkali...

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam zawsze taka nadzieję...

    OdpowiedzUsuń